Byli jednym z zapalników Arabskiej Wiosny. Wyciągali ludzi na ulicę, choć sami siedzą przed komputerami. Trudno ich opisać, bo nie są jednością. Dołączyć w każdej chwili może do nich każdy, kto tylko tego zechce. Zależy im przede wszystkim na wolności. Choć zaczynali od akcji wątpliwych moralnie, dziś są jedną z grup*, którą na świecie w większości się podziwia. Tym bardziej od momentu, gdy rozpoczęli walkę z Władimirem Putinem i jego inwazją na Ukrainę. Kim są Anonymous? Jak rozwijał się ten ruch? I co zdołali osiągnąć w przeszłości?

Anonymous. Od internetowych trolli do wirtualnej potęgi

W obecnie trwającej walce zdołali wykraść już cenne wywiadowcze dane – sami twierdzą, że między innymi moskiewskich agentów rozmieszczonych w innych krajach. Wyłączyli rządowe strony Rosji i Białorusi oraz serwisy takie jak rt.com, uznawane za kluczowy element tamtejszej propagandy. Włamali się do rosyjskiej telewizji państwowej i puszczali wideo z walk w Ukrainie, by pokazać mieszkańcom Rosji, kogo tak naprawdę popierają.

Anonymous stali się niezwykle istotnym elementem walki z Władimirem Putinem i jego żołnierzami.

Stali się, bo sami tak zdecydowali. Nikt ich nie wzywał, nikt nie prosił o ich interwencję. Anonymous tak właśnie działają. To oni, nikt inny, decydują, kiedy i gdzie chcą się włączyć. Robili to wielokrotnie w przeszłości (choć w ostatnich latach rzadko), robią też dziś. – Chcemy, by Rosjanie zrozumieli, że dobrze wiemy, jak trudno jest sprzeciwić się dyktatorowi – pisali w social mediach, uzasadniając swoje działania.

I choć, już tradycyjnie, stoją na granicy prawa, nierzadko ją przekraczając, tym razem nikt nie ma zamiaru ich za to ścigać. Wręcz przeciwnie. Świat im dziękuje. Bez nich walka z Rosją byłaby bowiem dużo trudniejsza.

Niespełna dwie dekady temu, gdy cały ruch powoli się kreował, nikt nie mógł przypuszczać, że rozwinie się do tego stopnia.

Anonymous i 4chan. Narodziny ruchu

Wszystko zaczęło się od 4chana, portalu założonego w 2003 roku, który szybko stał się niezwykle popularny wśród wielu użytkowników Internetu. Był bowiem całkowicie anonimowy, przez co każdy mógł tam wrzucić, co tylko chciał. Uploadowano więc najróżniejsze rzeczy, a najwięcej na forum oznaczone jako /b/.

W pewnym momencie stało się ono nawet źródłem fascynacji socjologów i innych naukowców. Pojawiały się tam bowiem wszelkie treści, jakie tylko możecie wymyślić. Począwszy od najzwyklejszych memów (które wtedy dopiero zaczynano tak nazywać), przez standardowe zdjęcia czy grafiki, aż po hardkorowe porno czy fotografie przedstawiające zwłoki. Jedynym ograniczeniem i tematem tabu była pornografia dziecięca.

Innymi słowy: na /b/ panowała wolność. W jej najlepszym i najgorszym wydaniu równocześnie. Nie dziwi, że to tam – i na innych, podobnych forach, które kopiowały pomysł 4chanu – narodził się ruch, który wolność stawiał ponad wszystko.

Nawet jego nazwa wzięła się właśnie stamtąd – Anonymous, bo dodając cokolwiek na 4chan, pozostawało się anonimowym. A anonimowość, wiadomo, sprawia, że niektórzy stają się odważniejsi niż normalnie. Pojawiły się więc pomysły „rajdów” na inne strony, by zakłócić ich działanie. I choć wtedy jeszcze niekoniecznie tak ich nazywano, to protoplaści Anonymous byli po prostu internetowymi trollami.

Najgłośniejszym przykładem takiego działania była zapewne sytuacja z 2006 roku, gdy setki członków Anonymous w tym samym terminie weszły do serwisu Habbo (społeczności, której członkowie znajdują się w wirtualnym hotelu i wchodzą ze sobą w interakcje). Wszyscy uczestnicy rajdu wybrali ten sam avatar czarnoskórego mężczyzny z afro, po czym ustawili się tak, by zablokować innym graczom dostęp do basenów, powtarzając przy tym, że pływalnia jest zainfekowana wirusem HIV. Ustawiali też swoje postaci w kształt wieloosobowej swastyki.

Zasada takich działań była prosta – robiło się je „forthelulz”, dla żartów. I o to przede wszystkim chodziło. Dzięki takim akcjom informacje o grupie, choć niezamierzenie, powoli przedostawały się do szerszego grona odbiorców, przyciągając kolejnych członków. Wśród nich osoby, które w internetowym, niescentralizowanym ruchu, dostrzegły wielki potencjał. I pokierowały go w zupełnie inną stronę.

Wkrótce narodził się haktywizm.

Anonymus kontra scjentologia. W stronę aktywizmu

Jeszcze w 2006 roku Anonymous dla samej frajdy z takiego działania wykradli kody źródłowe programów Norton AntiVirus i Norton Internet Security. Opublikowali je dopiero sześć lat później, w odwecie za aresztowania członków LulzSec (grupy, którą można nazwać „komórką operacyjną” ruchu). Już w kolejnym roku zaczęli się jednak angażować społecznie – pomogli wtedy kanadyjskiej policji w aresztowaniu Chrisa Forcanda, któremu udowodniono czyny o charakterze pedofilskim.

Już wcześniej do Aubreya Cottle’a, jednego z członków ruchu, zapukali agenci CSI. Nie po to, żeby go aresztować. Wręcz przeciwnie – zaproponowali mu współpracę. Haker odmówił, ale świadczyło to o jednym – działania grupy zostały zauważone.

Również w mediach. W 2007 roku materiał o Anonymous wypuściło FOX News. Nie był pochlebny. Nazywano ich w nim „hakerami na steroidach”, porównywano do organizacji terrorystycznych, oskarżano nawet o podkładanie bomb i groźby karalne, a cały materiał opatrzono wyciągniętymi z 4chanu screenami. Co o tyle ciekawe, że w tamtym okresie cały ruch korzystał już w dużej mierze z innych kanałów komunikacji.

Nie chcemy i nie będziemy okrutni dla zwykłych ludzi. Ale to działa jak na ulicy: gdy zachowujesz się tam, jak dupek, tak właśnie będziesz traktowany. […] Nie jesteśmy jednak terrorystami. Nie znęcamy się – odpowiadał na oskarżenia telewizji jeden z członków ruchu. I faktycznie, to takie podejście zaczęło w Anonymous przeważać. Choć potrafili się odgryźć – gdy na stronach kilku serwisów o tematyce hip hopowej pojawiły się nieprzychylne im treści, członkowie ruchu złamali zabezpieczenia witryn i wypełnili portal swoimi własnymi wiadomościami.

Zasady Internetu [wyjątek]:
Jesteśmy Anonymous
Anonymous to legion
Anonymous nigdy nie wybaczają

Ogółem jednak aktywiści wypierali z tego ruchu trolli, którzy tworzyli go na początku.

Przemianę tę mocno zaakcentowała sprawa z 2008 roku, po której o Anonymous po raz pierwszy zrobiło się głośno na naprawdę wielką skalę. Zaczęło się od wideo opublikowanego na YouTubie, w którym Tom Cruise zachwalał cały ruch. Filmik stał się hitem, a sami scjentolodzy zażądali jego usunięcia, tłumacząc to naruszeniem praw autorskich do wideo (twierdzili, że miało ono być wyłącznie na użytek wewnętrzny). I to był ich błąd.

