„K…a, to są jaja, przysięgam!”. Emocje Golańskiego w meczu Korony z Legią

Wojciech Piela

10 sierpnia 2026, 09:04 • 2 min czytania 18

Reklama
„K…a, to są jaja, przysięgam!”. Emocje Golańskiego w meczu Korony z Legią

Korona Kielce zremisowała w meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Legią Warszawa 1:1, a spore kontrowersje wzbudziła sytuacja z 43. minuty. Wówczas po uderzeniu Morgana Fassbendera piłka trafiła w rękę Roberta Deziela Jr. i uderzyła w poprzeczkę. Sędzia nie podyktował w tej sytuacji rzutu karnego dla gospodarzy. Kamery CANAL+ zarejestrowały spore emocje dyrektora sportowego Korony Pawła Golańskiego.

Reklama

Mecz jako główny prowadził Jarosław Przybył, a na VAR-ze Piotr Lasyk. – Szczerze, weź to zobacz. K…a, to są jaja, przysięgam! Wystawia rękę, k…a, idzie w światło bramki… – zwracał się w przerwie będąc w sporych emocjach do sędziego Przybyła Paweł Golański. – Powinien cię wezwać – ty jesteś, k…a, decyzyjny. Powinieneś zobaczyć…, a on cię w…ł na minę – dodał dyrektor Korony zauważając brak podbiegnięcia arbitra do monitora. Wszystko wyemitowano w ramach materiału „Liga od kuchni” w CANAL+.

Emocje Golańskiego w meczu Korony z Legią. „K…a, to są jaja, przysięgam!”

Następnego dnia po spotkaniu pojawiła się analiza decyzji w wykonaniu Kolegium Sędziów PZPN. Potwierdziła ona słuszność werdyktu Przybyła. W uzasadnieniu czytamy, że pod uwagę wzięto następujące aspekty: naturalność ułożenia ręki oraz czy istniała możliwość uniknięcia kontaktu piłki z ręką przez obrońcę.

Reklama

– W tym przypadku obrońca gości nie miał czasu na reakcję (bliska odległość od zawodnika gospodarzy). Ręce zawodnika były ułożone względnie blisko ciała, naturalnie, adekwatnie do wykonywanej akcji i co istotne, nie powiększały w sposób nienaturalny obrysu ciała – napisano.

Następny mecz ligowy Korona rozegra w sobotę 15 sierpnia, a jej rywalem będzie na wyjeździe Widzew Łódź.

fot. Newspix

Reklama
18 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama