Arka ma problem z napastnikiem. „Oczekiwania z kosmosu”

Mikołaj Duda

05 lutego 2026, 11:03 • 3 min czytania 12

Reklama
Arka ma problem z napastnikiem. „Oczekiwania z kosmosu”

Miał kluczowy wpływ na wywalczenie przez Arkę awansu do Ekstraklasy, strzelając 13 goli, jednak po nim całkiem stracił miejsce w składzie, a pod koniec minionego roku Dawid Szwagra przesunął go nawet do rezerw. Beniaminek z Gdyni najchętniej pozbyłby się Szymona Sobczaka, jednak okazuje się, że to nie będzie takie proste. Wymagania finansowe 33-latka są niemożliwe do spełnienia dla potencjalnego nowego pracodawcy.

Reklama

Jak przekazał Michał Śmierciak, lokalny dziennikarz z Nowego Sącza, Sandecja wzięła na celownik doświadczonego snajpera Arki. Wszystko jednak wskazuje na to, że transfer nie dojdzie do skutku. Dlaczego? Przez wysokie oczekiwania dotyczące zarobków, jakie ma Szymon Sobczak.

– Nie jest tajemnicą, że Sandecja Nowy Sącz poszukuje napastnika W kręgu zainteresowań znalazł się Szymon Sobczak z Arki Gdynia. Według mojego źródła – „rozmowy utknęły w martwym punkcie, bo oczekiwania ma z kosmosu” – przekazał dziennikarz

Reklama

Szymon Sobczak zdenerwował Królewskiego

Szymon Sobczak już nie pierwszy raz budzi pewne kontrowersje. Odszedł z Wisły Kraków w głośnych okolicznościach. Na kanale Prawda Futbolu uderzył on w Jarosława Królewskiego, mówiąc:

– Jestem bardzo rozczarowany. Przed zakończeniem poprzedniego sezonu zostałem dwukrotnie poinformowany, że niezależnie od końcowego wyniku siadamy do rozmowy o nowym kontrakcie i zostanie on przedłużony. (…) Jeśli moja przyszłość miała być zależna od osoby, która nie mówi prawdy i w pewnych aspektach robi coś po swojemu, to dla dobra Wisły dobrze, że tak się to skończyło – powiedział Sobczak w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu.

Tak odpowiedział Sobczakowi wówczas właściciel Wisły:

– To wywiad jest tak infantylny, bzdurny, sprzeczny sam w sobie, że głębszy jego komentarz byłbym totalnym marnowaniem czasu. Poza tym dla dobra Wisły, ale też ogólnego odbioru środowiska piłkarskiego, lepiej, żebym nie zdradzał kulis tych rozmów. Zacisnę w tym wypadku zęby, czytając te idiotyczne nagłówki z dziś i idziemy dalej.

Reklama

Arka chciałaby pożegnać zawodnika. Na przeszkodzie stanęły finanse

W nowym klubie szybko stał się kluczowym zawodnikiem. Ekspresowo wywalczył miejsce w podstawowym składzie i przez cały sezon praktycznie go nie oddawał. Na placu gry zabrakło go tylko raz – w starciu ostatniej kolejki ze Stalą Stalowa Wola, gdy musiał pauzować z powodu żółtych kartek. W 33 spotkaniach przekroczył barierę 2000 rozegranych minut i strzelił 13 goli.

Po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej w pierwszych dwóch kolejkach Sobczak odgrywał jeszcze istotną rolę, jednak później został odsunięty na boczny tor. Na jesień zebrał jeszcze kilka krótkich epizodów (w sumie 155 minut), aż całkiem pożegnał się z zespołem. Dawid Szwagra przesunął go do rezerw. Nie jest tajemnicą, że beniaminek z Gdyni chętnie całkowicie oddałby swoją gwiazdę z poprzedniego sezonu.

Arka Gdynia rezygnuje z trzech piłkarzy

Teraz wzbudził zainteresowanie Sandecji, walczącej o utrzymanie na trzecim szczeblu rozgrywkowym. Na półmetku sezonu zespół z Nowego Sącza z dorobkiem 24 punktów zajmuje 12. miejsce w stawce. Nad strefą spadkową ma trzy oczka przewagi, a nad barażami zaledwie jedno. Sobczak mógłby okazać się sporym wzmocnieniem, tym bardziej, że ma już doświadczenie z gry w 2. Lidze. W barwach ROW-u Rybnik oraz Stali Mielec rozegrał łącznie 46 meczów, w których zdobył 14 bramek.

Reklama

No chyba, że woli jeszcze przez pół roku być piłkarzem rezerw Arki, bo latem wygasa mu kontrakt.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

12 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata i Europy zakończył karierę. Grał prawie do czterdziestki

Wojciech Górski
0
Mistrz świata i Europy zakończył karierę. Grał prawie do czterdziestki

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Wahan Biczachczjan: Nie chcę odchodzić z Legii. Wiem, na co mnie stać [WYWIAD]

Wojciech Piela
13
Wahan Biczachczjan: Nie chcę odchodzić z Legii. Wiem, na co mnie stać [WYWIAD]