Henry z pięknym przesłaniem do Lewandowskiego. Co za słowa!

Jan Broda

Autor:Jan Broda

15 maja 2026, 00:10 • 2 min czytania 18

Reklama
Henry z pięknym przesłaniem do Lewandowskiego. Co za słowa!

Przed Robertem Lewandowskim kluczowe dni ws. przyszłości. Kapitan reprezentacji Polski stoi przed niełatwym wyborem kolejnego kroku w swojej karierze w obliczu wygasającego kontraktu z FC Barcelona. „Lewy” na brak zainteresowania nie może narzekać, bo na stole ma oferty z Arabii Saudyjskiej, MLS oraz Włoch. W proces decyzyjny zaangażował się nieoczekiwanie… Thierry Henry. Legendarny Francuz udzielił wywiadu WP Sportowym Faktom, w którym radzi napastnikowi wsłuchanie się w głos serca. – Rób, co chcesz. Zasługujesz na to – powiedział. 

Reklama

Szczerze mówiąc, nie zdziwiłoby nas, gdyby to właśnie słowa Henry’ego, idola z dzieciństwa Lewandowskiego, najbardziej wpłynęły na jego decyzję. Owszem, w grę wchodzi wiele czynników do rozważenia takich jak finanse, rodzina czy poziom sportowy, ale gdy w tak wrażliwym momencie twój piłkarski autorytet zwraca się do ciebie wprost, mówiąc, byś kierował się przede wszystkim głosem serca, to trudno jest przejść obok tego obojętnie. Takie z pozoru nieistotne detale potrafią najwięcej znaczyć.

Henry z piękny przesłaniem do Lewandowskiego. Co za słowa!

Zresztą, co tu się więcej rozpisywać, oddajmy głos legendzie. Henry, zapytany przed kamerami WP Sportowe Fakty o przyszłość Lewandowskiego, odpowiedział w następujący sposób:

Tego nie wiem. Ale powiem ci inną rzecz. Było mi bardzo smutno, że odpadliście [w barażach o wejście do MŚ]. Patrzyłem na to i myślałem, ile on [Lewandowski] zrobił dla futbolu. Mój szacunek dla Lewandowskiego jest niezrównany. Sposób w jaki gra, jaki jest, jak prowadzi swoje życie… Na jego ciele nie ma ani grama tłuszczu, wygląda idealnie. Wszyscy wiemy, że powinien wygrać [Złotą Piłkę] w roku, w którym zostało to anulowane. Z pewnością wiesz, o co mi chodzi. Co za piłkarz, co za piłkarz… Jest i pozostanie wielki bez względu na wszystko. Mieliście Bońka w dawnych czasach, mieliście innych piłkarzy, ale wow – co za piłkarz! – komplementował.

Na koniec Francuz zwrócił się wprost do kamery, jakby chciał powiedzieć mu to bezpośrednio w twarz. – Rób, co chcesz, ciesz się tym, myśl o swojej rodzinie i o tym, gdzie chcesz się udać. Cokolwiek chcesz. Zasługujesz na tododał.

Reklama

Nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko podpisać się rękami i nogami pod tym apelem.

*Jeśli interesują Cię promocje na duże imprezy, sprawdź bonusy bukmacherskie na mundial 2026. Dobrym uzupełnieniem będzie ranking bukmacherów.

Reklama

Fot. Newspix

18 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
14
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Piłka nożna

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
14
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”