ROBERT LEWANDOWSKI JEST PIŁKARZEM WIELKIM.
Nic nie zepsuło się nam na klawiaturze. Caps Lock działa normalnie. Po prostu musieliśmy to pogrubić. Zależało nam na tym, żeby to zdanie wybrzmiało, choć to przecież banał, bo w przypadku Polaka wszystkie epitety i określenia dawno wyblakły. Robert Lewandowski rozniósł Borussię Monchengladbach. Przed meczem dziennikarze Bilda informowali, że w tygodniu poprzedzającym spotkanie, Hansi Flick zarządził Lewandowskiemu specjalny trening, który miał pomóc mu pobiciu w rekordu Gerda Mullera. Podczas zajęć piłkarze Bayernu rozgrywali akcję na skrzydłach, a następnie posyłali piłkę w pole karne, gdzie Lewy ładował kolejne piłki do bramki.
Czy show z Borussią Monchengladbach było tego pochodną?
Pewnie i tak, i nie. Tego się nie rozstrzygnie.
Bayern-Borussia Monchengladbach. Jak bramki strzelał Lewandowski?
Pierwsze trafienie to pewne sfinalizowanie dośrodkowania Davida Alaby ze skrzydła.
🇵🇱 ROBERT LEWANDOWSKI! ⚽️
Niecałe dwie minuty wystarczyły Polakowi, żeby wpisać się na listę strzelców! 🔥👏 Włączcie Eleven Sports 1! 👀 pic.twitter.com/MbIEi4kEi2
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) May 8, 2021
Drugie trafienie to cudowne nożyce po dośrodkowaniu Thomasa Muellera.
🇵🇱 LEWAND⚽️⚽️WSKI! 🔥 ALEŻ GOLAZO! 🤯
Musicie zobaczyć to przepiękne trafienie Polaka! 💪 pic.twitter.com/vXgwzWZsMo
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) May 8, 2021
Trzecia trafienie to zaś uderzenie w jego stylu, z tym drobnym wahaniem i mylącym pół-krokiem, z rzutu karnego.
HAT-TRICK ROBERTA LEWANDOWSKIEGO! ⚽️⚽️⚽️
39. gol Polaka w tym sezonie Bundesligi! 💪 Odliczanie do pobicia rekordu Gerda Müllera trwa! 🔥 pic.twitter.com/GkXrSNPLxG
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) May 8, 2021
Piękny hat-trick, który oznacza, że Lewandowski zbliżył się do rekordu Gerda Muellera na jedno trafienie. Lewy ma 39 bramek, Mueller w 1972 miał 40. Polakowi zostały jeszcze dwa mecze – z Freiburgiem i z Augsburgiem. Kataklizm, naprawdę jakaś katastrofa, musiałby się stać, żeby kapitan reprezentacji Polski nie przekroczył bariery czterdziestu trafień w jednym sezonie. Ba, jest w takim gazie, że będziemy szczerze zdziwieni, jeśli nie skończy kampanii z kilkoma golami przewagi nad historycznym rekordem Muellera, tym samym utrudniając zadanie potencjalnemu przyszłemu naśladowcy.
Właściwie to Lewandowski wyrównać lub pobić rekord Muellera mógł już w czasie tego meczu. Od początku do końca widać było w nim żądzę bramek. Szaloną ambicję. Chęć dokonania czegoś wielkiego tu i teraz.
-
Jego wolej po klatce Muellera zblokował Nico Elvedi
-
Wybił się wysoko i uderzył głową, ale piłka poszybowała nad bramkę Sommera po dośrodkowaniu Muellera
-
Tak samo po dośrodkowaniu Comana
-
Po podaniu Daviesa był bliski oddania strzału, ale wślizgiem piłkę uprzedził go Neuhaus
-
Przeniósł piłkę głową nad bramką po rzucie rożnym
-
Wjeżdżał na pełnej szybkości wślizgiem do mocno bitej piłki, ale szybszy był Ginter
Lewandowski czuł, że to jego dzień. Chore, ale to absolutnie chore, są jego liczby – 27 meczów, 39 goli w tym sezonie Bundesligi, co daje średnią 1,44 gola na mecz. Kosmos.
Bayern-Borussia Monchengladbach. Mistrzowski Bayern
Dyspozycja lidera napędzała Bayern, który znów wyglądał jak za najlepszych występów z poprzedniego sezonu. Bawarczycy nic już nie musieli, kilka godzin wcześniej zostali oficjalnymi mistrzami Niemiec po raz dziewiąty z rzędu, mogli sobie popykać na luzie, ale mieli na to popołudnie sobie inny plan. Lucas Hernandez zalicza najlepsze tygodnie, odkąd jest w Niemczech. Co ten facet czyścił, to głowa mała. Benjamin Pavard grał na ambicji, która wybiła go podczas Mistrzostw Świata z 2018 roku. Wślizg w piłkę, kiedy Zakaria z kumplami miał sytuację trzy na jeden z francuskim defensorem – miód-malina.
Thomas Mueller mecz skończył z golem i z wypracowaną bramką Lewego, a mógł mieć na koncie jeszcze po jednym golu (nie trafił szczupakiem, kiedy Lewy chciał mu się odwdzięczyć) i co najmniej po jednej asyście (co mecz wypracowuje parę dobrych okazji kolegom, żadna nowość). Joshua Kimmich rządził w środku pola. Kinglsey Coman kręcił obrońcami Borussii Monchengladbach, jak tylko sobie chciał, a kiedy trzeba było, to sam ładnie wykończył akcję Daviesa i Lewandowskiego. Po ponad tysiącu minut posuchy przełamał się nawet Leroy Sane. Ten Bayern był walcem. Tak gra i tak wygląda mistrz Niemiec.
No i ma takiego lidera jak Robert Lewandowski. WIELKI PIŁKARZ. Ale to już chyba pisaliśmy, nie?
Bayern Monachium 6:0 Borussia Monchengladbach
Lewandowski 2′, 34′, 66′, Muller 23′, Coman 44′, Sane 86′
Fot. Newspix