Maja Chwalińska jest wielka! Polka, która w Paryżu przedzierała się przez kwalifikacje, awansowała do wielkiego finału French Open, w którym zmierzy się w sobotę z Mirrą Andriejewą. Co sprawiło, że jej wielki talent tak mocno eksplodował właśnie teraz? W dzisiejszym programie w Kanale Zero głos na ten temat zabrał komentator Eurosportu, Tomasz Wolfke. Zauważył jeden aspekt, który wydaje się nieoczywisty, a według niego ma bardzo duże znaczenie u Chwalińskiej. – Ona wcześniej wpadała w kołowrotek – mówił.
– Wygłosiłem kiedyś takie zdanie, za które wylał się na mnie kubeł hejtu od kościoła Igi Świątek, że mnie się bardziej podoba tenis Mai Chwalińskiej niż Świątek. Nie zdążyłem wziąć drugiego oddechu, żeby powiedzieć, że jednocześnie bardziej podoba mi się miejsce Igi w rankingu, bo ona była wtedy pierwsza, a Maja dwusetna. Już dostałem po łbie. Jest coś fenomenalnego w tenisie tej dziewczyny. Musiała nauczyć się wygrywać sprytem, kombinowaniem i przewidywaniem zamiaru przeciwniczek. Wygrywać bardzo zmienną grą, która nie pozwala rywalkom złapać rytmu. A one wszystkie grają tak samo. W czołowej setce jest tylko jedna zawodniczka, która gra inaczej i ona nazywa się Tatjana Maria – tłumaczył Wolfke w Kanale Zero.
Komentator Tomasz Wolfke o Mai Chwalińskiej: Ważne jest to, że ona nauczyła się odpoczywać
Komentator Eurosportu powiedział też, co jego zdaniem sprawiło, że Chwalińska tak świetnie prezentuje się w Paryżu. Oprócz tego, że poradziła sobie z problemami z depresją, zwrócił uwagę na współpracę z Maciejem Ryszczukiem, trenerem przygotowania fizycznego, który pracuje również z Igą Świątek.
– Majka jest wycieniowana, na pewno straciła kilka kilogramów. Ale również widać, że nauczyła się odpoczywać. W sporcie wyczynowym na najwyższym poziomie regeneracja jest kluczowa. Do tej pory z Mają było tak – takie dochodziły głosy – że gdy przegrywała, to chciała jak najszybciej się odegrać, wpadała w kołowrotek i to była jej spirala śmierci. Jej zawodowa kariera trwa siedem lat. Takie coś się zdarza: Magdzie Linette przebicie się do setki też zajęło tyle czasu. Nie wszyscy mają tak szybko eksplodujący talent jak ten Igi Świątek, która jako 19-latka wygrała pierwszy raz w Paryżu – dodał Wolfke.
Finał Chwalińska – Andriejewa rozpocznie się w sobotę o godz. 15.00.
Cały program, prowadzony przez Kamila Gapińskiego, obejrzycie tutaj:
Fot. Newspix.pl