Sprawili, że zainteresowaliśmy się całą sprawą – mówił niedługo potem jeden z członków Anonymous. – Na początku traktowaliśmy to jako żart, mówiliśmy sobie: „tak, jasne, będziemy protestować przeciwko scjentologom”. Potem pojawili się ludzie, którzy mieli naprawdę dobre powody, by faktycznie to zrobić. Zaczęli nas edukować w temacie, my sami też szukaliśmy źródeł. Odkryliśmy, że możemy zrobić coś dobrego.

Postanowili działać.

Anonymous wychodzą na ulice. W maskach

Zaczęło się od krótkiego komunikatu skierowanego w stronę scjentologów.

Anonymous zdecydowali, że wasza organizacja powinna zostać zniszczona dla dobra waszych członków, dla dobra ludzkości i dla naszej własnej frajdy.

Jeśli ktoś chciałby wskazać przełomowy dla Anonymous moment – powinien wybrać właśnie ten. Komunikat był bowiem w formie wideo. Film, zamieszczony na YouTubie, stał się wiralem, dobijając szybko do kilku milionów odsłon. A w tamtych czasach to była naprawdę niezła liczba. – Jesteśmy Anonymous. Jesteśmy legionem. Nie wybaczamy. Nie zapominamy. Oczekujcie nas – mówił głos zamieszczony w klipie, obudowanym darmowymi, znalezionymi w sieci obrazami i muzyką.

Wszyscy na naszym internetowym kanale wybuchli. „O mój Boże! Zrobiliśmy to! Wygraliśmy tę grę!” – wspominał Gregg Housh, dziś już były członek ruchu. To był tak naprawdę jednak dopiero początek. Za wideo poszła strona internetowa. Za stroną – identyfikacja wizualna. Logo Anonymous stał się mężczyzna w garniturze z pytajnikiem w miejscu głowy. W tle umieszczono glob, stylizowaną na ten z loga Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Logo Anonymous

Logo Anonymous

Przede wszystkim jednak – pojawiły się maski Guya Fawkesa.

Nie żeby Anonymous się z siedemnastowiecznym „terrorystą” utożsamiali. Nie, nie mieli zamiaru wysadzać parlamentu któregokolwiek z kraju. Ale cenili sobie anarchizm, wolność, odrzucenie władzy polityków i sprzeciw wobec systemu. A to wartości, które wyznawał główny bohater komiksu i filmu „V jak Vendetta”. Nosił przy tym właśnie tę maskę.

Wspomniany film uwielbiało kilku spośród ważniejszych członków Anonymous, którzy uznali ją za dobry symbol. Tym bardziej, że sama maska stała się w międzyczasie popularna, występując w jednym z memów.

Sugestia, by jej użyć, nie przyjęła się jednak od razu. Pojawiły się kolejne propozycje: maska Batmana, klasyczna maska karnawałowa i inne. Wtedy obdzwoniliśmy sklepy z komiksami i kostiumami dookoła świata. Okazało się, że maska V jest dostępna, tania i znaleźć ją można w każdym mieście. Wtedy wygrała – opowiadał Housh.

W międzyczasie wciąż trwała Operacja Chanology, jak nazwano „wojnę” ze scjentologami, która przedostała się do dużych portali i telewizji na całym świecie. Ludzie zaczęli lgnąć do Anonymous. Nie tylko w Internecie. Wtedy bowiem po raz pierwszy za sprawą wirtualnego ruchu zaczęto wychodzić na ulicę. W wielu miastach protestowano przeciwko scjentologom. Uczestnicy tych zgromadzeń nosili maski Guya Fawkesa. Ta sama twarz w tłumie powtarzała się setki, nawet tysiące razy.

Powstał Legion.

Każdy może być w Anonymous. Jeśli tylko chce

Nic nie miało znaczenia. Twoje pochodzenie, status majątkowy, płeć, orientacja seksualna – to wszystko było nieważne. Istotne stało się tylko to, byś chciał się zaangażować. Bez szeregu osób, które dołączyły do Anonymous lub przynajmniej ich popierały, grupa ta nigdy nie zaistniałaby na dłużej. Zresztą w początkowych przewidywaniach ekspertów dotyczących jej przyszłości przeważały opinie o tym, że szybko się wypali.

Wyszło zupełnie inaczej.

Siłą Anonymous stało się właśnie to, że ruch był zdecentralizowany. Oczywiście, trafiali się członkowie, którzy w pewnym sensie kierowali działaniami „z góry”. Ale o tym, czy chciałeś dołączyć się do konkretnej akcji, decydowałeś już sam. Ba, mogłeś nawet taką zainicjować i liczyć, że wspomogą cię inni. „Podręcznik Nowicjusza”, który Anonymous opublikowali na YouTubie, porównywał bycie członkiem grupy do podróży pociągiem – nie musisz znać innych pasażerów, by podążać razem z nimi w jednym kierunku.

Nikt nie może dołączyć do Anonymous. Anonymous nie jest organizacją. To nie klub czy grupa. Nie mamy statutu, dokumentacji, nie ma opłat społecznych […] W gruncie rzeczy nie ma nawet ustalonej ideologii. Nadal chcesz dołączyć do Anonymous? W sumie jesteś przyjęty, jeśli chcesz

Właściwie nazywanie Anonymous społecznością samo w sobie było błędem. Nie dało się bowiem wskazać cech, które jakoś by ją charakteryzowały. Tym bardziej, że nawet wewnątrz ruchu następowały tarcia związane z poglądami konkretnych członków. Grupa zaliczyła zresztą sporo akcji o „wątpliwym charakterze moralnym”.

Choćby w 2009 roku gdy – w proteście przeciwko usuwaniu muzyki i teledysków z YouTube’a – członkowie Anonymous zalali serwis pornografią. Podobnie postąpili ze stronami australijskiego rządu, który planował usunąć niektórych materiałów pornograficznych (dodajmy, że żadnych kontrowersyjnych) z sieci. W 2011 roku wykradli za to dane użytkowników PlayStation Network w proteście przeciwko sprawie sądowej, jaką Sony wytoczyło wcześniej jednemu z hakerów.

Nic dziwnego, że eksperci od bezpieczeństwa internetowego zaczęli nazywać Anonymous „szkodnikami”, sugerując, że działają oni również na niekorzyść zwykłych internautów.

Jedyną zasadą Anonymous było to, że ruch jest „przeciwko opresji”. Każdy mógł to jednak definiować w inny sposób. Zależnie od tego, co powiesz czy zrobisz, ludzie urządzą na ciebie rajdy lub nie. Oni decydują. Przez to nie sądzę, by udało się znaleźć Anona, który nie byłby zdenerwowany na choćby jedną z operacji – mówił Housh.

Anonów, jak zwali się członkowie ruchu, trudno było jednak o to zapytać, bo po prostu nie dało się dociec, kto takim jest. Siłą napędową ruchu, oczywiście, pozostawali w dużej mierze hakerzy, wierzący w wolność: tworzenia, dostępu do informacji i dzielenia się wiedzą. Ale równie ważna była masowość, a tę zapewniali zwykli ludzie, zdenerwowani tym, co dzieje się dookoła nich, chcący zmian.

Każdy z nich mógł dołączyć lub odejść w dowolnej chwili. Mieli wolny wybór. I korzystali z niego.

Lata świetności. Anonymous rosną w siłę

Rok 2009. Gorący okres w Iranie, gdzie protestowano przeciwko fałszerstwom wyborczym. Liczba informacji, jaka wypływała w tamtym czasie z tego kraju, sprawiły, że Facebook pospiesznie wydał wersję serwisu w języku perskim, a Twitter przesunął planowaną przerwę techniczną. Anonymous z kolei – we współpracy z The Pirate Bay – założyli stronę The Persian Bay, która wspierała Irańczyków i umożliwiała im wymianę informacji. Do tego sami publikowali zdobyte przez siebie materiały.

The Persian Bay

W 2011 roku – pomijając prowadzoną przez nich w międzyczasie walkę o wolny dostęp do muzyki i filmów oraz wzięcie w obronę wspomnianego The Pirate Bay – Anonymous zaangażowali się w kilka operacji. Jedną z nich była Operacja Blitzkrieg, nazwana tak nie bez powodu. Wymierzona była bowiem w faszystów i nacjonalistów. Grupa osiągnęła w niej spore sukcesy – zablokowała fora i strony, na których ci się komunikowali, a ponadto opublikowała tysiące danych osobistych osób, które udzielały się w tych zgromadzeniach.

Prawnie były to działania w dużej mierze nielegalne. Moralnie? Anonymous uważali, że zdecydowanie potrzebne. Podobnie jak wsparcie dla arabskiej wiosny, rozpoczęte… właściwie przed jej wybuchem. Ataki na strony państw arabskich członkowie ruchu prowadzili bowiem od 2009 roku, często w porozumieniu z demonstrantami, walczącymi o wprowadzenie w swoich krajach demokracji i obalenie reżimów.

Obywatele nie powinni bać się swoich rządów. Rządy powinny bać się swoich obywateli

Gdy protesty się rozszerzyły, Anonymous zaczęli blokować serwery kolejnych rządów – Bahrajnu, Jemenu, Maroka, Libii, Egiptu, Tunezji czy Jordanii. Ciekawy był też jeszcze inny przypadek – w nocy z 6 na 7 sierpnia 2011 zaatakowali stronę syryjskiego resortu obrony, gdzie umieścili komunikat, że „wszystkie reżimy muszą upaść”, a syryjski, zabijający swoich własnych obywateli, „nie będzie pierwszym ani ostatnim”.

Ten atak doczekał się zresztą odpowiedzi. Syryjscy informatycy… włamali się na oficjalną stronę Anonymous. Nic wielkiego tam jednak nie zdziałali.

Innych kontrataków nie było, choć Anonymous nie zwalniali tempa. Zaangażowali się choćby w działania związane z pomocą ruchowi „Okupuj Wall Street”, protestującemu między innymi przeciw nierównościom społecznym. W innej operacji zablokowali 91 (!) stron rządowych w Malezji, które były odpowiedzią na zablokowanie przez tamtejsze władze dwóch serwisów: WikiLeaks i The Pirate Bay.

Z WikiLeaks wiążą się zresztą inne ataki Anonymous, które nastąpiły po wybuchu afery wokół Juliana Assange’a, założyciela portalu – działania w ich ramach wymierzono między innymi w Mastercard i PayPal, które zablokowały możliwość dotowania portalu.

Anonymous stali się siłą, z którą musiał się liczyć każdy. Pokazali to nawet… w Polsce. Gdy debatowano nad wprowadzeniem ACTA, a ludzie wychodzili protestować na ulicę, członkowie grupy działali w sieci. Zablokowano wtedy choćby stronę premiera Donalda Tuska i inne witryny rządowe. Prostą metodą, przeciążając ich serwery dzięki swojej liczebności. Tak naprawdę do tego celu nie potrzeba nawet hakerów. Wystarczy prosty program i dużo chętnych do pomocy.

Zablokowana strona premiera, 2012

W 2012 roku Anonymous mieli ich tysiące.

Zauważył to nawet magazyn TIME, który na liście stu najbardziej wpływowych osób świata, umieścił wówczas cały ruch. „Zjednoczony, jeśli w ogóle, poprzez swoje szokujące poczucie humoru i pogardę dla autorytetów, ten pozbawiony przywództwa internetowy ul plądruje i bawi się elektronicznymi sieciami swoich wrogów: arabskich dyktatorów, Watykanu [wiele mniejszych ataków grupy było wymierzonych w Kościół Katolicki – przyp. red.], firm z sektora bankowego i tych z branży rozrywki, FBI, CIA […]” pisano w uzasadnieniu.

I wtedy wszystko to było prawdą. Wkrótce jednak cały ruch się załamał.

Problemy. Anonymous usuwają się w cień

Anonymous wielokrotnie porównywano do siatki terrorystycznej. Nie pod kątem działań, a organizacji. Tak jak największe ugrupowania terrorystyczne, tak i oni nie mieli bowiem jednolitej struktury. „Komórki”, działające w ramach ruchu, były od siebie niezależne – zamknięcie jednej w żaden sposób nie wpływało na drugą. Wiele akcji, które Anonymous oficjalnie sobie przypisali, było dziełem ledwie kilku osób z ich szeregów, które nie musiały niczego uzgadniać „z górą”.

Taki system miał sporo zalet, ale i wad – wiele razy zdarzało się, że od działań, które przypisywano grupie, ta musiała się odcinać. Bo były one zbyt kontrowersyjne nawet dla niej, lub nie mieściły się w systemie ich wartości. Chodziło choćby o takie, które nosiły znamiona faszyzmu czy też wymierzone były w osoby prześladowane. Bo przecież Anonymous walczyli o wolność, a nie zniewolenie.

Zalety? Głównie fakt, że dzięki takiemu rozproszeniu mogli poświęcić się setkom mniejszych i większych akcji i działać na całym świecie. Szpiegowali rządy, działali przeciwko ISIS i dyktatorom, wykradali dane, urządzali rajdy, blokowali strony. Gdyby tym wszystkim zarządzało ledwie kilka osób, nie udałoby zrobić im się tyle, ile osiągnęli.

„Góra” jednak mimo wszystko istniała. Nieoficjalna, nikt nie wybrał konkretnych osób na przywódców. Ale ktoś – głównie najbardziej uzdolnieni hakerzy – musiał napędzać największe akcje czy też prowadzić profile w social mediach, przez które grupa komunikowała się ze światem.

Gdy więc złapano kilkudziesięciu spośród najbardziej aktywnych członków Anonymous, całość ruchu przeżyła załamanie.

Zaczęło się od Hectora „Sabu” Monsegura, 28-latka z Nowego Jorku, którego wytropiło i aresztowało FBI. W ramach ugody ze służbami został on informatorem i centrum operacji, która zaowocowała dalszymi aresztowaniami na całym świecie – między innymi w Hiszpanii, Danii, Turcji, Holandii i Wielkiej Brytanii (choć część z nich była również dokonywana niezależnie od informacji Monsegura).

Hector Monsegur

Hector Monsegur

Dla Anonymous to był cios. W dodatku w tym samym okresie pojawiły się tarcia wewnątrz ruchu, do którego zaczęły przedostawać się idee skrajnie prawicowe. Wielu aktywistów i członków grupy poświęciło się więc wewnętrznej walce z atakującymi ich trollami, starając się wytropić członków neonazistowskich ugrupowań, z których ci się wywodzili.

To wszystko sprawiło, że Anonymous nie działało już tak prężnie, ożywiając się tylko od czasu do czasu. Na przykład w 2014 roku, po tym jak w Missouri policja zastrzeliła Michaela Browna, a na ulicę wyszli protestujący. Gdy władze nie reagowały, członkowie grupy wykradli wtedy i udostępnili nagrania dyspozytorów dyskutujących o całym zajściu. Przydarzyła im się przy tym jednak poważna wpadka – podali bowiem nazwisko zabójcy, które okazało się… niewłaściwym. Oberwało się przez to niewinnemu. I to bardzo mocno.

I to dobrze pokazywało, że Anonymous to już nie ta sama grupa, której bały się nawet największe organizacje czy rządy. Teraz jednak wiele się zmieniło.

BLM, K-pop i Rosja. Anonymous powracają

Wrócili w 2020 roku przy okazji protestów związanych z zabójstwem George’a Floyda i działań ruchu Black Lives Matter.

Zaczęło się od wideo z maską Guya Fawkesa. – Pozdrowienia, obywatele Stanów Zjednoczonych. To wiadomość od Anonymous do Departamentu Policji Minneapolis. Wasze zbrodnie przedstawimy światu. Jesteśmy legionem. Oczekujcie nas – mówił na nim zamaskowany prezenter. Wideo, podobnie jak to z 2008 roku, stało się wiralem, pojawiły się jego wariacje na zdobywającym wówczas wielką popularność TikToku, a na Discordzie założono kanały dla nowych członków grupy, liczonych w tysiącach osób.

Anonymous na powrót zyskali siłę, choć… długo nie było wiadomo, czy to tak naprawdę oni. W końcu nadeszło jednak oficjalne potwierdzenie. Ruch się odradzał, by walczyć z systemem. Znowu.

Policyjna brutalność i morderstwa to problem całych Stanów Zjednoczonych. Policja w Minneapolis należy do najgorszych. Ma przerażającą historię przemocy i korupcji. Zabójstwo George’a Floyda to tylko wierzchołek góry lodowej. […] W ostatnich dwóch dekadach 193 osoby zostały zabite przez policję w Minnesocie, w tym Jamar Clark, Philando Castle, Justine Damond, Thomas Blevines i Brian Quinones. A to tylko sprawy, które trafiły na nagłówki gazet. Nagrania i dowody wskazują, że policja kłamała w wielu z nich – można było usłyszeć we wspomnianym już nagraniu.

Za nim poszły działania. Hakerzy zaatakowali choćby stronę policji w Minneapolis ale też wypuścili kilkaset gigabajtów danych funkcjonariuszy rożnych agencji bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych. Wszystko to było możliwe dlatego, że ludzie na powrót dołączali do szeregów grupy i pomagali w jej akcjach czy rajdach. Po kilku latach ograniczonej działalności, Anonymous wrócili z pełną mocą.

Ważne okazało się tu nowe pokolenie. Nastolatkowie, którzy wcześniej nie mogli wspomóc grupy, teraz chcieli to zrobić. W tym nawet… fanki K-popu. Doskonale zorganizowane i działające w ramach jednej społeczności, stały się ważne w operacjach wymierzonych na przykład w osoby wyznające ideologię białej supremacji. W 2020 roku wiele ich profili zostało zalanych hasztagami wspierającymi Black Lives Matter. Cała akcja została podobno zainicjowana właśnie przez Anonymous.

Długoletni członkowie grupy – ci, którzy pamiętają jej początki, czasy świetności i późniejszą zapaść – przyznawali jednak, że teraz chcą działać inaczej. Rzadziej, w dużej mierze z ukrycia i tak, by nie doprowadzić do kolejnej fali aresztowań, ale też by nie zrobić niczego, co stawiałoby ich w złym świetle. – Dorośliśmy od początku tego wszystkiego. W 2010 roku zrobilibyśmy wszystko, by udowodnić swoje racje. Teraz zrozumieliśmy, że wiele naszych działań wpływało negatywnie na ludzi – pisał na swoim Twitterze jeden z członków grupy, prowadzący profil Anon2World.

Tak działało to przez jakiś czas. Aż do teraz.

Teraz bowiem Anonymous wyszli z cienia. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę postanowili całkowicie zaangażować się w walkę z agresorami. I robią to (zresztą z pomocą innych grupy) niezwykle skutecznie. Jak twierdzą, tylko w ostatnich 24 godzinach zdołali między innymi:

  • wykraść 40 tysięcy plików z Moskiewskiego Instytutu Bezpieczeństwa Jądrowego;
  • doprowadzić do zablokowania trzynastu stron propagandowych w Rosji i Białorusi;
  • zhakować jacht Władimira Putina;
  • przejąć wewnętrzne dokumenty białoruskiej telewizji CTV.

Po cichu? Z ukrycia? Rzadziej? Te zasady już nie obowiązują. Anonymous są zdecydowani pomóc Ukrainie i bezustannie nad tym pracują. Sparaliżowali już rosyjskie strony rządowe, to samo zrobili z koncernem GAZPROM. Zhakowali rosyjską telewizję i przejęli komunikację wojskową Rosjan.  – Widzimy chmury wojny niesione przez szaleńca. Rozgniewało nas to, że rosyjskie wojsko otoczyło, a następnie najechało na Ukrainę. Wszystko dlatego, że Władimir Putin chce podbić suwerenny naród i przejąć nad nim kontrolę – mówili w wypuszczonym przez siebie wideo.

Na co ich stać? Trudno powiedzieć. Nie wiemy w końcu, kto do nich należy. Nie wiemy, co potrafi i jakie ma możliwości, choć do tej pory pokazali, że w ramach swojego ruchu mogą zrobić naprawdę wiele.

Wprost mówią też o tym, co chcą osiągnąć.

– Naszym celem jest okazanie wsparcia narodowi ukraińskiemu. Zawstydzenie państwa rosyjskiego i pokazanie jego obywatelom, że przywódcy tego kraju prowadzą okrutną wojnę przeciwko ich braciom i siostrom na Ukrainie, którzy doświadczają takich samych okropności, jak naród rosyjski pod rządami byłych dyktatorów. Sprzeciwiamy się każdej wojnie, gdyż nasza władza deklaruje ją tylko tam, gdzie ludzie muszą podporządkować się i zginąć – opowiadał jeden z nich w wywiadzie dla portalu CyberDefence24.

Trzeba przyznać, że na razie robią to bardzo skutecznie.

SEBASTIAN WARZECHA

 *słowa „grupa” czy „ruch” używane w tekście są nieprecyzyjne, a zdarzało się, że i sami członkowie Anonymous od podobnych się odcinali, twierdząc, że są „ideą”, co też nie jest pojęciem właściwym – idea może bowiem ich jednoczyć, sami nie mogą nią być. Dlatego na potrzeby tego artykułu uznałem, że wspomniane dwa słowa są mimo wszystko najbliższe temu, jak można by opisywać Anonymous (a na pewno bliższe, niż używane np. w części źródeł zagranicznych słowo „subkultura”, bo co to za subkultura, której cech wspólnych właściwie nie da się wskazać?).

Źródła niepodpisanych wypowiedzi: The Atlantic, ABC, Express VPN, Dark Reading, News 18, Slate, FOX News, CNN, Trend Micro.

Suche Info
06.10.2022

Oficjalnie: Lopetegui zwolniony z Sevilli

Julen Lopetegui został zwolniony z Sevilli. Hiszpańskie media informowały o tym scenariuszu w trybie dokonanym jeszcze przed meczem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Andaluzyjski klub poinformował oficjalnie o swojej decyzji. Jeśli mecz z niemiecką ekipą mógłby uratować Lopeteguiego, to coż – nie udało się. Sevilla przegrała w nim aż 1:4. To nie słabe wyniki w Champions League (jeden punkt w trzech meczach) zaważyły jednak o posadzie byłego selekcjonera reprezentacji Hiszpanii. Większe […]
06.10.2022
Liga Mistrzów
05.10.2022

Real zdominował Szachtar, ale i tak najadł się strachu

W środowy wieczór zobaczyliśmy prawdopodobnie najlepszy Real Madryt w tym sezonie, ale bez zgrzytu i tak się nie obyło. Królewscy całkowicie zdominowali Szachtar Donieck, ale ten i tak potrafił pokonać Andrija Łunina. Cel podstawowy został jednak osiągnięty. 2:1, trzy punkty zostają na Bernabeu, więc sytuacja w Lidze Mistrzów stała się bardzo komfortowa.  Na pierwszy rzut oka można by było stwierdzić, że w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu był tylko jeden faworyt i był nim […]
05.10.2022
Piłka nożna
05.10.2022

Potter rzucił zaklęcie Cruciatusa na Milan. Chelsea się bawiła, a rywal cierpiał

W serii o Harrym Potterze zaklęcie Cruciatus było używane przez bohaterów tego świata do torturowania swojego przeciwnika. Chelsea pod wodzą Pottera, ale Grahama, przejechała się po Milanie w środowy wieczór Ligi Mistrzów. Rossoneri cierpieli. Byli bezradni, a The Blues w końcu zagrali dobry, widowiskowy mecz.  Chelsea musiała wygrać z Milanem, a najlepiej w dobrym stylu, żeby pokazać swoim kibicom, że dalej jest świetnym zespołem, który może wygrywać z kozakami i prezentować styl, który cieszy […]
05.10.2022
Suche Info
05.10.2022

Komplet wyników w środowych meczach Ligi Mistrzów

Czas na krótkie podsumowanie środowych meczów Ligi Mistrzów. Było kilka pogromów, było kilka niespodzianek. Jak na realia fazy grupowej Champions League – wydarzyło się naprawdę sporo. Zacząć wypada od kolejnego popisu strzeleckiego Manchesteru City. Ekipa Pepa Guardioli złapała naprawdę niesamowity gaz w ofensywie, w dużej mierze za sprawą niemożliwego do wyhamowania Erlinga Haalanda, który zdobył dzisiaj dwa gole w starciu z Kopenhagą. A spędził na boisku tylko 45 […]
05.10.2022
Suche Info
05.10.2022

Wojciech Szczęsny zawalił gola w Lidze Mistrzów [WIDEO]

Niestety, ale Wojciech Szczęsny nie popisał się w starciu Juventusu z Maccabi Hajfa. Polski golkiper ewidentnie pokpił sprawę, otwierając gościom drogę do zdobycia kontaktowego gola w Turynie. Sami zobaczcie: PARTNEREM PUBLIKACJI O LIDZE MISTRZÓW JEST KFC. SPRAWDŹ OFERTĘ TUTAJ ! 2-1 () pic.twitter.com/iFuyZtlvbL — EuroFoot (@eurofootcom) October 5, 2022 Ewidentnie źle zachował się Polak. Na jego szczęście, już po paru chwilach „Stara Dama” opanowała sytuację i podwyższyła […]
05.10.2022
Siatkówka
05.10.2022

Siatkarski cud w Łodzi! Polki pokonały USA 3:0!

Napisalibyśmy, że w podobny scenariusz wierzyli tylko niepoprawni optymiści, ale nawet to stwierdzenie mijałoby się z prawdą. Jeżeli już znalazłoby się te parę osób, które zakładało że dziś reprezentacja polskich siatkarek pokona mistrzynie olimpijskie z USA, te osoby zapewne powiedziałyby, że będzie to wygrana po pięciosetowym meczu na styku. Ale dziś kibice zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie i przed telewizorami, na własne oczy zobaczyli prawdziwy cud. Polska rozgromiła Stany Zjednoczone 3:0, dzięki czemu znacznie […]
05.10.2022
Liga Mistrzów
05.10.2022

Real zdominował Szachtar, ale i tak najadł się strachu

W środowy wieczór zobaczyliśmy prawdopodobnie najlepszy Real Madryt w tym sezonie, ale bez zgrzytu i tak się nie obyło. Królewscy całkowicie zdominowali Szachtar Donieck, ale ten i tak potrafił pokonać Andrija Łunina. Cel podstawowy został jednak osiągnięty. 2:1, trzy punkty zostają na Bernabeu, więc sytuacja w Lidze Mistrzów stała się bardzo komfortowa.  Na pierwszy rzut oka można by było stwierdzić, że w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu był tylko jeden faworyt i był nim […]
05.10.2022
Piłka nożna
05.10.2022

Potter rzucił zaklęcie Cruciatusa na Milan. Chelsea się bawiła, a rywal cierpiał

W serii o Harrym Potterze zaklęcie Cruciatus było używane przez bohaterów tego świata do torturowania swojego przeciwnika. Chelsea pod wodzą Pottera, ale Grahama, przejechała się po Milanie w środowy wieczór Ligi Mistrzów. Rossoneri cierpieli. Byli bezradni, a The Blues w końcu zagrali dobry, widowiskowy mecz.  Chelsea musiała wygrać z Milanem, a najlepiej w dobrym stylu, żeby pokazać swoim kibicom, że dalej jest świetnym zespołem, który może wygrywać z kozakami i prezentować styl, który cieszy […]
05.10.2022
Siatkówka
05.10.2022

Siatkarski cud w Łodzi! Polki pokonały USA 3:0!

Napisalibyśmy, że w podobny scenariusz wierzyli tylko niepoprawni optymiści, ale nawet to stwierdzenie mijałoby się z prawdą. Jeżeli już znalazłoby się te parę osób, które zakładało że dziś reprezentacja polskich siatkarek pokona mistrzynie olimpijskie z USA, te osoby zapewne powiedziałyby, że będzie to wygrana po pięciosetowym meczu na styku. Ale dziś kibice zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie i przed telewizorami, na własne oczy zobaczyli prawdziwy cud. Polska rozgromiła Stany Zjednoczone 3:0, dzięki czemu znacznie […]
05.10.2022
Tenis
05.10.2022

Trudny ale zwycięski mecz Igi Świątek w Ostrawie

To miał być spacerek Igi Świątek – w końcu w dwóch poprzednich spotkaniach Ajla Tomljanović ugrała z Polką zaledwie cztery gemy. I na początku tak było, a gdy Świątek wygrywała pierwszego seta 4:1 w gemach, zapowiadało się na to, że ich kolejne starcie zakończy się po jednostronnym meczu. Jednak ostatecznie Australijka postawiła tenisistce z Raszyna bardzo trudne warunki. I aż szkoda dla widowiska, że kiedy spotkanie zrobiło się naprawdę interesujące, a wyniki kolejnych […]
05.10.2022
Weszło
05.10.2022

QUIZ O 19:45: GRZEGORZ SZAMOTULSKI – OSĄD BOHATERA

Czy Grzegorz Szamotulski da sobie radę z żółwiem Franklinem? Sami zobaczcie! Dzisiaj grają: Grzegorz Szamotulski, Mateusz Rokuszewski, Mateusz Janiak, Jan Mazurek. Prowadzi: Paweł Paczul. Zapraszamy.
05.10.2022
Weszło
05.10.2022

Młodsi, tańsi i… lepsi. Rewelacyjny start sezonu Napoli

Od czasów rewolucji francuskiej powtarza się, że rewolucja pożera własne dzieci, ale ta neapolitańska przynajmniej na razie zjada cudze. Zresztą matki i ojców także. Wydawało się, że latem Napoli się sypie, traci dotychczasowych liderów i włącza tryb oszczędnościowy. Tymczasem po dwóch miesiącach sezonu Partenopei prowadzą w Serie A i grupie Ligi Mistrzów. Zasłużenie. W lidze włoskiej 20 punktów w ośmiu kolejkach, średnia 2,5 na spotkanie, po drodze zwycięstwa z Lazio oraz Milanem i pierwsze […]
05.10.2022
Liczba komentarzy: 70
Subscribe
Powiadom o
guest
70 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kostuch
Kostuch
7 miesięcy temu

Podobało mi się jak napisali, że pokażą Putinowi jak jest przygotowany do wojny w cyberprzestrzeni. W kolejnych dniach zhakowali wszystkie najważniejsze strony Rosji i Białorusi oraz ich największych firm. Przechwycili komunikację wojskową, przejęli kontrolę nad częścią gazociągów, w rosyjskiej tv zaczęli puszczać ukraińskie treści, wyciekło mnóstwo informacji z rosyjskiego MON, nr tel, maile oraz inne dane kontaktowe.
Po ich akcjach Putin stał się memem, siedzi gdzieś w bunkrze i boi się swoich obywateli… a oni dopiero się rozkręcają. Mam nadzieję, że go dojadą…

Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deluxe)
7 miesięcy temu
Reply to  Kostuch

Tak się zastanawiam, czy udałoby się z Ruskimi przehandlować Ukrainę (niepasującą i tak do Zachodu) za coś korzystnego?

Nie obrażajcie się dziecięta, tak wygląda duża polityka.

Jałta.jpg
Krzysiek
Krzysiek
7 miesięcy temu

jebać tą ruską kurwę i putina, niedługo zdechnie wraz ze wszystkimi kacapami :))

Stefan
Stefan
7 miesięcy temu

Ciebie już twoja stara kilka razy przehandlowała. Za każdym razem za paczkę fajek bez filtra. Skoro już znowu siedzisz na usługach u jakiegoś kolejnego dyrygenta, to chiciaż zaintrresuj się co u niej, a nie zajmuj się dzieciaku polityką.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Na co czeka to pierdolone tchórzliwe NATO? Aż zginą miliony czy setki tysięcy ludzi? NATO w tym Polska stoi jak armia radziecka na praskiej stronie Wisły podczas Powstania Warszawskiego. Hańba tchorzom !!!

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo(@prej)
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Kubuś, wystarczy już komputera na dzisiaj. Jutro klasówka z historii, a Ty nic się nie uczyłeś.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Twoje tchórzostwo i głupota są wrodzone czy nabyte? Twoja wiara w NATO wynika z najwnosci czy jakichś historycznych przykładów męstwa tego paktu . A może zwyczajnie masz w dupie to co dzieje się kilkadziesiąt km od naszej granicy?

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo(@prej)
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Kubuś, jutro po szkole wracasz od razu do domu, nie ma szlajania się po centrum handlowym. Poza tym telefon na tydzień idzie do szuflady.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Myślałeś może o karierze w kabarecie? Poziomem śmieszności pasowalbys do Pietrzaka albo studia Jojo .

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo(@prej)
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Kubuś, sio do łóżka!

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Dobry jesteś ! Masz talent chłopaku .

NATO
NATO
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

NATO to pakt defensywny. Jego działania służą obronie, a póki co Rosja żadnego członka NATO nie tknęła więc powodów do obrony brak.

kol. Zenon
kol. Zenon
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

sam jesteś tchórz i do tego chyba głupek. to nie jest przedszkole. chodzi o likwidacje Putina, a nie narodu rosyjskiego. druga sprawa Nato to sojusz obronny, broni swoich członków, Ukraina nie jest w NATO, dlatego może liczyć na wszelką pomoc w sprzęcie i innych tego typu rzeczach, ale nie może liczyć na to, że nagle wszyscy najedziemy na Rosję, nie jesteśmy w stanie wojny z Rosją, pacanie ruszenie na nich będzie oznaczało III wojnę światową, która w przewidywalnej przyszłości skończy się katastrofą nuklearną, psa też możesz poszczuć, ale zaszczuty na amen po prostu się na ciebie rzuci w akcie samobójczej desperacji i przy odrobinie szczęścia odgryzie ci łeb. jesteś taki prosty cep, że nie umiesz przewidzieć co jest po literze A ? Rosja musi istnieć, w miarę silna Rosja jest gwarantem pokoju na świecie czy tego chcesz czy nie, to największy na świecie kraj z największą ilością zasobów naturalnych. jest okazja żeby ich osłabić, nawet bardzo mocno, ale nie zniszczyć, bo przecież wszystkich nie zagazujesz. Rosjan trzeba jakoś przekonać, że tacy jak Putin czy na Białorusi Łukaszenka to wysrywy ludzkie, które trzeba zamknąc i nie wypuszczać. i nie, nie jestem ruskim trollem, Putin i jego klika mogą, a nawet muszą siedzieć i odpowiedzieć za to ludobójstwo, którego się dopuścili. a samych Rosjan trzeba trochę zliściować, żeby się obudzili, ale nie zniszczyć… hanba tchórzom powiadasz.. w Ukrainie jest właśnie tworzony batalion z ochotników z innych krajów, jedź, walcz.. jeśli wrócisz opowiedz jak było… baran

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  kol. Zenon

Kolejny debil się rozpisał. Pacynko intelektualna, nie pisałem słowa o najeżdżania Rosji ale o pomocy militarnej na terenie Ukrainy!!! Chyba, że jak reszta naiwnych mapetow ufasz , że ktoś będzie umierał za nas , jeśli zostaniemy zaatakowani . Nie jestem żołnierzem, nigdy nie miałem broni w ręku a walczyć będę w Polsce jeśli zajdzie potrzeba , ty w tym czasie wtulony w mamusie będziesz czekał aż jakiś Holender z jakimś Węgrem przyjdzie nam pomóc. Śnij dalej swój naiwny sen

kol. Zenon
kol. Zenon
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

no przecież masz pomoc militarną. ty ślepy jesteś? albo nadajesz z Antarktydy? Ukrainców jest 44 mln, dają sobie świetnie radę jak widać, sami zatrzymali podobno najlepszą armię świata. tylko sprzętu im potrzeba i amunicji, co też cały czas w ich stronę leci albo jedzie, w drugą stronę przyjmujemy bez zbędnych pierdół ich kobiety i dzieci, jak się uspokoi to wrócą do domów.. odnośnie twojej aktywności z bronią. nigdy nie miałeś w ręku więc kijem będziesz bronił kraju? albo śpiewem z balkonu? można i tak. .. ja byłem w woju, a to wtulenie w mamę 😀 hehe, ty naprawde głupi jesteś i młody chyba. a mama od tego jest żeby sie czasem wtulać, nie ma sie czego wstydzić, od tego nie przestaniesz być „maczo” 😀 jprdl jaki dzban

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  kol. Zenon

Sam przywożę dzbanie ich kobiety i dzieci z granicy więc doskonale wiem jaka pomoc niesiemy, tylko , że ona nie ma nic wspólnego z realnym powstrzymaniem Putina na Ukraińskiej ziemi. Mówisz, że wrócą kiedy się uspokoi , tam się nie uspokoi w takim sensie jakbyś sobie pewnie życzył . Dzisiaj w nocy albo jutro padnie Kijów , a broń w znacznym stopniu , która ma dotrzeć do obrońców ukraińskich miast nie dotrze na czas bo większość jest dopiero szykowana do wysyłki co godzinę temu potwierdził przedstawiciel Pentagonu. Był czas uzbroić Ukrainę już po aneksji Krymu , teraz to jest pic nic więcej. Karty rozdaje w tej chwili Putin a asów w postaci gazu, ropy itd ma mnóstwo. Naiwnością jest myśleć , że pomoc NATO dla nas czy innego , frontowego kraju nie będzie równie opieszale i pełna przedłużających się formalnosci

kol. Zenon
kol. Zenon
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

pewno wobec tego dadzą ci medal. może pomnik? najważniejsze że sam sobie już przyznałeś i wyzwałeś innych od tchórzy… bohaterze 😀 .. bez sensu ta gadka, dobrze że zdania przynajmniej sklejasz. i te dzieci wozisz. szacun. pozdr.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  kol. Zenon

Medal, pomnik ..mogłeś darować sobie przekroczenie następnego poziomu chujowoscii ale szacun i pozdr.

kol. Zenon
kol. Zenon
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Kuba wozisz tych Ukrainców to ich woź. to być może wychodzi ci najlepiej, kazda pomoc się liczy.. niestety myślenie zostaw innym… żeby jednak ci rozjaśnić troche: czy ty widzisz żeby Ukraincy prosili o wojska NATo u siebie teraz do obrony swojej ziemi przed inwazją? znajdź jedną przynajmniej wypowiedź ich prezydenta z prośbą o wojska NATO?? .. oni nie są tacy płytcy jak twoje myślenie na tu i teraz i wiedzą dobrze co mają robić, oni sami muszą ruskich wypędzić z Ukrainy i jak na razie idzie im świetnie… a Zachód to oni prosili o broń, szybkie sankcje i młota w gospodarkę… i to się udało, nawet Niemcy (na tę chwilę) najlepsi przyjaciele Putina widzą, że ruski niedźwiedź jest niepewny i gliniany tak naprawdę. Ukraina tymi pięcioma dniami walki zrobiła więcej niż przez 30 lat swojego formalnego istnienia, oni chcą do NATO i NATO ich przyjmie teraz z otwartymi rękami, ale dopiero jak skonczy się wojna. oni chcą do UE i unia też ich przyjmie dużo szybciej niż jeszcze sami myśleli 2 tygodnie temu…Ukraina właśnie już teraz wygrała wojnę i wygrała swoją przyszłość, a Rosja się temu nie sprzeciwi, bo już nie będzie mogła, Rosja teraz będzie lizać rany pewno długie lata i długie lata miną zanim Rosja wejdzie z powrotem w te wszystkie struktury międzynarododwe i finansowe, które tworzyła ileś lat temu, a z których obecnie została usunięta. trauma upadłego mocarstwa zostanie im na wieki… a Ukraina sobie poradzi, Zachód jej pomoże z siłą 10x większą niż wszyscy zamierzali, powstanie nowy plan Marshalla i nawet w lekko okrojonym terytorialnie państwie Ukraincy będą częścią Europy… i o to tak naprawdę toczy się walka, o cały naród i kawał świata, o porządek tego świata na następne ileś lat… rozmowy pokojowe właśnie się zaczęły, to pierwszy krok, żeby ONZ mogło wysłać tam swoje wojska, niebieske hełmy i jak doskonale może wiesz – WTEDY DOPIERO NATO LEGALNIE WEJDZIE NA UKRAINĘ… dopiero wtedy…i nie wcześniej, bo wcześniejsze wejście wojsk NATO (niesprowokowane atakiem na członka sojuszu) na teren walk oznacza rozpętanie światowego konfliktu na skalę, po której przeżyją tylko Chinczycy, którym z covidem się nie udało, ale to twoje kartoflane myślenie by im mocno pomogło…. także luz, angażuj się ile potrafisz, niech każdy robi ile może i co potrafi najlepiej… ty wozisz i niech tak zostanie. pozdr.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  kol. Zenon

Kompletnie nie wiesz o czym piszesz . NATO nie przyjmie żadnego nowego członka, który nie ma uregulowanych bezpiecznych granic. Ukraina takich jeszcze bardzo długo mieć nie będzie, o ile kiedykolwiek . Interwencja NATO byłaby możliwa dokładnie na tej samej zasadzie co przeznaczenie środków przez UE na zakup dla Ukrainy broni, czyli na zasadzie uzasadnionego precedensu. Putin ma w dupie większość sankcji, bo doskonale wie , że i tak zachód będzie jeszcze przynajmniej przez dekadę zmuszony kupować jego surowce a resztę potrzeb import, export zapewnia mu Chińczycy. Twierdzenie, że Ukraina radzi sobie świetnie i wiara w to, że tak będzie nadal w konfrontacji z agresorem to naiwność albo wręcz głupota . Ale o tym przekonasz się niestety w ciągu kilku najbliższym dni

lol
lol
7 miesięcy temu
Reply to  kol. Zenon

Wyłącz chłopie TV bo ci zrobiła wode z mózgu jeśli myslisz, że Ukraińcy sięsuper bronią i dają rade. Kijów padnie lada dzień, Kuba ma racje. NATO udaje że coś robi żeby wyszli jakoś z twarzą.

Miki
Miki
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Widzę, że koledze się marzy bycie bohaterem podczas III WŚ. Droga wolna. Pisz do MSWiA i leć na Ukrainę. Podobno wydają pozwolenia

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  Miki

Widzę, że koleżanka niczego nie zrozumiała, przykre.

Lajkonick
Lajkonick
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Przecież to ruski troll. Zajeżdża od niego starą onucą

Jan
Jan
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Won, ruski trollu.

widzo
widzo
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Już nie Wołyń, tylko tchórze z NATO, szybko się uczycie towarzyszu

Weszło lub nie weszlo
Weszło lub nie weszlo
7 miesięcy temu
Reply to  widzo

Zgasiliscie tego Kube jak peta w kiblu xd

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Głupi gnoju przeczytałeś przynajmniej moje komentarze, czy jak reszta pacanów bez refleksji piszesz głupoty? Na Ukrainie giną kobiety i dzieci, bezbronni starcy , bombardowane są domy dziecka i szpitale. W Kijowie mimo pomocy brakuje podstawowych produktów :jedzenia, picia, lekarstw. Ukraina się wykrwawia pod butem pierdolonych ruskich bydlaków. Tuż za Ukraińska granicą stoi najsilniejszy pakt wojskowy w historii świata NATO ale nie zamierza kiwnąć palcem żeby im pomóc . Dla mnie to jest dokładnie ta samą zbrodniczo, tchorzowska postawa co armii radzieckiej w czasie Powstania Warszawskiego. Świat boi się wojny jądrowej. Jezeli przestraszy się teraz będzie bał się już zawsze. Zróbcie sobie popcorn pajace i patrzcie dalej jak giną dzieci. Chuj z wami

Tytanowy Janusz
Tytanowy Janusz
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Szefie a co napiszesz o Chińczykach? Jakby teraz przekroczyli granicę rosyjską to pewnie stanęliby dopiero w Norylsku.
Weź może zaapeluj na ich forach o mocniejsze stanowisko!

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Chińczycy nie należą do NATO, należą do osi zła i najbardziej korzystają na wojnie w Ukrainie

Weszło lub nie weszlo
Weszło lub nie weszlo
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

LICZ SIĘ ZE SŁOWAMI KOLESZKO! TWOJE PRZEKONANIA NIE UPRAWNIAJĄ CIĘ DO OBRAŻANIA INNYCH KOMENTUJĄCYCH. NA PUTINA MOŻESZ WJEŻDŻAĆ BO CAŁY ŚWIAT TO ROBI I NIE JESTEŚ SPECJALNIE W TYM ORYGINALNY, ANI BYSTROŚCIĄ NIE GRZESZYSZ

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  widzo

Ty jesteś towarzyszem , towarzyszem konformista bezmózgiem i tchorzem

napalony na kurwiszona z Lazienkowskiej
napalony na kurwiszona z Lazienkowskiej
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Zamknij sie ruski trolu

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu

Wypierdalaj putinowska kurwo

KęKę Rosberg
KęKę Rosberg
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Przerzucając obelgami jak gorącym ziemniakiem tylko się kompromitujesz. Gdybyś rzeczywiście pomagał innym tak jak piszesz i nie był putinowskim dezinformacyjnym trollem to by cię wyjaśnili w kilka sekund strategu za pół rubla.

