Latem dużo mówiło się o potencjalnej zmianie barw klubowych Jakuba Modera. Zdaniem holenderskich mediów Feyenoord miał szukać oszczędności w wynagrodzeniu Polaka, którego dręczą kolejne urazy. Najnowszy raport odnośnie stanu swojego zdrowia pomocnik przedstawił w rozmowie na kanale Foot Truck. Odniósł się także do plotek transferowych na swój temat.
Do pewnego momentu kariera Jakuba Modera układała się wzorcowo. Przebicie się do pierwszego składu Lecha Poznań, debiut w reprezentacji Polski, europejskich pucharach, a w końcu rekordowy transfer do Brighton i regularne występy w Premier League, najsilniejszej lidze świata. Był też awans na mistrzostwa świata 2022 z reprezentacją Polski. Sielanka skończyła się krótko właśnie po barażu ze Szwecją – w kwietniu Moder zerwał więzadło krzyżowe, a powrót do gry zajął mu ponad półtora roku.
Po kontuzji nie grał już tyle co wcześniej. Podczas jego nieobecności Brighton bardzo się rozwinęło, konkurencja w zespole była dużo silniejsza. W związku z tym w styczniu 2025 roku były zawodnik Lecha przeniósł się za skromne półtora miliona euro do Feyenoordu. Znów, początek był wyśmienity, niemal cała runda wiosenna rozegrana od dechy do dechy, gol w Lidze Mistrzów z Interem Mediolan.
Coraz bliżej do powrotu Jakuba Modera
Problemy zaczęły się latem, od kiedy zmagał się z kontuzją pleców. Konieczny był zabieg i do gry wrócił dopiero w lutym tego roku. Dużo się jednak nie nagrał – w kwietniu przypałętała się kolejna kontuzja kolana, po której nie wrócił do gry aż do teraz.
– Jestem na boisku, trenuję indywidualnie, robię 80 procent tego, co mogę. Pewnie kwestia tygodni, jak wejdę do drużyny. Pytanie czy dwóch, czy czterech. Mam dolegliwości w tym kolanie. Czasami mnie pobolewa, czasami jest lepiej, czasami gorzej. Jeden tydzień jest super, inny gorszy – zdradził Moder na kanale Foot Truck.
– Miałem operowaną chrząstkę, która goi się długo, potrzebuje czasu i nie wiadomo, ile dokładnie. Aktualnie jestem cztery miesiące po zabiegu. Planowo miało to iść szybciej, w tym czasie mieliśmy się zamknąć z powrotem do treningów z drużyną, więc wszystko trochę się przedłuży. Mam nadzieję, że w okolicach przerwy na reprezentację będę w stanie trenować z drużyną – dodał.
W związku z jego powtarzającymi i przeciągającymi się przerwami od gry, w Holandii pojawiły się plotki, że Polak był jednym z zawodników, których wypychano z Feyenoordu. Moder stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom.
– Nikt mnie nie wypycha z klubu. W momencie, w którym jestem kontuzjowany i wrócę do gry długo po zamknięciu okna, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tego robił. To nie ma racji bytu. Mogę uciąć temat – nigdzie nie odejdę. Nic się nie wydarzy. Jak to się ma wydarzyć? Kto mnie weźmie? Ja nie chcę odchodzić, chcę zostać – podsumował 27-latek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix