W swoim debiucie na ławce trenerskiej CD Tondela, Goncalo Feio zanotował bardzo bolesną porażkę. Prowadzony przez niego zespół uległ Vitorii Guimaraes aż 0:5. Szkoleniowiec dostał w nagrodę od dziennikarzy „Recordu” ironiczny… medal z puszki.
Feio wrócił do Portugalii
Bardzo burzliwy jest ostatni rok w karierze trenerskiej Feio, nawet jak wypracowane przez niego standardy. Po rozstaniu z Legią Warszawa trener któtko pracował we francuskiej Dunkierce, którą jednak szybko opuścił z powodu nieporozumień z klubowymi władzami. W efekcie wrócił do Polski podpisując kontrakt z Radomiakiem Radom.
I ta przygoda nie trwała jednak długo. Już w marcu Portugalczyk wszczął w klubie awanturę o słabo przygotowaną murawę, a jeszcze wcześniej zdążył wyłapać pięć meczów zawieszenia za insynuowanie sędziom korupcyjnych czynów. Tym razem krewki szkoleniowiec stwierdził chyba, że nad Wisłą zrobiło się dla niego już za gorąco i wrócił do ojczyzny.
Klęska Feio w debiucie
Podpisał kontrakt z przedostatnią w tabeli Tondelą podejmując się trudnej misji w postaci walki o utrzymanie. Na start nowej przygody drużynę Feio zmiażdżył jednak ligowy średniak, Vitoria Guimaraes, wygrywając aż 5:0. Sam trener po meczu twierdził, że dzięki temu spotkaniu „wiele się dowiedział”.
Nie wiadomo, jakie będą kolejne decyzje personalne i taktyczne Portugalczyka po takim występie jego drużyny, ale póki co musi się zmierzyć z ironią ze strony dziennikarzy. „Record” w swojej rubryce, w której przyznaje złoty, srebrny i brązowy medal bohaterom ostatnich dni, zamieszcza także kpiąco „medal z puszki”, jak w Portugalii z przekąsem mówi się w kontekscie czwartego miejsca, które nie daje żadnej prawdziwej nagrody.
Ta ironia została wymierzona w Feio, a przy tym zamieszczono komentarz: „Misja trenera Tondeli nie jest łatwa, ale rozpoczęcie kariery w nowej drużynie od poniesienia dotkliwej porażki raczej nie sprawi, że kibice poczują się wyluzowani”.
Najzabawniejsze jest to, że uważają, iż portugalskie gazety chcą pisać o Tondeli, by trafić na pierwsze strony. Ale już coś osiągnęli – medal wstydu w swoim debiucie 😂 https://t.co/DluBLjsMHv pic.twitter.com/rTb6FYciWu
— Kiko (@KikoGrilo_) April 4, 2026
W następnej kolejce na papierze zadanie Tondeli wydaje się jeszcze trudniejsze. Zespół byłego trenera Radomiaka zmierzy się bowiem z piątym obecnie w tabeli Gil Vicente.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Koszmarny start Feio. Deklasacja w debiucie
- Feio przemówił po klęsce w debiucie. „Wiele się dowiedziałem”
- Piłkarz Legii z laurką dla Feio. „To bardzo inteligentny człowiek”