Adrian Siemieniec ma problem. Co z obsadą środka obrony?

Mikołaj Duda

07 września 2026, 18:11 • 3 min czytania 1

Reklama
Adrian Siemieniec ma problem. Co z obsadą środka obrony?

Przed przerwą reprezentacyjną Jagiellonię czeka intensywny okres. Na przestrzeni kilku dni zespół Adriana Siemieńca w lidze zmierzy się z Wisłą Kraków oraz Legią, a także zainauguruje zmagania w Lidze Europy wyjazdowym spotkaniem z Olympiakosem Pireus. Trener ekipy z Podlasia może mieć ból głowy, jak ułożyć duet środkowych obrońców. Jeden z podstawowych zawodników prawdopodobnie nie będzie mógł pomóc kolegom.

Reklama

Od początku sezonu duet podstawowych stoperów Jagiellonii tworzy Bernardo Vital do spółki z Yukim Kobayshim. Japończyk w niedawnym spotkaniu z Lechem popisał się fenomenalnym golem z dystansu, jednak już przeciwko Śląskowi zabrakło go na boisku. Adrian Siemieniec na konferencji prasowej przyznał, że jest to spowodowane kontuzją i prawdopodobnie obrońca gotowy do gry będzie dopiero po przerwie reprezentacyjnej.

Przed przerwą na kadrę nie ma co się go spodziewać Yukiego na boisku. Mam nadzieję, że powrót będzie w przerwie na kadrę, by przygotować go odpowiednio do obciążeń i gry. Z Wisłą, Olympiakosem i Legią są małe szanse na jego występ. Nie powiem, że zerowe, ale małe – powiedział Adrian Siemieniec na pomeczowej konferencji prasowej, cytowany przez Jakuba Seweryna.

Jagiellonia bez podstawowego stopera. Na kogo zdecyduje się Adrian Siemieniec?

Patrząc na opcję, jakie ma do dyspozycji Adrian Siemieniec naturalnym wyborem wydaje się być Grek Apostolos Konstantopoulos, który ostatnio rozegrał pełne 90 minut przeciwko Rakowowi. W meczu ze Śląskiem wybór padł na Guilherme Montoię, czyli zawodnika raczej grającego na lewej stronie defensywy.

I zdecydowanie nie był to najlepszy występ Portugalczyka. Przede wszystkim w niezbyt rozważny sposób sprokurował rzut karny, a także mocnym wejściem sprawił, że Piotr Samiec-Talar w najbliższych tygodniach nie będzie mógł pojawić się na boisku. Trener Jagi jednak stanął w obronie swojego podopiecznego.

Reklama

Zanim się oceni zawodnika, warto pokusić się analizę. Bo jak ktoś ogranicza to do kluczowych sytuacji, które oczywiście są kluczowe, to łatwo zawodnika ocenić. Jak patrzymy na 45 minut na Lechu, wyłączając gola, jego działania z piłką i bez piłki były na dobrym poziomie. Oczywiście, jest zamieszany w kluczowe sytuacje, ale też wiele akcji pokazuje, dlaczego mówię tyle o lewej nodze. To jeden z wariantów, mamy do rotacji Tolisa, który rywalizuje i jest też opcją. Niemniej, to jest też kwestia utrzymania tożsamości, a także charakteru spotkania – stwierdził Siemieniec.

I dodał: – Wiedzieliśmy, że dziś do ataku pozycyjnego będzie potrzeba wielu rozwiązań z lewą nogą, dlatego zdecydowaliśmy się na taki ruch. To nie oznacza, że to będzie jedyne rozwiązanie w kolejnych trzech meczach. Może być, ale nie musi. Cieszę się też, bo Dusan wraca powoli do rywalizacji, rozpoczyna treningi z zespołem. Konkurencja rośnie i piłkarze będą walczyć o szanse, a moja w tym głowa, żeby podejmować dobre decyzje.

Jagiellonia mając rozegrany o jeden mecz mniej od większości stawki ma na koncie 12 punktów, co przekłada się na czwarte miejsce w tabeli.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama