Młody Żewłakow bohaterem Legii! „U Kuby odklejki nie będzie”

Mikołaj Duda

06 września 2026, 15:39 • 3 min czytania 3

Reklama
Młody Żewłakow bohaterem Legii! „U Kuby odklejki nie będzie”

W ostatnim spotkaniu z Motorem bohaterem Legii został 19-letni Jakub Żewłakow, który po wejściu z ławki rezerwowych strzelił dwa gole, które pozwoliły Wojskowym sięgnąć po zwycięstwo. Z bliska popisom młodego skrzydłowego przyglądał się jego wujek Marcin, który zresztą komentował to spotkanie na antenie Canal Plus. Teraz wypowiedział się na temat młodzieżowca.

Reklama

Były reprezentant Polski na łamach portalu TVP Sport zabrał głos na temat  syna swojego brata (zresztą do niedawna jeszcze dyrektora sportowego Legii), którego miał okazję obserwować z wysokości trybun. Marcin Żewłakow przyznał, że od razu po zakończeniu spotkania pogratulował Kubie i jest spokojny, że ten wyczyn nie uderzy mu do głowy.

Scenariusza, który Legia napisała nogami Kuby, nikt się nie spodziewał. Szczerze powiem, że komentując mecz wyobrażałem sobie remis, ale zwycięstwo? To był wielowymiarowy wieczór dla drużyny, dla Kuby i mam wrażenie, że także trochę dla jego pozycji w zespole. Schodząc ze stanowiska spotkałem Kubę otoczonego wianuszkiem dziennikarzy. Na chwilę odszedł i szepnął: „Wujek, sam jeszcze za dobrze nie wiem, co się dzieje”. Myślę, że radość jest duża, ale i rozsądku wiele. U Kuby „odklejki” nie będziestwierdził były reprezentant Polski w rozmowie z TVP Sport.

Marcin Żewłakow o bratanku: Jego styl gry jest deficytowy

Marcin Żewłakow wspomina, że kilkukrotnie zdarzało mu się radzić młodszemu z rodziny na temat jego stylu gry. Jednym z powodów był fakt, że on występował w ofensywie, a jego brat Michał grał jako stoper. Dodaje, że jako wujkowi też było mu łatwiej przekazywać pewne wskazówki.

Dwa, może trzy razy Michał prosił, żebym porozmawiał z Kubą i powiedział mu kilka rzeczy, bo ode mnie inaczej je odbierze. Nie fuknie jak na ojca, nie będzie zachowania na linii syn – tata. Nie wiem, czy potrafiłem wejść w myśli Kuby, po prostu mówiłem, jak ja to czułem i widziałem. Dziś Kuba wie, że ciężka praca się opłaciła. To moment, w którym piłkarz zdaje sobie sprawę, że w karierze mniej jest tych przyjemnych dni, a więcej trudnych. Na te kilka minut sobotniego wieczoru warto było cierpieć i pracować miesiącami. Warto było zaciskać zęby, a dobre momenty przyszły. Kuba zebrał pierwsze plony ciężkiej pracy.

Reklama

Komentator Canal Plus radzi młodszemu z rodziny Żewłakowów, by nie zmieniał swojego stylu gry, który go charakteryzuje i wyróżnia się nim na tle innych zawodników.

Żeby nie zmieniał swojego stylu gry, bo w dzisiejszych czasach jest deficytowy. Musi być odrobina przyjemności i szaleństwa, które do tej pory prezentuje. Tego absolutnie nie wolno mu zgubić. Chciałbym, aby w paru elementach jego gry zawsze było widać, że gra w piłkę sprawa mu przyjemność.

A dodajmy, że dla młodego Jakuba Żewłakowa to były w ogóle pierwsze gole na poziomie pierwszego zespołu Wojskowych. Dzięki jego trafieniom Legia zgarnęła trzy punkty i przynajmniej na chwilę wróciła na fotel lidera. Czy się na nim utrzyma jest zależnie od rozstrzygnięcia spotkania Lecha z Rakowem Częstochowa.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mateusz Kochalski wraca do Ekstraklasy! Znamy szczegóły [NEWS]

Duda  &  Janczyk
3
Mateusz Kochalski wraca do Ekstraklasy! Znamy szczegóły [NEWS]
Ekstraklasa

Misiura przyznał, że podglądali rywali. A co, gdyby tak powiedział Marek Papszun?

Patryk Idasiak
5
Misiura przyznał, że podglądali rywali. A co, gdyby tak powiedział Marek Papszun?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mateusz Kochalski wraca do Ekstraklasy! Znamy szczegóły [NEWS]

Duda  &  Janczyk
3
Mateusz Kochalski wraca do Ekstraklasy! Znamy szczegóły [NEWS]
Ekstraklasa

Misiura przyznał, że podglądali rywali. A co, gdyby tak powiedział Marek Papszun?

Patryk Idasiak
5
Misiura przyznał, że podglądali rywali. A co, gdyby tak powiedział Marek Papszun?
Ekstraklasa

Oficjalnie: Brazylijczyk opuszcza Pogoń. To poważne osłabienie

Jan Broda
4
Oficjalnie: Brazylijczyk opuszcza Pogoń. To poważne osłabienie