Courtois z kolejną piłkarską inwestycją. Tym razem w Hiszpanii

Marcin Ziółkowski

19 maja 2026, 19:37 • 3 min czytania 0

Reklama
Courtois z kolejną piłkarską inwestycją. Tym razem w Hiszpanii

Thibaut Courtois ma na karku już 34 lata i powoli przygotowuje się na życie po życiu, jak zwykło się mawiać na czas spędzony na piłkarskiej emeryturze. Belgijski bramkarz, który wrócił do kadry narodowej i pojedzie na mundial do Ameryki Północnej, zdecydował się ponownie zainwestować w klub piłkarski. Tym razem wybrał zespół z Hiszpanii. Pod koniec XX wieku klub ten występował krótko w Primera Division.

Reklama

Pora na Hiszpanię. Trzecioligowiec ze wsparciem Courtois

CD Extremadura powstała w 2022 roku jako druga już kontynuacja klubu, który w sezonach 1996/97 oraz 1998/99 występował w Primera Division. Wtedy to CF Extremadura spadła najpierw bezpośrednio, a następnie w wyniku dwukrotnej porażki w barażu o utrzymanie. Kosztem zespołu z Almandralejo, które położone jest w pobliżu granicy z Portugalią, do La Liga awansowało Rayo Vallecano. Od tej pory zespół w kolejnej dekadzie zanotował trzy spadki i dwa kolejne upadki – w 2010 i 2022 roku.

Trzecia „wersja” projektu sportowego z Extremadury, póki co, to wyłącznie pasmo sukcesów. Przyszły sezon będzie już piątym z rzędu na innym poziomie rozgrywkowym. Od wznowienia działalności, CD Extremadura co roku wywalcza awans o ligę wyżej. Sezon 2026/27 spędzi w trzeciej lidze. Zakończone właśnie rozgrywki ligowe zwieńczyli awansem dzięki lepszemu bezpośredniemu bilansowi spotkań z Minerą.

Reklama

Wiadomo już, że prezydent klubu Daniel Tafur pozostaje na stanowisku pod kątem sportowych i instytucjonalnych decyzji w ramach projektu. Courtois w ramach platformy NXTPLAY, według doniesień hiszpańskich mediów, był w rozmowach w sprawie inwestycji od blisko roku. Uczestnictwo w Primera Federación będzie jednak sporym wyzwaniem, zarówno pod względem finansowym, jak i sportowym, jednak władze klubu wierzą, że obecna dynamika może się utrzymać.

Kolejna inwestycja Courtois w futbol

Nie jest to pierwsza inwestycja Courtois w klub piłkarski. Kilka miesięcy temu wykorzystał swoje zasoby finansowe do tego, aby zakupić udziały we francuskim drugoligowcu. Inwestycja w Le Mans FC już teraz okazała się świetnym manewrem. Zespół, którego stadion mieści się w pobliżu toru, na którym organizowany jest 24-godzinny wyścig Le Mans, awansował po raz pierwszy od 2010 roku do Ligue 1.

Reklama

Le Mans zapewniło sobie awans w meczu ostatniej kolejki na wyjeździe przeciwko Bastii (2:0), ale w ostatnich minutach starcie na Stade Armand-Cesari zostało przerwane. Na murawę wrzucano race, a zawody przerwano i finalnie zakończono. Decyzję w sprawie końcowego wyniku podjęła parę dni temu Komisja Dyscyplinarna LFP, czyli organizatora rozgrywek na drugim poziomie. Wtedy też oficjalnie przyklepano awans drużyny Courtois. Warto dodać – drugi z rzędu, bowiem rozgrywki 2025/26 to Le Mans w roli beniaminka Ligue 2.

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama