Gattuso ucieka spod topora, Napoli znowu ogrywa Juve

Szymon Janczyk

13 lutego 2021, 20:42 • 4 min czytania

Reklama
Gattuso ucieka spod topora, Napoli znowu ogrywa Juve

Napoli pogrążone w głębokim kryzysie. Słabe wyniki, zachwiana pozycja Gennaro Gattuso, który publicznie zarzuca Aurelio de Laurentiisowi nieeleganckie zachowanie i próby podkopywania jego pozycji. Kontuzje dwóch podstawowych stoperów, których zastąpiła eksperymentalna para rezerwowych. Słaba forma liderów zespołu. Partenopei przed najważniejszym spotkaniem sezonu, jakim zawsze jest mecz z Juventusem, leżeli i błagali o litość. I co? I wygrali.

Reklama

W takich sytuacjach można tylko rzucić wyświechtane hasło: derby rządzą się swoimi prawami. Wyświechtane, ale w przypadku Napoli prawdziwe. Bo nie jest to pierwszy raz, gdy Gattuso wpada w tarapaty i wydostaje się z nich właśnie w ten sposób. Korzystając z faktu, że dla południa Italii takie starcia to zawsze wyjątkowa mobilizacja i zdolność do nadludzkich poświęceń. Tak właśnie było dziś, bo neapolitańczycy nie do końca wygrali to spotkanie umiejętnościami piłkarskimi.

Oni przepchnęli to 1:0 siłą woli.

Insigne odpokutował

30. minuta spotkania. Amir Rrahmani, który dotychczas miał w Neapolu pod górkę i nie spełniał oczekiwań, skacze do główki w polu karnym ekipy z Turynu. Giorgio Chiellini, który wrócił do kapitalnej formy i był ostatnio nazywany profesorem, współautorem odrodzenia Juventusu, skacze obok niego. Ale w wystarczającej odległości, żeby rozłożyć ręce jak samolot i zdzielić jedną z nich rywala w twarz. Początkowo sędzia nie przywiązywał do tego starcia większej uwagi, wyglądało to tak, jakby Rrahmani ściśnięty między Chiellinim a Szczęsnym padł ofiarą zwykłej boiskowej walki. Interwencja VAR-u sprawiła jednak, że zmienił zdanie.

Rzut karny, do piłki podchodzi Lorenzo Insigne.

Reklama

NAPOLI WYGRA Z ATALANTĄ – KURS 3.45 W TOTALBET!

Ten sam Insigne, który dopiero co spudłował z 11 metrów w Superpucharze Włoch. To był kluczowy moment spotkania. Napoli miało jeszcze szansę na pościg za Juventusem i próbę wyszarpania trofeum. Tyle że kapitan drużyny nie trafił w bramkę i nadzieje szybko prysnęły. Był to zresztą już trzeci przestrzelony przez niego rzut karny w meczach z Juventusem. Niezbyt dobra wróżba i zbliżenie na twarz Insigne pokazywało, że gość stresuje się jak przed ustnym z Polaka na maturze. Ale Insigne wytrzymał. Huknął w górny róg, pokonał Wojciecha Szczęsnego, strzelając tym samym swojego setnego gola dla Napoli.

Była to zarazem ostatnia tak dobra okazja Partenopei. Przez cały mecz szalał w zasadzie tylko Insigne, który oddał obydwa celne strzały. Zapisał na koncie ponad połowę wszystkich prób Napoli i trzy udane dryblingi. Reszta była w cieniu.

Reszta skupiła się na obronie.

Ostrzał bramki Mereta

Włoskie podręczniki mogą odnotować nowe oblężenie, o którym za kilkanaście lat będzie można posłuchać na lekcjach historii. Juventus przez cały mecz oddał 24 strzały. Piłkarze z Piemontu uderzali na bramkę Alexa Mereta średnio co cztery minuty. Co prawda tylko sześć z tych strzałów zmusiło bramkarza Napoli do wysiłku, ale nie były to farfocle, które mógł przyjąć podeszwą. W drugiej połowie Meret został zasypany strzałami, które sprawiały, że tańczył między słupkami.

Reklama
  • 49. minuta meczu. Osimhen kiksuje po rożnym, Ronaldo strzela z mniej więcej pięciu metrów – Meret jest gdzie trzeba, broni
  • 56. minuta meczu. Bernardeschi sprytnie rozgrywa rzut wolny, Chiesa ładuje z całej siły – Meret kapitalnie wyjmuje ten strzał
  • 75. minuta meczu. Cristiano Ronaldo strzela z ostrego kąta – Meret broni
  • 86. minuta meczu. Alvaro Morata z siedmiu, ośmiu metrów próbuje puścić piłkę między nogami bramkarza – Meret daje sobie radę
  • 90. minuta meczu. Ronaldo strzela głową z bliska – Meret jest dobrze ustawiony i znów wygrywa

JUVENTUS OGRA PORTO – KURS 2.05 W TOTALBET!

Pięć kapitalnych okazji Bianconerich – wszystkie zmarnowane. Do tego musimy doliczyć masę niecelnych, ale bardzo groźnych uderzeń. Jak strzał Ronaldo z rzutu wolnego, niewiele nad bramką Napoli. Albo jego uderzenie zza pola karnego, które minimalnie minęło słupek. Lub też próbę Federico Chiesy, który w końcówce posłał mocny, ale niecelny strzał z 20 metrów.

xGoals Juventusu za to spotkanie to 2.17. Czyli „Stara Dama” powinna ten mecz wygrać. Jeśli w tym wszystkim chodziłoby tylko o komputerowe przewidywania, byłoby 1:2.

A jednak skończyło się na 1:0.

Futbol.

Reklama

Napoli – Juventus 1:0

Insigne 31′

fot. Newspix

Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Słodko-gorzkie wieści dla Pogoni. Jeden obrońca wraca, drugi ma kontuzję

Maciej Piętak
0
Słodko-gorzkie wieści dla Pogoni. Jeden obrońca wraca, drugi ma kontuzję
MLS

Lewandowski zaciął się na dobre. Krok od wyrównania niechlubnej serii

Maciej Bartkowiak
10
Lewandowski zaciął się na dobre. Krok od wyrównania niechlubnej serii

Serie A

Reklama
Polecane

Milan zabezpiecza się na przyszłość. Nowe umowy dla gwiazd

Kacper Korpak
1
Milan zabezpiecza się na przyszłość. Nowe umowy dla gwiazd