Kontrowersja w Łodzi. Widzew powinien grać w dziesięciu?

Aleksander Rachwał

09 maja 2026, 16:07 • 2 min czytania 56

Reklama
Kontrowersja w Łodzi. Widzew powinien grać w dziesięciu?

Widzew wreszcie pokazał oblicze, które kibice chcieliby oglądać jak najczęściej. Łodzianie po znakomitych 45. minutach zeszli na przerwę w meczu z Lechią z trzybramkowym prowadzeniem. Cieniem na przebiegu spotkania kładzie się jednak sytuacja z początku meczu, gdy jeden z graczy gospodarzy powinien był wylecieć z boiska.

Reklama

Bohaterem pierwszej części meczu był Sebastian Bergier – autor dwóch bramek i asysty. Niestety, mecz miał również swojego antybohatera, lub nawet antybohaterów, mowa bowiem o sędzim Jarosławie Przybyle i pomagającym mu na VAR Piotrze Lasyku.

Kontrowersja w meczu Widzew – Lechia. Gospodarze powinni grać w dziesięciu

Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce już na samym początku meczu. Przy linii bocznej o piłkę walczyli Aleksandar Cirković z Lechii i Carlos Isaac z Widzewa. Można mieć jednak wątpliwości, czy celem Hiszpana była piłka, czy rywal, ponieważ gracz Widzewa z dużym impetem wpakował się wyprostowaną nogą w nogę Serba.

Reklama

Nie wiemy, czy Isaac inspirował się Adamem Ledwoniem, miłośnikiem brutalnej gry, który twierdził, że sędziowie w pierwszych minutach nie sięgają po czerwone kartki, ale jeśli tak, to plan wypalił. To oczywiście pół żartem, pół serio, bo mówimy zwyczajnie o dużym błędzie sędziego Przybyła i odpowiadającego za VAR sędziego Lasyka, który powinien był decyzję z boiska skorygować. A tak Hiszpan skończył tylko z żółtą kartką.

Gigantyczna kontrowersja. Z drugiej strony, wiemy, jak Lechia radzi sobie z rywalami grającymi w osłabieniu, więc może tak naprawdę sędzia chciał wyrządzić gościom przysługę.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
56 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę

Mikołaj Duda
5
Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę