Czeski trener poprowadził zespół w stroju z „Peaky Blinders”

Maciej Piętak

26 maja 2026, 20:31 • 2 min czytania 7

Reklama
Czeski trener poprowadził zespół w stroju z „Peaky Blinders”

Martin Svedik na co dzień jest znany z tego, że jest dość surowym i wymagającym szkoleniowcem. W miniony weekend 51-letni trener pokazał jednak zupełnie inne oblicze. Szkoleniowiec czeskiej Zbrojovki Brno poprowadził zespół w przebraniu – wcielił się w postać Thomasa Shelby’ego, głównego bohatera serialu „Peaky Blinders”.

Reklama

Zakład o awans

Svedik musiał się przebrać, ponieważ przegrał zakład ze swoimi podopiecznymi. W trakcie udanego dla drużyny sezonu obrońca Zbrojovki, Jan Juroska, rzucił trenerowi nietypowe wyzwanie.

Zawodnicy zauważyli w internecie zdjęcie, na którym piłkarze oraz sztab szkoleniowy zostali przerobieni na bohaterów brytyjskiego serialu. Juroska zaproponował, że jeśli zespół wygra drugą ligę i awansuje do czeskiej ekstraklasy, Svedik poprowadzi ostatnie spotkanie w stroju Thomasa Shelby’ego.

Szkoleniowiec przyjął wyzwanie, a Zbrojovka całkowicie zdominowała ligę. Łącznie w 30 spotkaniach zgromadziła aż 76 punktów i na długo przed końcem sezonu rozstrzygnęła losy bezpośredniego awansu. Drugie Taborsko miało aż 23 oczka straty.

Svedik aka Shelby z „Peaky Blinders”

Zatem przed ostatnim meczem ligowym z Dynamem Czeskie Budziejowice zamiast zwykłego dresu sportowego, Svedik ubrał się w eleganckie półbuty, szerokie jasne spodnie, kamizelkę, długi płaszcz oraz charakterystyczny kaszkiet. Jak sam przyznał, bardzo lubi ten serial, więc spełnienie obietnicy nie było dla niego problemem.

Reklama

Problemem była za to pogoda. Warunki atmosferyczne nie sprzyjały noszeniu płaszcza – świeciło słońce, a temperatura wyniosła 26 stopni.

51-latek mocno cierpiał przy linii bocznej i często szukał cienia w okolicach ławki rezerwowych.

Reklama

– Było mi potwornie gorąco. Naprawdę się gotowałem. Powtarzałem sobie tylko, że muszę wytrzymać w tym chociaż do przerwy – mówił po spotkaniu czeskim mediom.

Po pierwszej połowie szkoleniowiec zrzucił z siebie przebranie i mógł odetchnąć. Po meczu tłumaczył, że zrobił to także dlatego, żeby godnie prezentować się przy odebraniu pucharu za wygranie ligi.

Reklama

Ostatecznie samo spotkanie zakończyło się pewną wygraną Zbrojovki. Zespół z Brna zwyciężył 4:1 po trafieniach Tadeasa Vachouska, Olivera Velicha, Bienvenue Kanakimany oraz Stanislava Hofmanna. Dla tego ostatniego była to wyjątkowa bramka – wieloletni kapitan zespołu rozegrał w sobotę ostatni mecz w piłkarskiej karierze. Chwilę po wykorzystanym rzucie karnym zawodnicy utworzyli dla niego specjalny szpaler, po czym Hofmann zszedł z boiska. W przyszłym sezonie dołączy do sztabu Svedika jako analityk, wspierając zespół w czeskiej elicie.

51-letni trener był w przeszłości łączony z polskimi klubami. Chciały go Wisła Kraków oraz Śląsk Wrocław. Svedik pracuje w Brnie od kwietnia minionego roku.

Fot. Zbrojovka Brno

Reklama
7 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama