Legenda RB Lipsk poprosiła o rozwiązanie wygasającej wraz z końcem tego sezonu umowy. Swoją decyzję uzasadnia kwestiami rodzinnymi. Jak czytamy w pożegnalnej wiadomości do kibiców, chce spędzać więcej czasu z ojcem, który nie jest w dobrym stanie. Kilka miesięcy temu przeżył też tragedię – niespodziewanie zmarł jego brat.
Kevin Kampl odchodzi z Lipska
Urodzony w Niemczech były reprezentant Słowenii, Kevin Kampl, przez ostatnie 11 lat występował na poziomie Bundesligi. Na początku 2015 roku przeniósł się z RB Salzburg do Borussii Dortmund, a już kilka miesięcy później wrócił do Bayeru, którego jest wychowankiem. Po dwóch latach opuścił Leverkusen. Trafił do świeżo upieczonego wicemistrza Niemiec, RB Lipsk, który sukces ten osiągnął jako beniaminek Bundesligi. Od tego czasu rozegrał dla Czerwonych Byków 283 mecze, co jest szóstym najwyższym wynikiem w 16-letniej historii tego klubu.
W październiku 2023 roku po raz ostatni przedłużył kontrakt z Lipskiem. Umowa miała obowiązywać do końca sezonu 2025/26. Kampl poprosił jednak o rozwiązanie jej wraz z dniem 31 stycznia. Powodem takiej decyzji 35-latka są kwestie rodzinne. Jak pisze w pożegnalnej wiadomości do kibiców Lipska, chce spędzać więcej czasu z ojcem, który jest w złej kondycji. Dodaje, że uświadomił sobie, jak ważne jest spędzanie czasu z bliskimi po nagłej śmierci jego 51-letniego brata, Sekiego, która miała miejsce w połowie października.
– Po tych wszystkich latach zdałem sobie sprawę, że czas wracać do domu – również dlatego, że zdrowie mojego ojca nie jest dobre i chcę spędzać z nim więcej czasu. Czasu, którego już nie cofnę. Ostatnie kilka miesięcy było dla mnie oraz mojej rodziny bardzo emocjonalne i naznaczone głębokim smutkiem. Nagła strata brata boleśnie pokazała mi, jak cenny jest czas i jak ważne jest spędzanie go z najbliższymi. Nie chcę całkowicie wykluczać powrotu na boisko, nawet jeśli w tej chwili wydaje się to absolutnie nierealne – czytamy.
Mann, hier schneidet doch jemand Zwiebeln …🧅😢#KK44 pic.twitter.com/IPyqHnGnwd
— RB Leipzig (@RBLeipzig) January 3, 2026
Zostanie uroczyście pożegnany
Jak informuje Bild, Kampl wyprowadził się już z Lipska i wraz z żoną oraz dwójką synów wrócił do swojej rodzinnej miejscowości, Sollingen. Do największego miasta Saksonii wróci w sobotę 17 stycznia, kiedy to odbędzie się jego pożegnanie. Uroczystość będzie miała miejsce podczas pierwszego domowego meczu Lipska w 2026 roku. Jego koledzy podejmą prowadzący w tabeli Bundesligi Bayern Monachium, do którego tracą 12 punktów. Tydzień wcześniej Czerwone Byki od wyjazdu do Hamburga na mecz z St. Pauli rozpoczną swoje zmagania w 2026 roku.
– Kevin znacząco wpłynął na kształt tego klubu. W ciągu ostatnich lat stał się jedną z twarzy RB Lipska, był absolutnym liderem na boisku i poza nim, a dzięki swojej solidnej i niezawodnej grze odegrał kluczową rolę w dotychczasowych sukcesach klubu. Jego decyzja, by w pełni skupić się na rodzinie, zasługuje na najwyższy szacunek i po raz kolejny podkreśla jego nieskazitelny charakter. Kevin zawsze dawał z siebie wszystko dla RB Lipska, w pełni identyfikował się z klubem oraz miastem i cieszył się ogromnym szacunkiem wszystkich kolegów z drużyny, sztabu i pracowników. Życzymy mu wszystkiego najlepszego – mówi dyrektor ds. piłkarskich Lipska, Marcel Schafer.
8,5 Jahre. So viele Bilder. So viele Erinnerungen. 📸 pic.twitter.com/uffuAQXr2s
— RB Leipzig (@RBLeipzig) January 3, 2026
Ostatni raz dla Lipska Kampl zagrał pod koniec września przeciwko Wolfsburgowi. Na boisku spędził minutę, tak jak w poprzednich dwóch występach, które zaliczył w tym sezonie. O ile jeszcze w zeszłym pograł sporo w Bundeslidze – 1500 minut – tak w tym znaczył już zdecydowanie mniej. Ważniejsza była jego „aura” legendy w szatni. Stąd takie podjęcie decyzji było też dla klubu łatwiejsze.
Podczas spędzonych w Saksonii 8,5 roku Słoweniec sięgnął po trzy trofea – dwa Puchary Niemiec (2022 i 2023) oraz jeden Superpuchar Niemiec (2023). Zdobył też cztery medale mistrzostw Niemiec – jeden srebrny (2021) i trzy brązowe (2019, 2020, 2023). W sezonie 2019/20 otarł się także z Lipskiem o finał Ligi Mistrzów. W półfinale z PSG (0:3) rozegrał ponad godzinę.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Fatalne wypożyczenie mistrza Niemiec z Bayerem. Przedwcześnie odejdzie
- Z Bundesligi do McDonald’s. Trener zmienia branżę
- 2024 rok kończył w IV lidze. Teraz dołączył do uczestnika Ligi Mistrzów
fot. Newspix