40 lat czekania i koniec! Aarhus wykorzystało kolejne potknięcie Midtjylland i zostało mistrzem Danii. W przedostatniej kolejce Superligi zespół Rasmusa Carstensena pokonał Brondby z Bartoszem Sliszem w składzie i zdobył pierwszy mistrzowski tytuł od 1986 roku. Rozwiązała się tym samym kwestia potencjalnego rozstawienia Lecha Poznań w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Oczywiście, jeśli Kolejorz zdobędzie mistrzostwo Polski.
Pierwszy prezent Aarhus dostało tydzień temu, kiedy drugie Midtjylland zremisowało 3:3 z Viborgiem, który strzelił na remis w 89. minucie. Wicelider Superligi stracił też punkty w następnej kolejce, także remisując, tym razem bezbramkowo z Nordsjaelland. Taki wynik oznaczał, że Aarhus musiało wygrać jeden z dwóch pozostałych meczów, by zostać mistrzem.
Aarhus pokonało Brondby. Pierwsze mistrzostwo od 1986 roku
Podopieczni Jakoba Poulsena nie zamierzali odkładać świętowania do ostatniej kolejki i wzięli się do roboty od samego początku wyjazdowego starcia z Brondby. Goście wyszli na prowadzenie już w trzeciej minucie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzelił Henrik Dalsgaard. Brondby chciało odpowiedzieć i było tego blisko, ale dobrą okazję zmarnował 17-letni Raphael Canut. Zemściło się to w 26. minucie, kiedy na 2:0 strzelił Kevin Yakob.
Po zmianie stron goście oddali tylko jeden strzał. Brondby zdominowało rywala, ale nie było w stanie odmienić losów meczu i po końcowym gwizdku zawodnicy Aarhus cieszyli się z pierwszego od 40 lat mistrzostwa Danii!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Całe spotkanie w drużynie gospodarzy rozegrał Bartosz Slisz, który tuż przed upływem 60 minut obejrzał żółtą kartkę. Drugie mistrzostwo z rzędu zdobył natomiast wypożyczony z FC Koeln Rasmus Carstensen. Były zawodnik Lecha Poznań rozegrał w tym sezonie dla Aarhus 30 meczów, w których strzelił pięć goli i zaliczył trzy asysty. Ostatni raz na boisku pojawił się 22 marca. Od tamtej pory pauzuje z powodu kontuzji.
Mistrzostwo Danii zdobyte przez Aarhus jest bardzo ważne w kontekście losów byłego klubu prawego obrońcy, czyli Lecha Poznań. Na dwie kolejki przed końcem sezonu Kolejorz ma przewagę siedmiu punktów nad Jagiellonią Białystok, Rakowem Częstochowa i Górnikiem Zabrze, które mają jeszcze do rozegrania jeden zaległy mecz. Wydaje się, że tylko kataklizm mógłby odebrać Lechowi mistrzostwo Polski.
Jeśli podopieczni Nielsa Frederiksena obronią tytuł, rozpoczną eliminacje Ligi Mistrzów od drugiej rundy jako rozstawiona drużyna, a jednym z ich potencjalnych rywali będzie właśnie Aarhus. Mistrzostwo ekipy Carstensena rozstrzygnęło losy potencjalnego rozstawienia Lecha w trzeciej rundzie. Wiadomo już, że jeśli Poznaniacy przebrną pierwszego rywala, będą rozstawieni także na kolejnym etapie eliminacji. Bardzo możliwe jest też rozstawienie w ostatniej fazie.
AGF mistrzem Danii.
Zatem oficjalnie: Lech w przypadku mistrzostwa będzie rozstawiony w Q2 i Q3 Ligi Mistrzów. (Q4 rozstrzygnie się w niedługiej przyszłości – patrzymy jeszcze dziś Greków) pic.twitter.com/UedW9jIIIk
— Piotr Klimek (@pklimek99) May 10, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polak pracuje na transfer. Pomógł sobie kolejną asystą [WIDEO]
- Szachtar Donieck odzyskał koronę. Sukces Turana w premierowym sezonie
- Polak latem zmieni klub. „Nie spełnił pokładanych oczekiwań”
Fot. Newspix.pl