Ishak nie zagra o awans do Ligi Europy. Czeka go przerwa

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 sierpnia 2026, 14:05 • 4 min czytania 3

Reklama
Ishak nie zagra o awans do Ligi Europy. Czeka go przerwa

Tuż przed przerwą rewanżowego starcia z Klaksvik Mikael Ishak musiał zejść z boiska. Kapitan Lecha, który kilkadziesiąt minut wcześniej był zamieszany w gola na 1:0 dla jego zespołu, nabawił się kontuzji mięśniowej. Kilka dni po wyjeździe na Wyspy Owcze szwedzki napastnik przeszedł badania. Kolejorz przekazał, jak długo będzie musiał radzić sobie bez niego.

Reklama

Ishak przedwcześnie skończył granie z Klaksvik

Jeszcze przed przerwą zakończył się występ Mikaela Ishaka w rewanżowym meczu z Klaksvik. W końcówce pierwszej połowy musiał zejść z boiska z powodu problemów z udem. Jeszcze w trakcie transmisji komentatorzy TVP Sport przekazali, że chodzi o mięsień dwugłowy. Po meczu trener Niels Frederiksen mówił, że to prawdopodobnie nic groźnego, choć na pierwszy mecz z Thun Szwed raczej się nie wyrobi.

– Rozmawiałem z nim w szatni po meczu i on nie uważa, że to będzie coś poważnego. To prawdopodobnie jakiś problem mięśniowy, ale miejmy nadzieję, że jeden z tych niewielkich. Musimy jednak poczekać, nie wiemy. Mamy nadzieję, że wróci do nas szybko, ale powrót w przyszłym tygodniu byłby chyba trochę zbyt optymistycznym scenariuszem – powiedział duński szkoleniowiec na konferencji prasowej.

Reklama

Agnero nie mógł zmienić Ishaka

Z boiska Ishak schodził przy stanie 1:0 w rewanżu, a 2:0 w dwumeczu dla mistrza Polski. Wynik rewanżowego starcia otworzył Allahyar Sayyadmanesh, który z bliskiej odległości dobił strzał kapitana Lecha. Frederiksen nie mógł zastąpić lidera Kolejorza Yannickiem Agnero, ponieważ Iworyjczyk kilka dni wcześniej poleciał do Afryki, gdzie miał odnowić wizę. Wiza umożliwiałaby mu pobyt i pracę w Polsce, a także poruszanie się po strefie Schengen. Z tego samego powodu do Afryki musiał udać się ghański stoper, Terry Yegbe.

Kolejne dni mijały, a afrykańskiego duetu wciąż nie było z powrotem w Poznaniu. W poniedziałek 17 sierpnia wiceszef Ministerstwa Spraw Zewnętrznych, Marcin Bosacki, który prywatnie jest kibicem Lecha, skomentował sprawę. Przede wszystkim przekazał, że jest szansa, iż obaj zawodnicy wyrobią się na pierwszy mecz ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy z mistrzem Szwajcarii, FC Thun.

– Agnero i Yegbe są umówieni na odbiór wiz na jutro [18 sierpnia]. I wiedzą o tym – oni i Klub – od ubiegłego wtorku, kiedy z konsulami się widzieli, składając wnioski. Rozpatrzenie wniosku o wizy długoterminowe wymaga konsultacji wielu organów państwowych. Zamknięcie tego procesu w cztery dni robocze świadczy o sprawności i dobrej woli konsulów, a nie, jak chce część mediów, o opieszałości.

Reklama

W tym miesiącu już nie zagra

Możliwość powrotu Agnero na pierwszy mecz z Thun jest o tyle ważna, że dostaliśmy potwierdzenie, iż Ishak definitywnie nie wystąpi w tym spotkaniu. – Diagnostykę, jak zwykle w tego typu przypadkach, przeprowadza się 2-3 doby później. W poniedziałek szwedzki napastnik przeszedł badanie USG, które wykazało uszkodzenie pierwszego stopnia mięśnia dwugłowego. To naciągnięcie oznacza, że przerwa w grze powinna potrwać około trzech tygodni – czytamy w opublikowanym przez Lecha raporcie medycznym.

Tym samym 33-latek ponownie do dyspozycji Nielsa Frederiksena powinien być w okolicach domowego meczu z Rakowem. Ten odbędzie się w niedzielę 6 września po południu w ramach siódmej kolejki Ekstraklasy. Trzy dni wcześniej o godzinie 20:30 Kolejorz podejmie Jagiellonię, z którą pierwotnie miał zmierzyć się 23 sierpnia. Natomiast tuż po powrocie ze Szwajcarii mistrzów Polski czeka wyjazd na Widzew Łódź.

Reklama

Co z pozostałymi?

Lechici podzielili się również aktualizacją stanu zdrowia Leo Bengtssona, Filipa Jagiełły oraz Joao Moutinho. Ten pierwszy pozostaje poza grą od meczu 1. kolejki Ekstraklasy z Cracovią z powodu urazu stopy, który doskwiera mu już od okresu przygotowawczego. Jagiełło zaś nabawił się kontuzji trzy dni po przegranym rewanżu z Aarhus GF, w którym zdobył bramkę w dogrywce. Jego występ z Wieczystą zakończył się już po kilkunastu minutach. – Wygląda na to, że ma problem z mięśniem dwugłowym uda (…) Mam nadzieję, że wypadnie nam na dwa-trzy tygodnie, a nie cztery lub pięć – mówił wówczas Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej. Powrót obu zawodników do gry był przewidywany na końcówkę sierpnia.

Kolejorz przekazał, że szwedzki skrzydłowy będzie w tym tygodniu pracował indywidualnie, natomiast Jagiełło częściowo będzie trenował z resztą zespołu. Oprócz Jagiełły po meczu z Wieczystą z gry wypadł też Joao Moutinho. Przy Reymonta Portugalczyk zaliczył pierwszy występ od 19 marca. Wtedy też zagrał na stadionie Wisły – z Szachtarem w Lidze Konferencji. Przeciwko beniaminkowi Ekstraklasy lewy obrońca zaliczył 45 minut. Lech informuje, że 28-latek zmaga się z urazem stopy i nie wiadomo, kiedy wróci. – Czeka na zielone światło do powrotu – czytamy w raporcie.

Mistrzów Szwajcarii Kolejorz podejmie w najbliższy czwartek o godzinie 19:00. Rewanż odbędzie się siedem dni później o godzinie 20:00. Poznaniacy po raz czwarty w historii mogą awansować do fazy zasadniczej Ligi Europy. Po raz ostatni zagrali tam jesienią 2020 roku.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Arbiter uderza w Kolegium Sędziów. „Sędziowie nie są dostatecznie przeszkoleni”

Maciej Piętak
6
Arbiter uderza w Kolegium Sędziów. „Sędziowie nie są dostatecznie przeszkoleni”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Arbiter uderza w Kolegium Sędziów. „Sędziowie nie są dostatecznie przeszkoleni”

Maciej Piętak
6
Arbiter uderza w Kolegium Sędziów. „Sędziowie nie są dostatecznie przeszkoleni”