Koszmar Turków trwa. Najgorsza seria od prawie 40 lat

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 października 2026, 11:13 • 4 min czytania 1

Reklama
Koszmar Turków trwa. Najgorsza seria od prawie 40 lat

Siedem ostatnich meczów w wykonaniu reprezentacji Turcji to sześć przegranych. Jedyny w tym czasie mecz bez porażki to wygrana w meczu o pietruszkę na mistrzostwach świata. Po powrocie z koszmarnego mundialu piłkarze Vincenzo Montelli wyłapują gong za gongiem w grupie śmierci Ligi Narodów. W Bolonii wyrównali serię, której kibice znad Bosforu nie widzieli od blisko czterech dekad.

Reklama

Turcy znów w łeb

Tak, jak tydzień wcześniej przed własną publicznością, Turcy nie dali rady Włochom. W sumie to nic dziwnego, bo z żadną inną reprezentacją nie rozegrali tylu meczów i nie wygrali ani jednego. W Bolonii z Italią zmierzyli się po raz osiemnasty i po raz trzynasty przegrali. Rozmiary porażki były nieco mniejsze niż kilka dni wcześniej. W Bursie padł wynik 1:4, a już po pół godziny Squadra Azzurra wygrywała 3:0. Natomiast w prowadzonym przez Szymona Marciniaka rewanżu było 3:1 dla gospodarzy. Tym razem Turcy zdołali nawet doprowadzić do wyrównania.

Długo remisem się jednak nie nacieszyli – już trzy minuty po debiutanckim dla kadry golu Arala Simsira prowadzenie Włochom przywrócił Riccardo Calafiori. A w końcówce podstawowego czasu ich wygraną przypieczętował Francesco Pio Esposito.

Jak wylicza Opta, prowadzący Turków Vincenzo Montella został dopiero trzecim w historii tej kadry selekcjonerem, którego zespół w siódmym meczu stracił minimum trzy bramki. Ci, którzy „dokonali” tego wcześniej, nie dotrwali jednak nawet 30 meczów. Montella zaś Turków poprowadził już w 40 spotkaniach.

Reklama

Opta dodaje, że Gwiazdy Półksiężyca mają drugą w tej edycji Ligi Narodów statystykę goli oczekiwanych. Gorzej prezentują się tylko Niemcy, którzy z 7,9 xG wykręcili zaledwie trzy bramki. Turcy natomiast 6,8 xG zdołali zamienić na raptem dwa gole. Największe wykręcili zresztą w obu meczach z Włochami – 1,61 w Bolonii i aż 2,88 w pierwszym meczu. Poza tym z Francją (0:1) wykreowali 1,21 xG, a z Belgią (0:3) 1,38. Na tę statystykę składają się 64 strzały. Celnych było 19. Ale mundial zdążył przyzwyczaić tamtejszych kibiców do nieskuteczności ich piłkarzy.

Najgorsza passa od dekad

Turcja jest jedyną obok Serbii drużyną z dywizji A, która po czterech kolejkach Ligi Narodów nie ma na koncie choćby punktu. Jak informuje Opta, wykręcona podczas tej przerwy reprezentacyjnej seria czterech porażek jest ich najgorszą od końcówki lat 80. ub. stulecia. Wówczas między październikiem 1987 a marcem 1988 roku także przegrali cztery mecze z rzędu. Jeśli listopadowe zgrupowanie zaczną od ponownej przegranej z Belgią, pierwszy raz od początku lat 80. XX wieku zanotują piątą kolejną porażkę. Wówczas meczów z rzędu przegrali osiem.

Reklama

Po pierwszym meczu z Włochami, w trakcie którego kibice na stadionie zaczęli nawet domagać się od Montelli dymisji, selekcjoner o swoim zespole mówił to samo, co Robert Lewandowski o swoim przed 0:0 z Bośnią – że granie w dywizji A dla takiej drużyny jest ponad stan.

– Nie jesteśmy przyzwyczajeni do rozgrywania meczów na tym poziomie co trzy dni (…) Cztery lata temu ta drużyna grała w dywizji C, potem wygraliśmy ze mną dywizję B. Dziś jesteśmy w dywizji A. Poziom w tej dywizji jest inny. Mówiłem, że niełatwo grać na tym poziomie co trzy dni. To nie jest wymówka, ale mamy do czynienia z sytuacją, która wykracza poza to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni.

– Przed meczem czytałem wycenę składu: Włochy 840 milionów euro, Turcja 417 milionów euro. Media sugerowały, że czeka nas łatwy mecz. Mówiłem moim zawodnikom, że nie będzie łatwo. Rozmawiam z prezydentem [federacji] nie tylko o zwycięstwach, ale również o porażkach. Dotarliśmy tu razem, ponieważ sobie nawzajem pomagaliśmy. Musimy wyciągnąć z tego wnioski – powiedział 52-latek.

Reklama

Z Belgami piłkarze Montelli ponownie zmierzą się 12 listopada. Trzy dni po starciu w Izmirze wyjazdem na Stade de France zakończą swoje debiutanckie zmagania w dywizji A. Do przedostatniej w tabeli ich grupy Belgii tracą sześć punktów. Z play-offów oficjalnie się wypisali, bo drudzy Włosi mają na koncie punktów siedem. Gdyby jakimś cudem Turcy skończyli fazę grupową na trzecim miejscu, w marcu czekałby ich barażowy dwumecz o utrzymanie z drużyną z dywizji B, która w swojej grupie była druga.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki

Jan Broda
33
Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki

Liga Narodów

Reklama
Liga Narodów

Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków

Patryk Idasiak
56
Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków