Kacper Tomasiak to największy polski bohater zimowych igrzysk olimpijskich. Choć mało kto stawiał nawet na jedno miejsce na podium, 19-latek wywalczył we Włoszech najpierw srebro i brąz w konkursach indywidualnych, a później dołożył jeszcze drugie miejsce w konkursie superduetów z Pawłem Wąskiem. Wiadomo, że jego życie nie będzie już takie samo jak wcześniej. Jak sobie z tym poradzić? Głos w całej sprawie zabrała Daria Abramowicz, psycholog Igi Świątek.
Tomasiak leciał na te igrzyska jako kandydat do miejsca w czołowej ósemce, może dziesiątce na skoczni normalnej. Tymczasem wywalczył na niej srebro, a później – mimo że przekonywano, że duża skocznia jest mniej pod niego – również tam wywalczył medal, tym razem brąz. W konkursie duetów też skakał fantastycznie i miał wielki wpływ na drugie miejsce Polski. Teraz wrócił do kraju jako wielka gwiazda i będzie musiał radzić sobie z nagłym wzrostem popularności.
Daria Abramowicz o Kacprze Tomasiaku: Presja będzie teraz stałym elementem
Tomasiak dokonał tego, mając 19 lat. Jest w tym samym wieku, w jakim była Iga Świątek, gdy pierwszy raz w karierze, w genialnym stylu, wygrywała French Open. Co mówi na jego temat Abramowicz, która współpracuje na co dzień z naszą najlepszą tenisistką?
– Nadejdzie rozpoznawalność, potencjalnie współprace sponsorskie i zmieniający się status społeczno-ekonomiczny. A nadal ważny będzie rozwój oraz sportowe cele przy zwiększających się oczekiwaniach, szczególnie społecznych. Pamiętajmy, że skoki narciarskie to dyscyplina, którą żyjemy i oddychamy od wielu lat – powiedziała w rozmowie z Eurosportem.
I dodała: – Być może presja była mu dotąd obca. Możliwe, że on dobrze odnajduje się w środowisku, w którym stres, pobudzenie są obecne. Ale po tak gigantycznym sukcesie presja nigdy nie zniknie. Ona będzie już stałym elementem krajobrazu zawodnika.
Tomasiak zaprezentuje się teraz już w niedzielę, kiedy w Wiśle odbędą się mistrzostwa Polski. Później ma opuścić rywalizację w Pucharze Świata w Lahti.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O IGRZYSKACH NA WESZŁO:
- Curling rośnie w siłę. A gdzie są Polacy? „450 złotych miesięcznie”
- Chcemy sukcesów, nie chcemy inwestować. To jak ma być dobrze?
- Hejtowali go, a przywiózł medale. Jakim trenerem jest Maciusiak?