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  KęKę Rosberg

Może to ci wystarczy pacynko Putin to jebana kurwa . Starczy. A teraz przeczytaj moje wpisy i napisz z czym się nie zgadzasz

Andrzej
Andrzej
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Nie wiem Co Ty byś zrobił więcej na miejscu NATO i UE ale całe szczęście że to nie Ty dowodzisz

Kuba
Kuba
7 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

NATO dysponuje w tej chwili najsilniejszą armia w historii świata to prawie 2 mln najlepiej wyszkolonych i wyposażonych żołnierzy . Czy strach przed wojna nuklearna będzie mniejszy jeśli Putin zaatakuje Polskę lub Rumunię? NIE! Dzisiaj wolny świat może zmierzyć się z Putinem na terytorium Ukrainy jutro być może u nas . Wczoraj Putin zabił 16 dzieci , a NATO nawet nie chce udostępnić swoich lotnisk i samolotów. Otwórzcie oczy wreszcie ,za kilka dni Ukraina upadnie a NATO będzie miała krew Ukraińców ja rękach.

Maine Froide
Maine Froide
7 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Racja święta

cr0ps
cr0ps
7 miesięcy temu

genialny tekst, przez chwile zapomniałem że jestem na weszło

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert
7 miesięcy temu
Reply to  cr0ps

doprawdy swietny, czytanka na 10 minut do ktorej az z przejecia dodali spis tresci. Najlepsze jest sformulowanie „nazywano ich hakerami na steroidach

Bax
Bax
7 miesięcy temu
Reply to  cr0ps

No i tu jest problem, bo ten tekst takt tu pasuje jak pięść do nosa:). Z portalu o klozetowych żartach o piłce i klnącym bez sensu Kowalem nagle zrobili się znawcy geopolityki i ruchów hakerskich. Jaja.

Grzech
Grzech
7 miesięcy temu
Bartek
Bartek
7 miesięcy temu

Dziekuje.Czytało się z przyjemnością

Michał
Michał
7 miesięcy temu

To nie jest to samo Annonymus co kiedyś.
To nie jest już organizacja niezależna.

Pozdrawiam 🙂

Joan Laporta
Joan Laporta
7 miesięcy temu
Reply to  Michał

o, ruska dziffka 🙂

xxx
xxx
7 miesięcy temu
Reply to  Joan Laporta

„Każdy, kto się ze mną nie zgadza, jest ruskim trollem.”

Anonymous w swojej pierwotnej inkarnacji robiliby sobie jaja z obu stron obecnego konfliktu, bo ceniliby sobie kpiny znacznie wyżej niż wojenną propagandę jednych i drugich. Tylko co ty możesz o tym wiedzieć?

Joan Laporta
Joan Laporta
7 miesięcy temu
Reply to  xxx

świat się zmienia chłopaku, wiesz, że nie musisz już oddawać dziesięciny do swojej parafii?

haseboto mohamed al-sraktani
haseboto mohamed al-sraktani
7 miesięcy temu
Reply to  xxx

ooo a jakie masz przyklady propagandy Ukrainy? i czy to na pewno propaganda?

xxx
xxx
7 miesięcy temu

Zakładam, że większość informacji o sukcesach z obu stron są tych stron propagandą. Standard w stanie wojny celem poprawy morale, nic niezwykłego; zweryfikować je będzie można za kilka miesięcy. Siłą rzeczy do nas dochodzą głównie informacje strony proukraińskiej (przypominam, że w każdym aspekcie poza bezpośrednim militarnym jesteśmy stroną w tej wojnie), ale jestem pewien, że Rosjanie też wiele gadają o swoich osiągnięciach w swoich mediach.

widzo
widzo
7 miesięcy temu
Reply to  Michał

Napisał tak jakiś Michał w komentarzu na weszło, więc tak na pewno jest.

underdog
underdog
7 miesięcy temu

Seba szacun. Bardzo rzetelny artykuł. A jeśli chodzi o twoje hobby to zapraszam na Bezmiechową

Jam
Jam
7 miesięcy temu
Reply to  underdog

O nie nie. Żadnych „szmaciarzy” w Bezmiechowej

Żartowałem 😉

kamil
kamil
7 miesięcy temu

Główne osoby są z byłego związku radzieckiego, gdzie trzon tworzą ukraincy, więc to nie dziwi, że się zaangażowali, gdzie głownym sponsorem to US. Mam nadzieję, że za ten przeciek nie odłącżą Mnie wody;)

ZENON.
ZENON.
7 miesięcy temu

WITAM KOMENTATORÓW,NIE UBLIŻAJCIE SOBIE PANOWIE,BO TO NIC NIE DA,CHWAŁA CHŁOPCOM ANONYMOUS ,ROZWALCIE SYSTEM PUTINOWSKI. PROSZĘ POKAZAĆ PRAWDĘ NARODOWI ROSYJSKIEMU, JAK PUTIN MORDUJE KOBIETY I DZIECI NA UKRAINIE POZDRAWIAM WAS TAK TRZYMAĆ,NONEZ

Wolodia
Wolodia
7 miesięcy temu

Wiedzę o Anonymus macie jak komentarze do meczów, które siedzicie na meczyki albo flashcore jebani dyletanci

Fhycby
Fhycby
7 miesięcy temu

Z tego miejsca niech zacznie wybrzmiewać jeszcze jeden komunikat. Jeśli Chiny rzucą koło ratunkowe temu zbrodniarzowi cały cywilizowany świat niech zbojkotuje Chiny. Wszystkie tłitery, FB, insta i Chopin wie co jeszcze – ŁĄCZCIE SIĘ!

Jan
Jan
7 miesięcy temu

Brawo Anonymous. Jebać Putlera. Świetny artykuł, propsy dla autora.

haseboto mohamed al-sraktani
haseboto mohamed al-sraktani
7 miesięcy temu

brawo Seba. swietny artykul.dzięki

Jam
Jam
7 miesięcy temu

No fajnie, fajnie. Ale z ciekawości wpisałem rt.com podobno zhakowane i zablokowane – działa

Jerzy
Jerzy
7 miesięcy temu

Wpiszcie na listę hańby portal wszecinie.pl. —wyjątkowo bolszewicko sowiecki portal !!!!!

Kubito
Kubito
7 miesięcy temu

Patrzcie

Screenshot 2022-03-01 at 10.52.08.png
Kubito
Kubito
7 miesięcy temu
Reply to  Kubito

zgłaszajcie tego trolla https://twitter.com/SowBrak

lebiody
lebiody
7 miesięcy temu

ale tego murzyna w juesej dobrze ze odjebali, plankton. a teraz jazda z ruska kurwa

KęKę Rosberg
KęKę Rosberg
7 miesięcy temu
Reply to  lebiody

No i widzisz, tobą kierują uprzedzenia, ich prawdziwe wartości by żyło się lepiej i mam nadzieję że gdy już sobie z reżimem Putina poradzą zajmą się nacjonalistami, od których tacy tyrani się biorą

qdlaty
qdlaty
7 miesięcy temu

Nie o piłce ale super artykuł Sebastian. Dzięki!

Lecę na piwo
Lecę na piwo
7 miesięcy temu

Dobrze się czytało.. Brawo dla Pana Autora

napalony na kurwiszona z Lazienkowskiej
napalony na kurwiszona z Lazienkowskiej
7 miesięcy temu

Rzeczywiscie rozgorzala dyskusja na temat zespolu Anonymous Temat za trudny dla polglowkow Lepiej zajmowaccdie ruskim trolem

Olehandro
Olehandro
7 miesięcy temu

Weszło, rozumiem, że tematem nr 1 jeszcze długo będzie wojna na Ukrainie, choć to portal piłkarski. Ale to trochę wstyd, że nie zamieściliście nawet krótkiej notki o tym, że z piłkarskiej mapy Polski zniknął kolejny klub piłkarski. Tym razem GKS Bełchatów. A na 90minut jakiś brudas z łódzkich slumsów blokuje komentarze kibiców GKSu, żeby stworzyć wrażenie, że nikomu tego klubu nie żal. Myślałem, że weszło tworzą pasjonaci, którzy interesują się futbolem i nie mają na wszystko wyje*ane. Widocznie się myliłem.