Jacek Bąk przejechał się po Wiśniewskim. „Powinien otrzymać zakaz gry”

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

05 października 2026, 14:15 • 3 min czytania 11

Reklama
Jacek Bąk przejechał się po Wiśniewskim. „Powinien otrzymać zakaz gry”

W wygranym 6:0 meczu z reprezentacją Rumunii Jan Urban zdecydował się na ustawienie z czwórką obrońców. Najmocniej ucierpiał na tym Przemysław Wiśniewski, który z pierwszego składu powędrował prosto na trybuny. Błąd przy stracie jednej z bramek ze Szwecją to jedno, ale nie pomogła mu też wypowiedź po meczu, którą Jan Urban określił jako „niefortunną”. Głos w tej sprawie zabrał także Jacek Bąk. Były kapitan reprezentacji Polski apelował w rozmowie z WP Sportowe Fakty, by zapomnieć o stoperze Widzewa w kontekście kadry.

Reklama

Przemysław Wiśniewski popełnił duży błąd we wspomnianym meczu z reprezentacją Szwecji, całkowicie gubiąc krycie Viktora Gyokeresa. Jak sam przyznał jednak w pomeczowym wywiadzie w Kanale Sportowym, świadomie odpuścił napastnika Arsenalu, widząc, że do środka wbiega kolejny rywal. Chwilę później nie był w stanie przeciąć piłki dośrodkowanej przez Patrika Walemarka, po czym Gyokeres wpakował ją do siatki. Swoje zachowanie tłumaczył przyzwyczajeniami z włoskich boisk.

„Jak można palnąć taką głupotę? Nie mogłem w to uwierzyć”

Słowa Wiśniewskiego wywołały oburzenie Jacka Bąka, byłego środkowego obrońcy i kapitana reprezentacji Polski. W rozmowie z WP Sportowe Fakty 53-latek przejechał się po piłkarzu Widzewa.

Reklama

– Dotarła do mnie wypowiedź Wiśniewskiego po meczu ze Szwecją. I powiem panu: ręce mi opadły. Gdybym był selekcjonerem, to ten zawodnik już nigdy by u mnie nie zagrał. Wysłałbym go do domu, odsunął od reprezentacji – mówił stanowczo Bąk.

Wypowiedź Wiśniewskiego za „niefortunną” uznał Jan Urban. Selekcjoner mówił na jednej z konferencji, że każdy zawodnik musi się dostosować, niezależnie w jakiej drużynie by nie występował, a jeśli tego nie robi, to wypada z gry i jest zawodnikiem rezerwowym. No, to Wiśniewski wypadł z gry, tyle że nie na ławkę, a na trybuny i stamtąd oglądał, jak jego koledzy rozbijają bezradną reprezentację Rumunii. Zdaniem Jacka Bąka, 28-latek nie powinien już zagrać w narodowych barwach.

– Nie wiem, czy on w ogóle wie, że gra w piłkę nożną, czy może w siatkówkę. Nie rozumiem tego. Jak można palnąć taką głupotę? Nie mogłem w to uwierzyć, aż musiałem odsłuchać dwa razy, bo myślałem, że może to ze mną jest coś nie tak. Skreślił się z tej reprezentacji. Powinien otrzymać zakaz gry. Pierwszą głupotę zrobił na boisku, kolejną w wywiadzie. To jest nie do przyjęcia. Zapomnijmy o nim – mówił 96-krotny reprezentant Polski.

– Poleciał do przodu na wariata. Po co? Co chciał zrobić? Mieli iść we dwóch czy trzech na jednego rywala? To jest po prostu chore. Jego tłumaczenie brzmi tak, jakby był w innej bajce. Powinien wyjść do mediów i powiedzieć: „przepraszam, zawaliłem mecz, nie zdążyłem, błędy czasami się zdarzają. Miałem słabszy dzień, źle się ustawiłem”. I wystarczy. A on mówi, że świadomie odpuścił rywala. No ludzie! Nie mieści mi się to w żadnych kategoriach – dodał.

Reklama

Przed meczem z Bośnią i Hercegowiną, który kończy trwające zgrupowanie, kadrę opuścili już zawieszony Robert Lewandowski i Wojciech Mońka, który został odesłany do reprezentacji U-21. W związku z tym Wiśniewski wrócił do kadry meczowej.

Fot. Newspix

11 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Narodów

Reklama