Choć ma na karku 70 lat, to występ na mundialu w Ameryce Północnej będzie dla niego dopiero trzecim turniejem tej rangi w ponad 35-letniej karierze trenerskiej. Legendarny El Loco, czyli Marcelo Bielsa, zdecydował się odejść po mistrzostwach świata z reprezentacji Urugwaju. Argentyńczyk uznał, że to dobry moment. Czy po raz drugi uda mu się wyjść z grupy?
Mundial i koniec. Bielsa odchodzi po MŚ
Marcelo Bielsa ogłosił, że wkrótce odejdzie ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Urugwaju. 70-letni trener przejął drużynę Garra Charrua w 2023 roku, krótko po tym, jak spędził cztery wspaniałe lata w Leeds United. Informację o odejściu podał German Garcia Grova z TyC Sports.
– Kulminacja naszej pracy to mistrzostwa świata. Uczestnictwo w mundialu to prawdziwy cud w życiu każdego profesjonalnego sportowca. I osobiście będę dozgonnie wdzięczny Urugwajowi za umożliwienie mi udziału w tych zawodach.
🚨Marcelo Bielsa confirma que no seguirá tras el Mundial
🗯️“Nuestro trabajo culmina con la Copa del Mundo, agradezco a #Uruguay por permitirme disfrutar de un mundial” pic.twitter.com/PZXOQKp2aF
— Germán García Grova (@GerGarciaGrova) May 21, 2026
Bielsa tym samym za nieco ponad 20 dni wystąpi na swoim trzecim mundialu. Jego najlepszy wynik to 1/8 finału w 2010 roku z Chile, które wróciło na turniej po dwunastu latach nieobecności. Z kolei podczas MŚ w Korei i Japonii Argentyna Bielsy była powszechnie uznawana za jednego z faworytów, ale odpadła już po fazie grupowej. W jednym z najważniejszych meczów pierwszego etapu turnieju przegrała z Anglią po golu Davida Beckhama z rzutu karnego.
Urugwaj Bielsy w grupie H zmierzy się z aktualnym mistrzem Europy, Hiszpanią, a także Arabią Saudyjską i Republiką Zielonego Przylądka. Odejście Argentyńczyka oznacza, że drużyna z Ameryki Południowej po zakończeniu drugiej kadencji Oscara Tabareza w 2021 roku będzie mieć wkrótce już czwartego selekcjonera.
Suarez będzie zadowolony. Nie miał po drodze z El Loco
Z pewnością ucieszy się pod nosem z tego ogłoszenia Bielsy Luis Suarez. El Pistolero w ostatnim czasie sporo mówił o reprezentacji Urugwaju, wydawał się bardzo skory do powrotu do gry w narodowych barwach. Mimo ostatnich doniesień, Suareza nie uwzględniono nawet w szerokiej kadrze zawierającej w 55 nazwisk.
Napastnik światowej sławy usunął się w cień po Copa America 2024, choćby z uwagi na nerwową atmosferę w drużynie. Jesienią tamtego roku Suarez nie gryzł się w język, gdy mówił o rzeczywistości w kadrze prowadzonej przez Bielsę (rację przyznał mu choćby Federico Valverde)
“Lo que dijo Luis es todo verdad. Jamás mintió ni dijo una cosa que no era. No exageró en ningún momento, dijo las cosas como son. Por mi parte, como todos los referentes, debemos hablar, mejorar y seguir creciendo.
Con Marcelo siempre lo hemos arreglado charlando. Esta va a ser… pic.twitter.com/KVrrh2SaUx
— JS (@juegosimple__) October 7, 2024
– Moi koledzy boją się pożartować czy krzyczeć w kompleksie treningowym. Boli mnie to, co dzieje się w kadrze narodowej. Jest mi smutno, że kompleks jest w takim stanie, ze względu na sposób, w jaki traktuje nas sztab szkoleniowy. Jest to bardzo złe, ale na prośbę sztabu. (…) Dano im przyzwolenie, aby tak traktować ludzi. Fakt, że nie możemy się tym wszystkim dzisiaj cieszyć, boli. Piłkarze tu przychodzą i nie cieszą się – powiedział Suarez.
– [Bielsa] nie lubi zbytnio zadawać się z liderami ani doświadczonymi zawodnikami. Wolałem tego unikać, bowiem to reprezentacja była dla mnie priorytetem i nie chciałem się w to wplątywać. Lepiej było milczeć, aby uniknąć konfliktu, ale podczas Copa America zdarzyły się sytuacje, które bardzo mnie zraniły, jednak musiałem milczeć z szacunku do reprezentacji – zakończył wywód Suarez, cytowany przez urugwajski El Pais.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix