Barcelona jest 10/10. Ostatni raz tak zaczęła sezon 102 lata temu!

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

14 października 2026, 09:31 • 3 min czytania 1

Reklama
Barcelona jest 10/10. Ostatni raz tak zaczęła sezon 102 lata temu!

Po dziesięciu rozegranych w tym sezonie meczach Barcelona nie ma na koncie choćby jednej skuchy. Jak wyliczył znany hiszpański statystyk, to najlepszy start Dumy Katalonii od początku lat 20., ale poprzedniego wieku. To również najlepsze wejście w sezon w hiszpańskiej piłce od niemal sześciu dekad. Wówczas równie imponująco ruszył Real Madryt.

Reklama

Kolejny pokaz siły Barcelony

Trzeci raz w tym sezonie Barcelona straciła bramkę jako pierwsza i trzeci raz zdołała odwrócić wynik. Wcześniej dokonała tego na Camp Nou z Rayo i z Sevillą na Ramon Sanchez Pizjuan, teraz w Stambule przeciwko Galatasaray. Przez moment przegrywała nawet 0:2, ale gol Barisa Yilmaza został anulowany z powodu spalonego, na którym był w momencie główki Osimhena. Po chwili mistrzowie Hiszpanii wzięli się do roboty. Jeszcze przed przerwą wyrównał Joao Cancelo, a tuż po niej na listę strzelców wpisali się Fermin Lopez oraz Anthony Gordon.

Kwadrans później kolejne zwycięstwo Barcy przypieczętował Karim Adeyemi, który raptem kilka minut wcześniej zmienił Gordona. Jak wyliczył hiszpański statystyk MisterChip, Barcelona pierwszy raz w historii zapakowała Turkom cztery gole na ich ziemi. Potrzebowała do tego dziewięciu prób. Dotychczasowym rekordem były trzy bramki przeciwko Fenerbahce (3:0) w I fazie grupowej Ligi Mistrzów 2001/02.

Reklama

Najlepszy start od ponad 100 lat

Wyjazd do mistrza Turcji był dziesiątym meczem piłkarzy Hansiego Flicka w tym sezonie i odnieśli w nim dziesiąte zwycięstwo. Rzeczony MisterChip wyliczył, że takiego wejścia w sezon Barcelona nie miała od… 102 lat. Pierwsze potknięcie w sezonie 1923/24 zaliczyła dopiero w czternastym oficjalnym meczu. Spotkanie, które zakończyło tamtą passę, to rewanż z Gijon w ramach mistrzostw kraju. Przegrała go takim samym wynikiem, jakim wygrała w pierwszym meczu – 0:2. Później raz jeszcze zmierzyła się z Gijon i ponownie wygrała – tym razem 3:1.

Przed trójmeczem z Gijon Barcelona w mistrzostwach Hiszpanii dwukrotnie pokonała jeszcze RSA Stadium, a wcześniej w mistrzostwach Katalonii zanotowała dziesięć zwycięstw. Dodajmy, że mistrzostwa regionu, a potem kraju, przedzielała masa meczów towarzyskich. Jednym ze sparingpartnerów Dumy Katalonii była… Cracovia. We wrześniu 1923 roku Pasy najpierw zremisowały 1:1, a dzień później przegrały 1:7.

Reklama

screen: ElGrafico.com

Ostatni raz tak zaczynał Real

Argentyński portal „El Grafico” dodaje, że ostatni raz hiszpański klub zaczął sezon od dziesięciu wygranych w 1968 roku. Tak imponująco wystartował wtedy Real Madryt. Ówcześni mistrzowie Hiszpanii zatrzymali się na jedenastu zwycięstwach. Dziewięć odnieśli w utworzonej pod koniec lat 20. La Liga, a do tego dołożyli dwa nad cypryjskim AEL-em Limassol w pierwszej rundzie Pucharu Europy. To właśnie w tych rozgrywkach seria Królewskich została przerwana. Cztery dni po wygranej z Barcą, w pierwszym meczu 1/8, ulegli w Wiedniu Rapidowi 0:1.

Reklama

screen: ElGrafico.com

W tych dziesięciu meczach podopieczni Flicka strzelili aż 43 gole i zachowali cztery czyste konta. Na zero z tyłu nie udało się jednak zagrać w Lidze Mistrzów. Tam zresztą Barcelona ostatni raz bramki nie straciła w kwietniu 2025 roku, kiedy to w pierwszym meczu 1/4 finału rozbiła na Montjuic 4:0 Borussię Dortmund. Od tego czasu rozegrała w Lidze Mistrzów 17 meczów i łącznie 32 razy musiała wyciągać piłkę z siatki. Przerwanie tej niechlubnej serii w następnej kolejce wydaje się niemożliwe, ponieważ zmierzy się z Paris Saint-Germain i to na wyjeździe.

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama