Kapuadi adaptuje się w Łodzi. „Wszystko nastąpiło bardzo szybko”

Antoni Figlewicz

20 marca 2026, 12:19 • 2 min czytania 1

Reklama
Kapuadi adaptuje się w Łodzi. „Wszystko nastąpiło bardzo szybko”

Steve Kapuadi powoli aklimatyzuje się w Łodzi. Obrońca Widzewa przeniósł się tu całkiem niedawno, ale niemal z miejsca wskoczył do pierwszego składu i zdaje się pewniakiem do gry w zbliżającym się meczu z Górnikiem. Podczas konferencji prasowej przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że na miękkie lądowanie w szatni czerwono-biało-czerwonych nie miał zbyt wiele czasu.

Ten transfer nastąpił bardzo szybko, nie było czasu na adaptację, ale po minionym już czasie udało mi się tu odnaleźć. Trudno jednak w krótkim czasie wyrobić sobie automatyzmy i rozbudować boiskowe relację, ale myślę, że dziś wszyscy skupiamy się na tym, żeby to jak najszybciej zagrało, głównie z uwagi na sytuację, w jakiej znajduje się klub. Nie tylko obrońcy, wszyscy zawodnicy skupiają się na dobrej grze obronnej – przekonuje piłkarz.

Steve Kapuadi mości się w Łodzi. „Tak to powinno wyglądać”

Zapytaliśmy obrońcę, czy przychodząc do nowego klubu, miał pewność, że od razu zajmie miejsce w pierwszym składzie. A może wręcz w rozmowach negocjacyjnych zapewniono go, że przychodzi jako zawodnik do wyjściowej jedenastki?

Nie, nie miałem takiego przekonania. W całym życiu nie miałem też podobnej rozmowy i mam nadzieję, że nie będę miał – jestem skromnym piłkarzem i chciałbym wywalczyć sobie miejsce w składzie swoją ciężką pracą. Tak to powinno wyglądać – stwierdził Kapuadi, jasno stawiając sprawę.

Reklama

Tak czy siak reprezentant Demokratycznej Republiki Konga wygrał rywalizację o miejsce w trójce stoperów, którą od jego przyjścia gra Widzew. Razem z nim na boisku meldowali się ostatnio Mateusz Żyro i Przemysław Wiśniewski.

Szczerze mówiąc, lepiej czuję się w czwórce obrońców – przyznał Kapuadi, zerkając z uśmiechem na siedzącego obok trenera Vukovicia.- Ale w trójce też mogę grać, wiadomo. Grałem tak w Legii, jestem do tego przyzwyczajony – dodał przy rozbawieniu szkoleniowca.

Czego zatem oczekuje od siebie i drużyny Kapuadi u progu meczu z Górnikiem? Obrońca Widzewa miał już w przeszłości okazję do rywalizacji z Zabrzanami, więc ma na ten temat swoje przemyślenia.

Reklama

Górnik zawsze jest mocno zmotywowany, grają od początku do końca. Powiedziałbym drużynie, że powinna być gotowa na naprawdę wysoką intensywność – mówi piłkarz.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna

FIFA: Nowa zasada w żeńskim futbolu. Zaczną od Polski

AbsurDB
4
FIFA: Nowa zasada w żeńskim futbolu. Zaczną od Polski

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Ishak pobił Lubańskiego! Najlepszy „polski” strzelec w Europie

Braian Wilma
15
Ishak pobił Lubańskiego! Najlepszy „polski” strzelec w Europie