Kolejna gwiazda w MLS. To były gracz Premier League

Kacper Korpak

13 lipca 2026, 23:12 • 3 min czytania 0

Reklama
Kolejna gwiazda w MLS. To były gracz Premier League

Działacze Major League Soccer znów szaleją na rynku transferowym. Do Ameryki zaczynają trafiać coraz większe nazwiska. Raczej nikt nie przebije transferu Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire, jednak działacze innych zespołów, też chcą mieć w swoim zespole gwiazdy. Do MLS tym razem trafia zawodnik, który jeszcze kilka lat temu zachwycał swoją grą kibiców angielskiej Premier League.

Reklama

Charlotte FC sięga po francuskiego skrzydłowego

Charlotte FC ogłosiło pozyskanie Allana Saint-Maximina. Francuski skrzydłowy podpisał kontrakt jako tzw. Designated Player, dzięki czemu klub mógł zaoferować mu wynagrodzenie wykraczające poza standardowy limit płac obowiązujący w MLS. Umowa ma obowiązywać do sezonu 2028 z opcją przedłużenia na kolejne rozgrywki.

29-letni zawodnik trafia do Stanów Zjednoczonych jako wolny piłkarz po wygaśnięciu kontraktu z RC Lens. We Francji spędził zaledwie kilka miesięcy, ale zdążył dołożyć swoją cegiełkę do zdobycia Pucharu Francji. Wcześniej występował między innymi w Newcastle United, Al-Ahli, Fenerbahce oraz meksykańskim Club America.

Generalny menedżer Charlotte FC, Zoran Krneta, podkreślił, że klub sprowadził zawodnika będącego wciąż w najlepszym piłkarskim wieku. Według działacza Francuz ma wnieść do zespołu szybkość, kreatywność i doświadczenie zdobyte na najwyższym poziomie europejskiego futbolu.

Reklama

Klub dobrze znany polskim kibicom

Transfer Saint-Maximina z pewnością zwróci uwagę także polskich kibiców. Charlotte FC to klub, w którym występowali wcześniej Karol Świderski oraz Jan Sobociński.

Największą karierę zrobił tam Świderski. Napastnik reprezentacji Polski był jedną z pierwszych gwiazd nowo powstałego klubu i przez kilka sezonów należał do jego najważniejszych zawodników. Zdobywał bramki, notował asysty i znacząco przyczynił się do budowy marki Charlotte FC w MLS. Z kolei Sobociński reprezentował klub w jego inauguracyjnym sezonie, zanim wrócił do Europy.

Teraz do zespołu z Karoliny Północnej trafia kolejny piłkarz z głośnym nazwiskiem, który ma zostać jedną z twarzy całego projektu.

Reklama

Pozasportowe kulisy odejścia

Ostatnie miesiące w życiu Saint-Maximina nie były jednak łatwe. Na początku roku Francuz zdecydował się rozwiązać kontrakt z Club America. Powodem nie były kwestie sportowe, lecz wydarzenia dotyczące jego rodziny.

Skrzydłowy ujawnił, że jego dzieci padły ofiarą rasistowskich ataków. W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślił, że jako piłkarz potrafi zaakceptować krytykę pod swoim adresem, ale nie zamierza tolerować ataków wymierzonych w najbliższych. Klub wyraził pełne wsparcie dla zawodnika i stanowczo potępił wszelkie przejawy dyskryminacji. Kilka dni później strony rozstały się za porozumieniem.

Po odejściu z Meksyku Saint-Maximin wrócił do Francji, gdzie odbudował formę w barwach Lens. Teraz uznał, że najlepszym kolejnym krokiem będzie przeprowadzka do Major League Soccer.

Nowe wyzwanie za oceanem

Charlotte FC liczy, że Francuz stanie się jednym z liderów ofensywy i pomoże drużynie w walce o najwyższe cele. Jego umiejętności w grze jeden na jednego oraz doświadczenie zdobyte w Premier League sprawiają, że już teraz jest uznawany za jeden z najciekawszych transferów tego okna w MLS.

Reklama

Dla samego Saint-Maximina będzie to również szansa na spokojniejszy etap kariery po bardzo burzliwych miesiącach. Jeśli ominą go problemy zdrowotne, Charlotte może zyskać zawodnika, który jeszcze niedawno zachwycał kibiców angielskiej ekstraklasy i należał do najbardziej widowiskowo grających skrzydłowych w Europie.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama