Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Dzisiaj dwa teksty w jednym. Trochę piłki i trochę prywaty. Najpierw FC Barcelona, a potem „Stan Futbolu”. Muszę się sam pochwalić, bo któż inny to zrobi? Zapraszam! * To już reguła, że ilekroć Barcelona się potknie, pisze do mnie kilkaset osób. Niektórzy wbijają mi szpilki z sympatii (pozdro prezes!), inni oczywiście z mniej szlachetnych pobudek, nie brakuje też skrajnych głupków, ale taki urok internetu – i ja na ten urok się dawno […]
Krzysztof Stanowski
• 16 min czytania
199