Atletico szydzi z dziennikarza. Cztery bilety i torba nasion

Antoni Figlewicz

29 maja 2026, 19:16 • 2 min czytania 3

Reklama
Atletico szydzi z dziennikarza. Cztery bilety i torba nasion

Klub z Madrytu zdaje się nie mieć zamiaru wypuszczać swojej gwiazdy gdziekolwiek. Julian Alvarez, ostatnio intensywnie łączony z Barceloną, miał już nawet kontaktować się w kwestii transferu z Katalońskim klubem. A ów klub przesłać miał do stolicy ofertę. Transfer jako będący już naprawdę na ostatniej prostej komunikował znany w branży Fabrizio Romano. I to jemu obrywa się najmocniej od Atletico.

Reklama

Padło zresztą jego firmowe „here we go”, tyle że trudno powiedzieć, by sprawa była poważna. Atletico zapowiada bowiem transfer Lamine’a Yamala, który miałby przenieść się do Madrytu za tak zwaną paczkę gruszek. A dokładnie:

  • cztery bilety na koncert Bad Bunny’ego,
  • roczną subskrypcję ABC,
  • i torbę pełną nasion słonecznika.

Kusząca oferta, nie?

Reklama

Atletico bawi się w sieci. Po Yamalu przyszła pora na innych

Na liście Madrytczyków znaleźli się też Pedri i Raphinha, których Los Colchoneros również są gotowi wykupić za zawrotne kwoty. W ruch idą znów bilety na koncert, Brazylijczyk byłby zresztą bohaterem wypożyczenia w ramach ciekawej wymiany.

Nie da się ukryć, że Romano w ostatnim czasie niezwykle często informuje o sytuacji Alvareza. Ten ma być niezadowolony w Madrycie, ma naciskać na transfer, Barcelona ma być zdeterminowana do jego zatrudnienia i ma przedstawiać ciekawe oferty. Dużo się tego narobiło, a władze Atletico widać uznały działania dziennikarza za wywieranie nacisku na klub.

Reklama

Jaka nie byłaby w tej kwestii prawda, jedno jest pewne. Dostaliśmy całkiem ciekawy popis Madrytczyków w mediach społecznościowych.

Fot. X

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
1
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

La Liga

Reklama
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
20
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
5
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez