Asystent przejmuje obowiązki. Poprowadzi Śląsk w następnym meczu

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

04 listopada 2026, 18:48 • 2 min czytania 1

Reklama
Asystent przejmuje obowiązki. Poprowadzi Śląsk w następnym meczu

Żadnej rewolucji na razie nie będzie – Ante Simundza pożegnał się ze Śląskiem Wrocław, niedługo po nim swój gabinet opuścił Rafał Grodzicki, a teraz klub poinformował, kto poprowadzi drużynę w najbliższym meczu ligowym. W buty zwolnionego trenera wejdzie na razie jego asystent.

Reklama

– Zespół Śląska Wrocław w sobotnim spotkaniu z Piastem Gliwice poprowadzi Toni Golem, który do tej pory pełnił funkcję asystenta. Drużyna szykuje się do najbliższego meczu pod okiem Chorwata oraz pozostałych trenerów ze sztabu szkoleniowego – czytamy.

Toni Golem poprowadzi Śląsk w najbliższym meczu. Co dalej?

Na razie nie wygląda na to, by Golem miał być opcją na dłużej niż jedno spotkanie. Wszak zaraz po 14. kolejce będziemy mieli kolejną przerwę na kadrę, a w jej czasie włodarze spokojnie znajdą stałego następcę Simundzy. Chyba że po krótkim okresie próbnym zostałby nim właśnie Golem – zdarzają się przecież takie historie.

Reklama

Toni Golem w Śląsku pracuje od grudnia 2024 roku, wcześniej swoją karierę rozwijał w Chorwacji i Słowenii. Samodzielnie prowadził tylko zespoły zdecydowanie mniejsze od ekipy z Wrocławia. Polscy kibice mogą go też kojarzyć z boiska. Golem jako piłkarz zawitał do naszego kraju w roku 2006, kiedy został piłkarzem Górnika Łęczna. Później grał także dla Ruchu Chorzów – w sumie uzbierał 42 występy na poziomie Ekstraklasy.

Fot. Newspix

1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Dobrze, że Szymański i spółka grali tak wcześnie. Nudy w Lidze Europy

Maciej Piętak
0
Dobrze, że Szymański i spółka grali tak wcześnie. Nudy w Lidze Europy

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Klich wspomina derby Krakowa. „Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe”

Marcin Długosz
5
Klich wspomina derby Krakowa. „Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe”