Steve Kapuadi powoli aklimatyzuje się w Łodzi. Obrońca Widzewa przeniósł się tu całkiem niedawno, ale niemal z miejsca wskoczył do pierwszego składu i zdaje się pewniakiem do gry w zbliżającym się meczu z Górnikiem. Podczas konferencji prasowej przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że na miękkie lądowanie w szatni czerwono-biało-czerwonych nie miał zbyt wiele czasu.
– Ten transfer nastąpił bardzo szybko, nie było czasu na adaptację, ale po minionym już czasie udało mi się tu odnaleźć. Trudno jednak w krótkim czasie wyrobić sobie automatyzmy i rozbudować boiskowe relację, ale myślę, że dziś wszyscy skupiamy się na tym, żeby to jak najszybciej zagrało, głównie z uwagi na sytuację, w jakiej znajduje się klub. Nie tylko obrońcy, wszyscy zawodnicy skupiają się na dobrej grze obronnej – przekonuje piłkarz.
Steve Kapuadi mości się w Łodzi. „Tak to powinno wyglądać”
Zapytaliśmy obrońcę, czy przychodząc do nowego klubu, miał pewność, że od razu zajmie miejsce w pierwszym składzie. A może wręcz w rozmowach negocjacyjnych zapewniono go, że przychodzi jako zawodnik do wyjściowej jedenastki?
– Nie, nie miałem takiego przekonania. W całym życiu nie miałem też podobnej rozmowy i mam nadzieję, że nie będę miał – jestem skromnym piłkarzem i chciałbym wywalczyć sobie miejsce w składzie swoją ciężką pracą. Tak to powinno wyglądać – stwierdził Kapuadi, jasno stawiając sprawę.
Tak czy siak reprezentant Demokratycznej Republiki Konga wygrał rywalizację o miejsce w trójce stoperów, którą od jego przyjścia gra Widzew. Razem z nim na boisku meldowali się ostatnio Mateusz Żyro i Przemysław Wiśniewski.
– Szczerze mówiąc, lepiej czuję się w czwórce obrońców – przyznał Kapuadi, zerkając z uśmiechem na siedzącego obok trenera Vukovicia.- Ale w trójce też mogę grać, wiadomo. Grałem tak w Legii, jestem do tego przyzwyczajony – dodał przy rozbawieniu szkoleniowca.
Czego zatem oczekuje od siebie i drużyny Kapuadi u progu meczu z Górnikiem? Obrońca Widzewa miał już w przeszłości okazję do rywalizacji z Zabrzanami, więc ma na ten temat swoje przemyślenia.
– Górnik zawsze jest mocno zmotywowany, grają od początku do końca. Powiedziałbym drużynie, że powinna być gotowa na naprawdę wysoką intensywność – mówi piłkarz.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Bartosz Wolski: Marzę o Premier League. Championship też biorę [WYWIAD]
- Ishak pobił Lubańskiego! Najlepszy „polski” strzelec w Europie
- Dobrzycki u Stanowskiego: Jakość Widzewa jest dużo lepsza
Fot. Newspix