Barcelona bezlitosna w Stambule. Yamal po przerwie bawił się doskonale

Marcin Ziółkowski

13 października 2026, 23:03 • 5 min czytania 0

Reklama
Barcelona bezlitosna w Stambule. Yamal po przerwie bawił się doskonale

Pierwsza połowa w Stambule narobiła neutralnym kibicom sporo nadziei. Po przerwie FC Barcelona pokazała jednak swoją ofensywną siłę. Mistrzowie Hiszpanii wrzucili piąty bieg i wygrali 4:1. Na docenienie zasługuje przede wszystkim Lamine Yamal. Po przerwie, młody skrzydłowy zwyczajnie zabawił się na boisku. W kwadrans miał spory wpływ na trzy trafienia dla Barcelony.

Reklama

Okoliczności meczu

W Stambule w drugiej kolejce zmierzyły się zespoły, które przewodziły w tabeli ligowej w swoim kraju. Galatasaray, choć niedawno dostało baty od Trabzonsporu z Mohamedem Salahem, punktuje na dobrą sprawę na swoim poziomie. Barcelona od początku sezonu wygrała wszystkie osiem meczów La Liga, strzelając aż 34 gole.

Dla Turków był to pierwszy poważny test na arenie międzynarodowej – po wielkich letnich wydatkach (o tym więcej w polecanych tekstach na dole strony) to właśnie mecze na wysokim poziomie z najlepszymi w Europie miały być dowodem na progres tamtejszego futbolu.

Po półtora miesiąca do pierwszego składu wrócił Victor Osimhen. Barcelona z kolei postawiła na pozycji numer dziewięć na Daniego Olmo. Ponownie Hansi Flick postawił na prawej obronie na Erica Garcię, a nie na Julesa Kounde.

Reklama

Galatasaray XI: Cakir – Yilmaz, Sanchez, Jakobs, Elmali – Lemina, Torreira – Akgun, Batrakow, Leao – Osimhen,

Barcelona XI: J. Garcia – E. Garcia, Cubarsi, Martin, Cancelo – Fermin, Rodri, Pedri – Yamal, Olmo, Gordon.

Świetne widowisko w Stambule do przerwy

W stambulskim kotle nie brakowało ani emocji, ani też opadów deszczu. Było również sporo walki. Spóźniony Mario Lemina zdenerwował faulowanego Lamine Yamala i doszło do słownej utarczki.

Reklama

Jedną z okazji zmarnował Anthony Gordon. Często z frustracji rozkładał ręce Victor Osimhen, a Rafael Leao był nonszalancki, w krótkim czasie potrafił zanotować dwie straty. Hiszpanie mieli problemy, aby przebić się przez tureckie zasieki, ale golem dla gości pachniało coraz mocniej. W 24. minucie po świetnym dośrodkowaniu, blisko gola „szczupakiem” był Dani Olmo. Brakło niewiele.

I krótko później doszło do zwrotu akcji. Leao otrzymał piłkę przy linii bocznej i ruszył w solową akcję, walcząc z obrońcą. Dotarł do pola karnego i podał w szesnastkę. Do piłki dopadł Aleksiej Batrakow. Strzałem po ziemi z linii pola karnego Rosjanin pokonał Joana Garcię.

Reklama

Barcelona dostała między oczy i potrzebowała kilku minut, aby dojść do siebie. Po jednym z wejść w Yamala w pobliżu szesnastki, zrobiło się spore zamieszanie. Obrońcy Galatasaray najzwyczajniej w świecie pogubili się. Olmo skrzętnie wykorzystał niefrasobliwość rywali i dzióbnął piłkę po ziemi do Joao Cancelo, który był niepilnowany. Strzał po rogu spowodował, że Cakir był bez szans.

Długo mecz był wyrównany, a odkąd Barcelona wyrównała, szala przesuwała się stopniowo na jej korzyść. Ugurcan Cakir zanotował jeszcze dwie świetne interwencje. Wrażenie mogła robić parada po strzale z dystansu Gordona.

Reklama

Barcelona w trybie La Zabawa. Yamal genialny i to tak zupełnie bez wysiłku

Barcelona bardzo szybko mogła sobie owinąć rywala wokół palca i narzucić własne warunki gry. Doskonałe technicznie podanie Lamine Yamala było zagraniem jak na tacy. Anthony Gordon z bliska nie trafił nawet w bramkę.

A Yamal próbował dalej i już za chwilę zanotował asystę. Świetne podanie do Fermina, a ten jakże zdolny wychowanek Dumy Katalonii głową skierował piłkę do siatki.

Reklama

Jak już jeden z najlepszych piłkarzy świata wszedł na obroty to Turcy mogli jedynie wąchać jego spaliny, bo Hiszpan zaczął bawić się w najlepsze. Przedryblował rywala przy linii bocznej, podał krótko do Gordona, Anglik zdecydował się na strzał przy bliższym słupku bramki Cakira i momentalnie zrobiło się 1:3.

W Stambule gospodarze wraz z kibicami mocno spuścili z tonu. Zaczęły pojawiać się gwizdy z trybun, a Rafa Leao spóźnił się ze wślizgiem, przez co Marco Guida ukarał go żółtym kartonikiem.

Reklama

Barcelona miała minuty sprzyjające, zupełnie tak jak Yamal, który po przerwie wszedł na poziom nieosiągalny dla innych na boisku. Wrzucił piłkę w stronę Gabriela Jesusa. Niedokładne przyjęcie… otworzyło szansę Karimowi Adeyemiemu. Niemiec wchodzący z ławki świetnie wykończył akcję uderzeniem z pół-woleja.

Najlepszym dowodem na marazm po stronie gospodarzy było zagranie Leroya Sane, zmiennika. Obiecującą akcję przerwało jego niecelne podanie. Przestało żreć Turkom po przerwie i to tak na całej linii.

Reklama

Parę minut po przerwie było zabójcze dla drużyny z RAMS Park. Druga porażka w drugim meczu trwającej edycji Ligi Mistrzów to już nie przelewki. Barcelona na drugim biegunie, bo z kompletem punktów – tak trzeba żyć, gdy ma się wielkie cele.

Galatasaray SK – FC Barcelona 1:4 (1:1)

  • 1:0 – Aleksiej Batrakow – 28′
  • 1:1 – Joao Cancelo – 43′
  • 1:2 – Fermin Lopez – 50′
  • 1:3 – Anthony Gordon – 53′
  • 1:4 – Karim Adeyemi – 65′

 

 

Reklama

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Polki zrobiły duży krok w stronę mundialu. „Belgijki niczym nie zaskoczyły”

Duda  &  Radomski
0
Polki zrobiły duży krok w stronę mundialu. „Belgijki niczym nie zaskoczyły”

Liga Mistrzów

Reklama