Legenda Lechii ma plan. „Klub musi zostać sprzedany”

Mikołaj Duda

25 maja 2026, 11:07 • 3 min czytania 19

Reklama
Legenda Lechii ma plan. „Klub musi zostać sprzedany”

Lechia – mimo że sama uważa inaczej – właśnie spadła z Ekstraklasy. Jej były zawodnik nie ma wątpliwości, że pod obecnymi rządami zmierza donikąd. Nie pozostawił suchej nitki na działaniach Paolo Urfera i jednocześnie przedstawił pewien plan. Według niego jego realizacja pozwoliłaby Gdańszczanom znów znaleźć się w ścisłej krajowej czołówce.

Reklama

Flavio Paixao w Gdańsku nikomu przedstawiać nie trzeba. Spędził tam siedem lat, zagrał w 266 meczach i strzelił prawie 100 goli. Właśnie w Trójmieście zdecydował się na zakończenie sportowej kariery. Jak widać, mimo odwieszenia butów na kołek, wciąż jest na bieżąco z tym, co dzieje się w świecie futbolu i właśnie postanowił zabrać głos w sprawie sytuacji w Lechii.

Flavio Paixao ma plan na naprawę Lechii. „Razem możemy doprowadzić klub na szczyt”

Portugalczyk jest przekonany, że Lechia ma wszystko, by na stałe zagościć w krajowej czołówce i bić się o mistrzostwo Polski. Zwraca uwagę na słabe zarządzanie Paolo Urfera, które jego zdaniem jest głównym powodem zaistnienia takiej sytuacji.

Od momentu przejęcia klubu przez obecnego właściciela wszystko wygląda niestety jak jedno wielkie niepowodzenie – pisze Flavio w swoich mediach społecznościowych i wymienia:

  • Brak inwestycji w jakościowych zawodników, aby realnie walczyć o mistrzostwo Polski (szczerze mówiąc, nie ma na to ani pieniędzy, ani ambicji);
  • Kara odjęcia 5 punktów za nieterminowe płatności coś, co miało ogromny wpływ na cały sezon. Dla sztabu i zawodników bardzo trudno jest zaczynać sezon w takich warunkach. To po prostu wstyd, że nasz klub znalazł się w takiej sytuacji;
  • Pierwszy sezon w Ekstraklasie zakończony utrzymaniem dopiero na dwie kolejki przed końcem;
  • Drugi sezon kończy się spadkiem z ligi, dodatkowo po skandalu związanym z rozpoczęciem rozgrywek z -5 punktami;
  • Nie widać żadnej ambicji ze strony właścicieli, aby walczyć o coś więcej. Celem było jedynie utrzymanie w Ekstraklasie, i nawet to okazało się niemożliwe, zarówno na boisku, jak i poza nim.

41-latek, który już zakończył swoją karierę nie ma wątpliwości, że Lechia powinna zostać jak najszybciej sprzedana. Jego zdaniem klub zasługuje na właściciela, który dorównuje poziomem do bazy kibiców oraz pięknego miasta.

Reklama

Ten klub potrzebuje właściciela, który chce zbudować profesjonalną strukturę, ma mentalność zwycięzcy i wizję mistrzowskiego klubu. Potrzebuje ludzi, którzy chcą sprowadzać jakościowych zawodników i walczyć o mistrzostwo każdego roku. Potrzebuje poważnych partnerów, profesjonalizmu i ludzi w strukturach klubu, którzy naprawdę chcą wynieść Lechię na szczyt polskiej piłki. Każda osoba pracująca w klubie musi mieć mentalność mistrza.

Najlepsze miasto w Polsce i najpiękniejszy stadion w Polsce zasługują na właściciela, który będzie na poziomie tego miasta i tych kibiców. To będzie możliwe tylko wtedy, gdy obecny właściciel sprzeda klub, jak najszybciej, i odejdzie po tym spadku. Czekam na tę wiadomość i mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej. Bo żeby Lechia mogła wrócić na szczyt, ten klub musi zostać sprzedany.

I teraz uwaga, bo robi się jeszcze ciekawiej. Flavio Paixao deklaruje, że ma pomysł na rozwiązanie całej sytuacji. Twierdzi, że zna poważnych ludzi, którzy sprawiliby, że Lechia znów walczyłaby o najwyższe cele w polskiej piłce.

– I tak, znam ludzi, którzy chcą kupić Lechię Gdańsk i zbudować klub, który co roku będzie walczył o mistrzostwo Polski. Ale obecny właściciel musi sprzedać klub i odejść już teraz. Jeśli to zrobi, są osoby gotowe wejść do klubu. To są poważni ludzie i razem możemy doprowadzić Lechię Gdańsk z powrotem na szczyt polskiego futbolu.

Reklama

W każdym razie póki co właścicielem Lechii jest Paolo Urfer i w jego świecie klub wciąż jest w Ekstraklasie. W tym rzeczywistym właśnie z niej spadł.

Fot. Newspix

19 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Oficjalnie: Legia ma nowego stopera. Prosto z rezerw Bayernu

Jan Broda
29
Oficjalnie: Legia ma nowego stopera. Prosto z rezerw Bayernu