Jan Urban przygotowuje reprezentację Polski do meczu z Rumunią w cieniu pogłosek o nadchodzącym zwolnieniu. – Nie czuję, że gram o posadę, ale porażka na pewno by przybliżyła do tej decyzji, żeby mnie zmienić. Nie mogę się jednak na tym skupiać i wiem, że wygrana pozwoliłaby nam wrócić do gry – mówi selekcjoner.
– Powiem wam szczerze. Wiedziałem, co się będzie działo, nawet nie zaglądając za dużo. Za długo żyję w tym kraju. Jeśli nie ma wyników, to jest jazda. Nie ma innego sposobu na podejście do tej sytuacji, jak tylko pracować i robić swoje. Po prostu – uważa Urban.
Urban o słowach Wiśniewskiego: Nie powinien tak mówić
Urban odniósł się także do wypowiedzi Przemysława Wiśniewskiego po porażce w Szwecji, który stwierdził, że „we Włoszech uczyli go inaczej”, jeśli chodzi o zachowanie w obronie. – Traktuję to jako niefortunne słowa. Po pierwsze zbyt łatwo się mówi „bo w Hiszpanii jest tak, we Włoszech tak, we Francji tak” – uważa selekcjoner.
I kontynuuje: – „Wiśnia” nie powinien mówić w tym przypadku, że we Włoszech go tak uczyli. Być może trener, który mu to tłumaczył, uważa w ten sposób. Najprostszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest atak na piłkę. Jeśli wyczuje się lot, to nawet sześciu przeciwników krzywdy nie zrobi. To też jest cecha – wyczucie. W wielu sytuacjach można pomóc sobie i partnerom.
Urban: Lewandowski jest już bardziej wyspany
Selekcjoner wrócił do dyskusji o ustawieniu obrony – trójkowym lub czwórkowym. – To nie ma aż tak wielkiego znaczenia, jak mówimy. Budujemy akcje różnie. A jeśli chodzi konkretnie o mecz ze Szwecją, to mieliśmy świadomość mocnego rywala i pamiętaliśmy o problemach, jakie stworzył nam Gyokeres. Stąd postawiliśmy na trzech stoperów. I mimo tego dalej mieliśmy trudności – opowiada Urban.
– Znaczenie przy podejmowaniu decyzji w tej kwestii będzie miało też to, z jakim rywalem się mierzymy – podkreśla selekcjoner.
Urban po meczu ze Szwecją komplementuje Mateusza Żukowskiego, który zastąpił w ataku Roberta Lewandowskiego. – „Żuko” rozegrał dobre spotkanie. Zdobył doświadczenie w reprezentacji, bo po prostu go nie miał. Na tle takiego przeciwnika to duża zdobycz – mówi szkoleniowiec.
Odnośnie Roberta Lewandowskiego dodaje natomiast: – Robert jest już bardziej wyspany i zaadaptowany. Widać na treningu, że są chęci przebywania na boisku.
Deprecjonowanie zawodników? Urban: To zależy od interpretacji
Czy Urban w swoich wypowiedziach potrafi deprecjonować zawodników? – To kwestia interpretacji. Ja z nimi rozmawiam indywidualnie. Jeżeli powiem, że na przykład Hiszpania ma więcej jakości niż Polska, to polscy zawodnicy nie powinni się czuć deprecjonowani. Nie mówię, że ktoś nie ma jakości, tylko może ten ktoś stojący naprzeciwko ma jej trochę więcej.
Na pytanie o stosunek między sprawdzaniem nowych zawodników a grą o wynik, Urban odpowiada następująco: – Na pewno z bardzo dobrej strony pokazali się Wiktor Nowak czy Kacper Potulski i już możemy powiedzieć, że pojawili się kolejni zawodnicy do gry w reprezentacji. Ale w każdym meczu celowaliśmy przede wszystkim w zwycięstwo. Wygrana z Rumunią pozwoli nam na to, żeby myśleć o zakończeniu grupy jak najwyżej.
Początek meczu Polska – Rumunia w piątek, 2 października o 20:45.