Plan minimum wykonany. LOTTO 3×3 Team z awansem

redakcja

Autor:redakcja

22 października 2022, 18:43 • 3 min czytania

Plan minimum wykonany. LOTTO 3×3 Team z awansem

LOTTO 3×3 Team nie pokazał w sobotę swojej najlepszej koszykówki. Ale wykonał plan minimum, kończąc fazę grupową w Challengerze w Tainan City na drugim miejscu. Tym samym polscy koszykarze wywalczyli awans do fazy pucharowej. A w niej – tym razem – nie czeka na nich najmocniejszy możliwy przeciwnik.

Reklama

Sobotnią rywalizacji na Tajwanie polscy zawodnicy rozpoczęli od meczu z Antwerpią. I cóż, nie był to ich udany występ. Szybko zaczęli łapać przewinienia – po nieco ponad minucie mieli ich aż cztery. To w perspektywie całego spotkania mogło bardzo ułatwić Belgom poczynania w ofensywie. Szczególnie że Thibaut Vervoort i spółką są znani z tego, że bez większych problemów zamieniają rzuty osobiste na punkty. Inna sprawa, że do uzyskania wysokiego prowadzenia nie było im potrzebne wywalczanie kolejnych fauli. Zanim się obejrzeliśmy, prowadzili już 7:0.

Z czasem LOTTO 3×3 Team się przebudził. Polscy koszykarze zdołali zmniejszyć stratę do trzech oczek (9:12). To był jednak tylko chwilowy przebłysk, bo w następnych akcjach znowu do głosu doszli zawodnicy Antwerpii, którzy łatwo znajdowali dziury w obronie naszego zespołu. Kiedy na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu Belgowie prowadzili 19:10, wydawało nam się, że zabawa dobiegła końca.

Reklama

W tamtym momencie ujawnił się jednak charakter polskiej ekipy. Przemek Zamojski trafił dwa rzuty dwupunktowe z rzędu, a potem kolejną „dwójkę” zanotował Szymon Rduch. Comeback faktycznie stał się realny, ale – niestety – znać o sobie dała intensywność spotkania. Mateusz Bierwagen upadł na parkiet, jakby doznając niewielkiego urazu, i nie zdążył ustawić się w obronie. W kolejnej akcji było natomiast widać, że „oddycha rękawami”. Antwerpia nie mogła tego nie wykorzystać. Bez problemu zapunktowała dwukrotnie spod kosza i ostatecznie zamknęła mecz wynikiem 21:16.

Partnerem tytularnym polskiej koszykówki 3×3 jest Totalizator Sportowy

Porażka z belgijską ekipą oznaczała, że LOTTO 3×3 Team nie może pozwolić sobie na kolejne niepowodzenie. Drugi mecz grupowy polscy koszykarze po prostu musieli wygrać – i na szczęście to zrobili. Na ich drodze stanął tajwański zespół, który przebrnął wcześniej przez kwalifikacje. Różnica w poziomie i kulturze gry była widoczna na pierwszy rzut oka. Zamojski i spółka ograli rywali 22:10.

W fazie pucharowej LOTTO 3×3 Team zmierzy się z mongolską ekipą z Ulaanbaatar. To drużyna, która na dobrą sprawę znajduje się w światowym rankingu wyżej od Polaków (8. a 16. miejsce). Ale bez wątpienia znajduje się w ich zasięgu, jest o klasę gorsza od Antwerpii czy Ub, faworytów trwających zawodów. Schodki zaczną się w ewentualnym półfinale – tam Biało-Czerwoni mogą zagrać właśnie z Serbami.

Nie ma jednak innej opcji – aby udanie zakończyć sezon, LOTTO 3×3 Team musi teraz wznieść się na wyżyny. Awans do prestiżowych zawodów World Tour w Hong Kongu da naszej ekipie wyłącznie finał turnieju Challenger w Taiwan City. Nietrudno zatem policzyć – nasi koszykarze 3×3 będą potrzebowali w niedzielę przynajmniej dwóch wygranych.

Czekamy na jutrzejszy ćwierćfinał. LOTTO 3×3 Team zmierzy się z Mongołami o 10:15 czasu polskiego. Transmisja na oficjalnym kanale FIBA 3×3 na Youtube.

Fot. Newspix.pl

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Igrzyska

Trzy polskie medale na igrzyskach? Cel trudny do osiągnięcia

AbsurDB
4
Trzy polskie medale na igrzyskach? Cel trudny do osiągnięcia
Igrzyska

Usłyszała od Piesiewicza, że będzie chorążą. „Jestem dumna”

Jakub Radomski
15
Usłyszała od Piesiewicza, że będzie chorążą. „Jestem dumna”
Igrzyska

Przeanalizował szanse Polaków. „Żurek jedzie po dwa medale”

Jakub Radomski
6
Przeanalizował szanse Polaków. „Żurek jedzie po dwa medale”
Reklama
Reklama