Cristiano Ronaldo wrócił do gry. Pościg za 1000 goli rozpoczęty [WIDEO]

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

21 sierpnia 2026, 22:03 • 2 min czytania 1

Reklama
Cristiano Ronaldo wrócił do gry. Pościg za 1000 goli rozpoczęty [WIDEO]

Al-Nassr rozegrało w tym sezonie już kilka meczów, natomiast dopiero na trzecie z nich do kadry meczowej wrócił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk znalazł się na ławce rezerwowych w meczu drugiej kolejki Saudi Pro League, w którym jego drużyna pokonała gładko Al-Riyadh. Ronaldo pojawił się na placu gry w drugiej połowie i sam ustalił wynik spotkania.

Reklama

Na nieco późniejszy start sezonu w wykonaniu Cristiano Ronaldo miało wpływ kilka rzeczy. Mistrzostwa świata to jedno, natomiast całkiem niedawno światowe media żyły ślubem Portugalczyka z Georginą Rodriguez. Para odsłoniła nawet nieco kulis uroczystości w rozmowie z Vogue, natomiast na pierwszy plan wybiła się jedna wypowiedź piłkarza, który wspomniał o… zbliżającym się końcu kariery.

To prawdopodobnie mój ostatni rok w futbolu i chcę zostawić po sobie spektakularne dziedzictwo – zdradził Cristiano Ronaldo.

Cristiano Ronaldo wrócił i już strzela

W tym sezonie możemy więc być świadkami pogoni za magiczną liczbą tysiąca goli w zawodowej karierze Portugalczyka. Po mistrzostwach świata 41-latek miał na koncie 976 trafień.

Czy ta pogoń Ronaldo za kolejnymi golami wyjdzie na dobre Al-Nassr? Do tej pory mistrzowie Arabii Saudyjskiej rozegrali dwa oficjalne mecze i oba gładko wygrali. W kadrze meczowej brakowało wówczas byłego zawodnika Manchesteru United czy Realu Madryt.

Reklama

Ronaldo wrócił na spotkanie drugiej kolejki Saudi Pro League, w której jego drużyna mierzyła się na Stadionie Księcia Faisala bin Fahda z Al-Riyadh. Rozpoczął je na ławce rezerwowych, z której podziwiał popisy kolegów. Worek z bramkami w 18. minucie rozwiązał Abdulelah Al Amri, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Angelo. Tuż przed przerwą asystujący wcześniej Brazylijczyk sam podwyższył prowadzenie swojej drużyny.

Na konkrety po przerwie nie trzeba było długo czekać. Już w 58. minucie precyzyjnym strzałem po ziemi popisał się Joao Felix.

Chwilę później na placu gry zameldował się Cristiano Ronaldo. Partnerzy szukali go w polu karnym, Portugalczyk miał swoje okazje i wykorzystał trzecią z nich. W 83. minucie świetnie obrócił się z piłką po podaniu Aymana Yahyi i wpakował ją do siatki.

Reklama

Tuż przed upływem 90 minut zmarnował jeszcze dwustuprocentową szansę – jego strzał z siedmiu metrów obronił bramkarz. Ronaldo miał jednak szczęście, że był w tej sytuacji na spalonym.

Po dwóch kolejkach podopieczni Ange Postedoglou mają na koncie sześć punktów. W międzyczasie pokonali jeszcze Al-Diriyah w King Cup.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama