Bukayo Saka już po kilku minutach zakończył granie przeciwko Bayernowi. Lider ofensywy Arsenalu znów nabawił się urazu mięśniowego uda. Tylko na przestrzeni trzech poprzednich sezonów kontuzja ta wyeliminowała go z niemal 40 meczów. Zapytany o stan zdrowia skrzydłowego Mikel Arteta stwierdził, że nie wygląda to dobrze.
Szybka kontuzja Bukayo Saki
Już po siedmiu minutach zakończył się występ Bukayo Saki przeciwko Bayernowi. Wychowanek Arsenalu w ładny, dynamiczny sposób ograł Alphonso Daviesa, napędził akcję, ale po odegraniu piłki upadł na ziemię i złapał się za udo. Skrzydłowego zastąpił Eberechi Eze i kwadrans później po pięknym podaniu Martina Odegaarda strzelił gola na 1:0.
𝐂𝐈𝐎𝐒 𝐙𝐀 𝐂𝐈𝐎𝐒 𝐖 𝐌𝐎𝐍𝐀𝐂𝐇𝐈𝐔𝐌! 🤜 💥 🤛
Eberechi Eze dał prowadzenie Kanonierom, a do remisu doprowadził Alphonso Davies!
📺Transmisja meczu: https://t.co/Nlao77caWq https://t.co/ZCBWQtXYz8
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 21, 2026
„Nie wygląda to dobrze”
Co oczywiste, po końcowym gwizdku szkoleniowiec mistrza Anglii, Mikel Arteta, był pytany o stan zdrowia największej gwiazdy Kanonierów.
– Jest to trochę martwiące. Kiedy zawodnik musi zejść z boiska z powodu bardzo silnego, przeszywającego bólu, nigdy nie jest to dobry znak. Ale zobaczymy, musimy poczekać – mówił najpierw w krótkiej rozmowie z TNT Sports, nadawcą Ligi Mistrzów.
Hiszpan znacznie bardziej rozwinął temat kontuzji Saki na pomeczowej konferencji prasowej:
– Chodzi o mięsień czworogłowy uda. Do urazu doszło na początku meczu, a intensywność, jakiej wymaga jego styl gry, jest naprawdę niesamowita. Jakość, siła i koncentracja muszą być na najwyższym poziomie, a niestety takie rzeczy się zdarzają. Nie wygląda to dobrze, ale musimy poczekać i zobaczyć, co wykażą badania – powtórzył.
https://t.co/wlkXHHpcUC
— Follow @AFC_Capital (@notafcap) October 21, 2026
Napięty grafik dał się we znaki?
Arteta był pytany, czy napięty kalendarz mógł przyczynić się do kontuzji Saki. Na inaugurację sezonu, w meczu Tarczę Wspólnoty, który odbył się miesiąc po zakończeniu mundialu, gdzie Anglia dotarła do strefy medalowej, 25-latek tylko wszedł z ławki. Między tym meczem a starciem z Bayernem, biorąc także pod uwagę reprezentację, zaliczył 12 występów na 14 możliwych, z czego 11 w wyjściowym składzie. Rozegrał w nich 941 minut, czyli 87% możliwego czasu. Zdobył w tym czasie sześć bramek, z czego dwie w kadrze. Do tego dorzucił jedną asystę – z Lille.
Grał sporo, bo był w bardzo dobrej formie.
– Na mecz z Lille (tydzień wcześniej) nie wyszedł w podstawowym składzie, później w weekend zagrał w lidze od pierwszej minuty [90 minut z Nottingham], a do kontuzji doszło już na samym początku tego meczu. Intensywność, jakiej wymagają te spotkania [w Lidze Mistrzów], jest wręcz niewiarygodna.
Bukayo Saka leaving the Allianz Arena: https://t.co/DE3HWmqgpR
— Simon Collings (@sr_collings) October 21, 2026
– Widzieliście wczorajszy mecz PSG – Barcelona. Przez 96 minut, w każdej akcji, stosowano krycie indywidualne. Presja, jakość gry i poziom koncentracji, jakich to wymaga, są niewiarygodne. To najwyższy poziom futbolu i niestety takie rzeczy się zdarzają – dodał.
Problem od dłuższego czasu
Kontuzje są w ostatnim czasie zmorą Saki. W sezonie 2025/26 wypadał na krótko trzy razy. Raz była to mięśniówka, ale też uraz biodra czy Achillesa. I tak rozegrał jednak ponad 3200 minut i zajął ósme miejsce w zespole pod względem eksploatacji. Zanotował jednak liczbowo sporo słabszy sezon niż rok wcześniej, choć wtedy grał jeszcze mniej.
Dlatego że aż 19 spotkań opuścił na przełomie 2024 i 2025 roku. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia doznał urazu mięśnia dwugłowego uda i musiał przejść operację. Na boisko wrócił dopiero 1 kwietnia i już po kilku minutach występu miał na koncie gola. Dwa miesiące przed tą kontuzją mięśniówka zabrała mu jeszcze trzy mecze, a w sezonie 2023/24 siedem.
Drugi z podstawowych skrzydłowych Arsenalu też zmaga się z kontuzją. Podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej mięśniówki nabawił się Christos Tzolis. Grek wrócić ma w listopadzie. Podstawowy duet skrzydłowych najpewniej zastępować będą Eberechi Eze i Noni Madueke. Arteta po meczu z Bayernem był zadowolony z postawy zmienników. Jako się rzekło, Eze już 15 minut po wejściu na murawę wpisał się na listę strzelców. Zdobył bramkę w drugim meczu Ligi Mistrzów z rzędu. Tydzień wcześniej ustrzelił Lille, na które wyszedł w podstawie.
– Wszyscy ofensywni zawodnicy zrobili na mnie naprawdę duże wrażenie. Ebz rozegrał świetne spotkanie. Nie chodzi tylko o strzelonego gola, ale także o jego poszczególne zagrania, ogólną postawę i zaangażowanie w grę bez piłki. Pozostali po wejściu również wnieśli wiele do naszej gry. Podnieśli poziom energii zespołu i dali nam nowe możliwości, których potrzebowaliśmy, żeby wywalczyć coś w tym meczu.
Następny mecz Ligi Mistrzów Arsenal rozegra 4 listopada w Pradze. Do tego czasu w lidze zmierzy się z Evertonem i Liverpoolem na Anfield, a do tego w Pucharze Ligi powalczy o ćwierćfinał z czwartoligowym Fleetwood.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix