„Mógł zabić, a trafił tylko w kolano”. Furia obrońcy Widzewa [WIDEO]

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

09 sierpnia 2026, 23:23 • 2 min czytania 5

Reklama
„Mógł zabić, a trafił tylko w kolano”. Furia obrońcy Widzewa [WIDEO]

Przemysław Wiśniewski – delikatnie rzecz ujmując – nie był zadowolony z faktu, że Aleksandar Vuković zdjął go z boiska w drugiej połowie meczu z Jagiellonią Białystok. Defensor Widzewa Łódź wyładował frustrację na przenośnej lodówce, a niewinną i przypadkową ofiarą całej sytuacji okazał się jeden z członków sztabu szkoleniowego.

Reklama

Dotychczas najbardziej śmiercionośnym narzędziem w uniwersum polskiego futbolu była kuwetka na dokumenty. Teraz do listy niebezpiecznych, choć niepozornych przedmiotów należy dołożyć pokrywkę od mini-lodówki.

Wściekłość Przemysława Wiśniewskiego. Musiał opuścić boisko

Oto całe zajście. Jak to było w „Kilerze”: mógł zabić, ale trafił tylko w kolano.

Reklama

Rozjuszony reprezentant Polski skończył udział w meczu w 78. minucie. Nieco wcześniej uczestniczył w poważnie wyglądającym zderzeniu z rywalem, po którym długo nie podnosił się z murawy. Wyglądało to naprawdę bardzo groźnie, wrażenie przerażonych sprawiali nawet pozostali piłkarze Widzewa, stąd decyzja trenera o zmianie nie powinna dziwić. Wiśniewski był jednak innego zdania: podźwignął się z boiska, otrząsnął i chyba miał zamiar kontynuować rywalizację.

Vuković do tego nie dopuścił, a na pomeczowej konferencji poinformował, że Wiśniewski udał się do szpitala.

– Jeżeli chodzi o Przemka, zrobimy badania w Białymstoku. Chcemy się upewnić, że wszystko jest w porządku. To jest uraz głowy, na chwilę stracił przytomność. Jak to „Wiśnia”, chciał kontynuować, grać dalej, ale dla mnie nie było wątpliwości, że to jest za duże ryzyko, skoro zawodnik chwile wcześniej był nieprzytomny. Nie chcemy ryzykować. Teraz też chcemy się upewnić, że wszystko jest okej. Wydaje się, że tak – podsumował szkoleniowiec Łodzian.

Widzew Łódź wygrał na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 2:0.

Reklama

fot. NewsPix.pl

5 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama