Johannes Klaebo przeszedł do historii zdobywając swój dziewiąty złoty medal olimpijski. Na zimowych igrzyskach nie dokonał tego dotąd nikt. Norweg wyprzedził swoich rodaków – Marit Bjoergen, Ole Einara Bjoerdndalena i Bjorna Daehliego. Klaebo nie byłby dziś liderem, gdyby tej pierwszej nie powstrzymała w Vancouver Justyna Kowalczyk. Biegacz zdobył już cztery mistrzostwa olimpijskie podczas włoskich igrzysk, a będzie miał jeszcze dwie szanse na zwycięstwo.
Johannes Klaebo zdobył najwięcej zimowych medali w historii
Norwegia wygrała wczoraj sztafetę w biegach narciarskich na dystansie 4×7,5 kilometra. Zespół w składzie Emil Iversen, Martin Nyenget, Einar Hedegart, Johannes Klaebo wyprzedziła o dwadzieścia dwie sekundy Francuzów i prawie o minutę Włochów. Dla jadącego na ostatniej zmianie Klaebo było to już czwarte złoto podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie.
Parametry biegu Norwega są niebotyczne. Potrafi osiągnąć tempo poniżej 3,5 minuty na kilometr i to podbiegając pod górę na nartach biegowych!
J.H. Klaebo has completed a sub-six-minute mile pace uphill on skis.
May be the single greatest athletic feat of all time.pic.twitter.com/lWorz1yp57
— Massimo (@Rainmaker1973) February 11, 2026
Wcześniej zwyciężył w sprincie, biegu łączonym na 20 kilometrów i wyścigu indywidualnym na 10 kilometrów. Cztery złota na jednych igrzyskach zimowych? Tego dokonało tylko kilku sportowców w historii. W 1964 roku w Innsbrucku Rosjanka Lidija Skoblikowa była najszybsza na wszystkich czterech dystansach łyżwiarstwa szybkiego.
W 2002 roku w Salt Lake City Ole Einar Bjoerndalen wygrał wszystko co się dało w biatlonie. Sprint, bieg indywidualny i pościgowy oraz sztefetę. Wszystkie z przewagą co najmniej pół minuty. W Pekinie także cztery złota w tym sporcie wywalczył Johannes Boe, ale miał nieco łatwiej, bo doszedł bieg masowy i sztafeta mieszana.
Więcej złotych krążków na jednych igrzyskach ma tylko trzynastu sportowców, z czego tylko jeden zimą. Amerykanin Erik Heiden w 1980 roku w Lake Placid wygrał wszystkie pięć dystansów w łyżwiarstwie szybkim. Nikt dotąd zimą nie wyrównał jego osiągnięcia.
Ma na to szanse Klaebo. Przed nim jeszcze środowy start w sprincie drużynowym, a w sobotę maraton na 50 kilometrów. I chyba tylko w tym ostatnim biegu są szanse na odebranie zwycięstwa Norwegii. W każdym razie zanosi się, że będziemy mieli co najmniej wyrównanie najlepszego medalowego występu na jednych igrzyskach.
Klaebo nie byłby pierwszy, gdyby nie… Justyna Kowalczyk
Johannes Klaebo już w Pjongczangu wygrał sprint indywidualny i drużynowy oraz sztafetę. W Pekinie dołożył wygraną w obu sprintach. Ma zatem łącznie aż dziewięć złotych medali w historii swoich występów olimpijskich. Tego nie dokonał jeszcze nikt inny.
Najbliżej byli oczywiście jego rodacy, którzy wygrywali ośmiokrotnie. Bjoern Dahlie dokonał tego w Albertville, Lillehammer i Nagano w biegach narciarskich. Miał nieco łatwiej, bo igrzyska we Francji i Norwegii dzieliły zaledwie dwa lata. MKOl stwierdził, że znacznie atrakcyjniej będzie jeśli zimowe i letnie zawody będą odbywać się naprzemiennie co dwa lata i chyba miał rację.

Wspominany już Bjoerndalen zaczął już w Nagano, a do czterech złot z Salt Lake City dołożył potem jeszcze medal tego samego koloru z Vancouver, a nawet z Soczi. Najbliżej była norweska biegaczka Marit Bjorgen. Od Vancouver do Pjongczangu zdobyła piętnaście medali. Jej rekord Klaebo może dogonić dopiero za cztery lata. Bjorgen ma osiem złotych, cztery srebrne i trzy brązowe kriążki.
Byłaby dziś samodzielną rekordzistką, wciąż przed Johannesem Klaebo, gdyby nie pewna dziewczyna z Kasiny Wielkiej, która w biegu na 30 kilometrów w Vancouver wyprzedziła ją o 0,3 sekundy po fantastycznym finiszu.
Wszystkiego najlepszego z okazji odzyskania niepodległości 🇵🇱
Chciałoby się wrzucić różne chwile z polskiego sportu, które napawają dumą polskie serca, ale ja wybrałem akurat tę.
Vancouver 2010, finisz Justyny Kowalczyk z Marit Bjørgen (pamiętam jak oglądałem na żywo – ciary): pic.twitter.com/yz4JFI8hGe
— PrinceRollo (@PrinceRollo1) November 11, 2025
CZYTAJ WIĘCEJ O ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH 2026 NA WESZŁO:
- Michał Jasiczek znów pechowy. Nie ukończył przejazdu
- Złota płyta, śmigłowce i TOPR. Olimpijczycy od innej strony
- Prezes odpowiada panczenistce. „To nie jest łatwa osoba”
- 0,09 do medalu! Damian Żurek największym pechowcem igrzysk?
- Dobry występ biathlonistek. Polka nie pomyliła się ani razu!
Fot. Newspix.pl