Piłkarz Lechii narzeka na murawę w Gdańsku. „Wszystko mnie boli”

Mikołaj Duda

21 kwietnia 2026, 10:50 • 2 min czytania 4

Reklama
Piłkarz Lechii narzeka na murawę w Gdańsku. „Wszystko mnie boli”

Pod nieobecność Rifeta Kapicia, kapitanem Lechii w ostatnim spotkaniu z Piastem był Iwan Żelizko. Najpierw to po faulu na nim z boiska wyleciał Emmanuel Twumasi, a następnie Ukrainiec strzelił gola na 1:0. Po trzy punkty sięgnąć się jednak nie udało, a sam piłkarz po meczu miał sporo zastrzeżeń do murawy w Gdańsku.

Reklama

W ostatnim czasie z powodu bardzo złego stanu murawy zdecydowano się na jej wymianę w Gdyni, w Łodzi czy w Radomiu. Najświeższy przypadek to Lublin, gdzie zabrano się do przeprowadzenia takiej inwestycji, po tym jak Zbigniew Jakubas groził nawet walkowerem z korzyścią dla rywala. W Gdańsku takich działań nie podjęto i murawa pozostawia sporo do życzenia, co wyraźnie zaznaczył Iwan Żelizko.

Bardzo ciężko się grało i powiem szczerze wszystko mnie boli po meczu. Mamy drużynę, która chce grać w piłkę i ma szybkich zawodników, takich jak Bobcek, Mena, Cirković i mogę powiedzieć, że ta murawa nam nie pomaga – powiedział Ukrainiec Radiu Gdańsk.

Koszmar Lechii: kiedy rywal gra w dziesięciu…

Piłkarz Lechii jest przekonany: Powinniśmy wygrać ten mecz

Lechia nie sięgnęła po trzy punkty, mimo że przez większość spotkania grała w przewadze, po tym jak w 24. minucie po brutalnym faulu właśnie na Żelizce z boiska wyleciał Emmanuel Twumasi. W drugiej połowie Ukrainiec bardzo ładnym uderzeniem z dystansu dał swojej drużynie prowadzenie, ale jak się okazało, do zwycięstwa to nie wystarczyło. Po faulu Mateja Rodina na Jakubie Czerwińskim sędzia wskazał na 11. metr i piłkę w siatce mocnym uderzeniem umieścił Patryk Dziczek.

Reklama

Żelizko uważa, że jego zespół powinien pokonać rywala w tym starciu: – Cieszę się, że ten gol pomógł nam wyjść na 1:0, ale nie mam pełnej radości, bo skończyło się remisem, a powinniśmy wygrać ten mecz – stwierdził.

Dla 25-latka było to szóste trafienie w 26. występie w tym sezonie na poziomie Ekstraklasy. Na koncie ma także dokładnie tyle samo ostatnich podań.

Lechia przy zwycięstwie byłaby już praktycznie spokojna o swoje utrzymanie, a tak wciąż musi być uważna na finiszu rozgrywek. Na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje dziewiątą lokatę, jednak nad strefą spadkową, którą otwiera Arka Gdynia, ma tylko cztery punkty przewagi.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Pół roku bez pensji i oferta z Wieczystej. Polskie przygody Jesusa Imaza

Jakub Radomski
5
Pół roku bez pensji i oferta z Wieczystej. Polskie przygody Jesusa Imaza