Uryga uniknął najgorszego. Do trzech razy (nie) sztuka

Jan Broda

Autor:Jan Broda

14 kwietnia 2026, 22:48 • 3 min czytania 2

Reklama
Uryga uniknął najgorszego. Do trzech razy (nie) sztuka

Alan Uryga może mówić o szczęściu w nieszczęściu. Kapitan Wisły Kraków dopiero co wyleczył zerwane więzadło krzyżowe i istniało ryzyko, że ACL ponownie odmówił mu posłuszeństwa. I choć stoper Białej Gwiazdy uniknął najczarniejszego scenariusza, to data jego powrotu na boisko nie jest znana. 

Reklama

Odkąd Alan Uryga powrócił do Wisły Kraków w 2021 roku, przestał być okazem zdrowia. Dość powiedzieć, że 32-latek od tamtej pory aż dwukrotnie zerwał więzadło krzyżowe w tym samym kolanie, przez co stracił blisko dwa sezony.

Na początku tego roku Uryga wyleczył ponownie uszkodzony ACL i powoli wracał na pełne obroty. Kapitan Białej Gwiazdy wchodził z ławki w meczach z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, Odrą Opole i Górnikiem Łęczna. Przy okazji ostatniego spotkania w Bytomiu z Polonią, trener Jop wystawił Urygę w podstawowym składzie – po raz pierwszy od maja 2025 roku.

Sęk w tym, że Uryga ostatecznie nie pojawił się na boisku. W trakcie rozgrzewki znów odezwało się feralne kolano, a szkoleniowiec Wisły w trybie awaryjnym dokonał korekty w wyjściowej jedenastce, posyłając do boju Mariusza Kutwę.

Uryga uniknął najgorszego. Do trzech razy (nie) sztuka

Pierwsze sygnały przy Reymonta były pesymistyczne. Pojawiły się obawy, że Uryga po raz trzeci zerwał więzadło. – Sytuacja nie wygląda dobrze. Oczywiście zrobimy jeszcze szersze badania, ale prognozy nie są niestety optymistyczne – mówił po meczu Jop.

Reklama

Na szczęście dla Urygi, do trzech razy nie sztuka. Stoper Wisły uniknął najczarniejszego scenariusza. Lider Betclic 1. Ligi opublikował raport medyczny dot. swojego kapitana. Uraz nie okazał się aż tak poważny, jak pierwotnie sądzono.

Na rozgrzewce przed spotkaniem Polonia Bytom – Wisła Kraków Alan Uryga poczuł ból w stawie kolanowym i tym samym nie mógł wystąpić w meczu. Przeprowadzone badania, w tym rezonansem magnetycznym, wykluczyły dłuższą przerwę w grze. Wdrożono leczenie zachowawcze, zawodnik będzie rehabilitowany i wdrażany w jednostki treningowe – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Reklama

Kiedy Uryga z powrotem będzie zdolny do gry? Nie wiadomo. Choć Wisła wykluczyła długotrwałą absencję, to jednocześnie nie jest do końca jasne, w którym meczu Jop będzie mógł ponownie skorzystać z jego usług. A to wszystko w kontekście wygasającego kontraktu. Umowa kapitana Białej Gwiazdy dobiega końca w czerwcu tego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ O WIŚLE KRAKÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama