Reklama

Wachowski: Nie rozważamy odwoływania meczów

Jan Mazurek

Autor:Jan Mazurek

09 marca 2020, 15:55 • 4 min czytania 3 komentarze

Czy wobec tego, że w Polsce mecze będą rozgrywane bez udziału publiczności, kiedy świat boryka się z koronawirusem, istnieje możliwość przedwczesnego zakończenia rozgrywek ligowych? – Scenariusz, w którym przedwcześnie zatrzymujemy rozgrywki? O ile dobrze pamiętam regulamin takiego rozwiązania nie przewiduje. Po prostu. Mecze mogą nie odbyć się z konkretnym powodów – z decyzji organów dyscyplinarnych, z powodu wycofania się drużyny, generalnie tego typu okoliczności. To jest nadzwyczajna sytuacja, trzeba się nad nią zastanowić, ale o ile znam regulaminy rozgrywek, to taka sytuacja nie jest wprost zdefiniowana – mówi szef Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN Łukasz Wachowski. Zapraszamy.

Wachowski: Nie rozważamy odwoływania meczów

***

Istnieje możliwość, że przyszłe kolejki ligowe w polskich rozgrywkach zostaną odwołane?

Nie wiem, czy jestem odpowiednią osobą, żeby się na ten temat wypowiadać, a poza tym to tak dynamiczna i rozwojowa sprawa, że tutaj może okazać się, że zaraz wszystko może być już nieaktualne.

Wnioskując po tym, że jest szefem Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN uznałem, że to właściwy adres. Jest możliwość, żebyśmy mistrza Polski poznali w przedwczesnym terminie?

Reklama

Stąd też moja wątpliwość, ponieważ pana pytanie dotyczy rozgrywek o tytuł mistrza Polski a te rozgrywki prowadzi spółka Ekstraklasa S.A. PZPN prowadzi I ligę, II ligę, Puchar Polski i tutaj na chwilę obecną nie zakładamy takich scenariuszów, jak przekładanie czy nierozgrywanie całych kolejek spotkań. Oczywiście, śledzimy i monitorujemy na bieżąco to, co dzieje się w kwestii szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa i jego obywateli, ale z naszej perspektywy nie rozważamy odwoływania meczów. Jeśli będą takie odgórne decyzje, żeby mecze odbywały się bez udziału publiczności, wynikające z przepisów prawa powszechnego – w tym przypadku będą to decyzje podejmowane przez wojewodów po analizach opinii sztabów kryzysowych – my się będziemy do tego w pełni stosować. Ale to dotyczy obecności kibiców na tych meczach. Jeśli chodzi o sam fakt rozgrywania spotkań, to na tę chwilę takiego wariantu nie rozpatrujemy, nie analizujemy. Zgodnie z regulaminem rozgrywek sezon w I lidze składa się z 34 kolejek, z której każda drużyna rozgrywa mecz i rewanż. W tej kwestii nic się nie zmienia. Nic więcej nie jestem w stanie na razie powiedzieć.

Jeśli ewentualnie powstałaby taka sytuacja, że rozgrywki zostałyby zakończone przedwcześnie, to jest w regulaminie jakiś zapis, który warunkowałby to, kto spada, kto awansuje i inne tego typu kwestie?

Że zatrzymujemy w którymś momencie rozgrywki? O ile dobrze pamiętam regulamin takiego rozwiązania nie przewiduje. Po prostu. Mecze mogą nie odbyć się z konkretnym powodów – z decyzji organów dyscyplinarnych, z powodu wycofania się drużyny, generalnie tego typu okoliczności. To jest nadzwyczajna sytuacja, trzeba się nad nią zastanowić, ale o ile znam regulaminy rozgrywek, to taka sytuacja nie jest wprost zdefiniowana.

Czyli rozumiem, że gdyby takie niebezpieczeństwo się pojawiło, to dopiero usiedlibyście przy stole i wszystko przedyskutowali od zera.

Niebezpieczeństwo jakie, bo nie za bardzo rozumiem? Rozmawiamy teraz o kibicach, a nie o meczach, bo sam mecz nie definiuje zagrożeń. Chodzi o udział kibiców, o imprezy masowe, o zgromadzenia, żeby ten wirus, który krąży się nie rozprzestrzeniał. I pod tym względem jesteśmy ze wszech miar ostrożni i będziemy realizować w pełni decyzje właściwych organów państwa.

Oczywiście, ale niebezpieczeństwo, że w na całym świecie niedługo uznamy, że należy kończyć sezony rozgrywek ligowych istnieje i jest wbrew pozorom nawet realne. 

Reklama

Jeżeli ktoś zdecyduje w ten sposób, że stopuje rozgrywki i tych meczów nie rozgrywa decyzją organu prowadzącego rozgrywki, to ja wtedy z całą pewnością będę się w stanie wypowiedzieć. Na razie jednak takiej decyzji nikt nie podjął i o ile wiem, to na razie pojawiło się w kilku miejscach w Europie kilka decyzji, że mecze powinny być rozgrywane bez udziału publiczności. Niektóre spotkania zostały przełożone, ale nie słyszałem, żeby gdzieś w Europie, a pewnie też na świecie, ktoś zakończył ligę po rozegranym niecałym sezonie.

Wczoraj pojawiła się taka wizja we Włoszech, a pojawił się problem, bo okazało się, że regulamin Serie A nie przewiduje takich scenariuszy. 

Dlatego trzeba grać. I chyba tak możemy tę rozmowę spuentować.

JM

Urodzony w 2000 roku. Jeśli dożyje 101 lat, będzie żył w trzech wiekach. Od 2019 roku na Weszło. Sensem życia jest rozmawianie z ludźmi i zadawanie pytań. Jego ulubionymi formami dziennikarskimi są wywiad i reportaż, którym lubi nadawać eksperymentalną formę. Czyta około stu książek rocznie. Za niedoścignione wzory uznaje mistrzów i klasyków gatunku - Ryszarda Kapuscińskiego, Krzysztofa Kąkolewskiego, Toma Wolfe czy Huntera S. Thompsona. Piłka nożna bezgranicznie go fascynuje, ale jeszcze ciekawsza jest jej otoczka, przede wszystkim możliwość opowiadania o problemach świata za jej pośrednictwem.

Rozwiń

Najnowsze

Komentarze

3 komentarze

Loading...