Betclic 2. Liga: Kolejny trener stracił pracę. Historia zatoczyła koło

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

05 października 2026, 12:30 • 3 min czytania 0

Reklama
Betclic 2. Liga: Kolejny trener stracił pracę. Historia zatoczyła koło

Za nami dopiero dwa miesiące sezonu, a już czwarty trener w Betclic 2. Lidze stracił posadę. Tym razem rozstano się ze szkoleniowcem, z którym w poprzednich rozgrywkach klub otarł się o powrót po trzech latach na zaplecze Ekstraklasy. Co ciekawe, zostawia on zespół dokładnie na tym samym miejscu, które ten zajmował, kiedy rozpoczynał pracę.

Reklama

Kolejne zwolnienie w Betclic 2. Lidze

Za nami dopiero dziesięć kolejek Betclic 2. Ligi, a już czwarty klub po starcie sezonu zmienił trenera. Do Świtu, Resovii i Stali Stalowa Wola dołączyła Sandecja Nowy Sącz. Zamykający górną część tabeli klub z Małopolski poinformował o rozstaniu z Rafałem Smalcem. 48-latek Sandecję prowadził przez blisko 12 miesięcy. Pracę na tym stanowisku rozpoczął 28 października. Historia zatoczyła koło, bowiem Sandecję obejmował, gdy ta… zamykała pierwszą część tabeli Betclic 2. Ligi, czyli była dziewiąta. Smalec Biało-Czarni poprowadził w 34 meczach.

W zeszłym sezonie były szkoleniowiec Polonii Warszawa otarł się o drugi w trenerskiej karierze awans na zaplecze Ekstraklasy. Poprzedni wywalczył w 2023 roku z Czarnymi Koszulami. Sezon zasadniczy Nowosądeczanie zakończyli na szóstym miejscu, czyli ostatnim dającym baraże. W półfinale w dramatycznych okolicznościach pokonali 2:1 w Grudziądzu Olimpię, której dosłownie w ostatnich minutach sezonu zasadniczego Warta Poznań odebrała bezpośredni awans. Zwycięskiego gola Sandecja strzeliła w końcówce podstawowego czasu gry.

Reklama

Wystarczył mały dołek

Choć w sezonie zasadniczym Sandecja z Podbeskidziem zdobyła cztery punkty w dwóch meczach, w finale baraży to Górale triumfowali. W Bielsku-Białej było 3:1, a w pewnym momencie gospodarze prowadzili nawet 3:0. Mimo porażki władze klubu kilka dni później podjęły decyzję o przedłużeniu kontraktu ze Smalcem. Tak, jak poprzednia umowa, nowa obowiązywała do końca sezonu i zawierała opcję przedłużenia o rok. Minęły jednak cztery miesiące i Smalca w Nowym Sączu już nie ma. Po przedłużeniu umowy Świdniczanin zdążył poprowadzić Sandecję w 12 spotkaniach.

Sezon zaczął od 11 punktów w sześciu meczach i dodatkowo awansował do 1/32 finału Pucharu Polski. Aż pięć z tych siedmiu meczów jego zespół zagrał na zero z tyłu. Mimo że przegrał ledwie raz, porażka ta była bolesna – nie dość, że 0:3, to jeszcze z klubem z jego miasta, Avią. W ostatnich tygodniach sytuacja się jednak odwróciła – tym razem Sandecja tylko raz wygrała. W pozostałych trzech ligowych meczach zdobyła raptem punktów, a do tego z Pucharu Polski wyrzuciła ją trzecioligowa Polonia Środa Wielkopolska.

Reklama

Ostatni raz Sandecję Smalec poprowadził 3 października przeciwko Lechii Zielona Góra. Beniaminek Betclic 2. Ligi wygrał w Nowym Sączu 3:1 i przeskoczył Biało-Czarnych w tabeli. Była to ósma porażka 48-latka w roli szkoleniowca tego klubu. Zwycięstw natomiast zanotował 15. Pierwszy po zwolnieniu trenera mecz Sandecja rozegra w piątek 9 października. Już o godzinie 15:30, na otwarcie 11. kolejki, zmierzy się na wyjeździe z Rekordem. Do zamykających strefę baraży o awans Bielszczan traci punkt. Nazwisko następcy Smalca nie jest obecnie znane.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama