Nalepa 2022, czyli gaszenia pożarów ciąg dalszy

redakcja

Autor:redakcja

18 stycznia 2020, 13:56 • 3 min czytania

Reklama
Nalepa 2022, czyli gaszenia pożarów ciąg dalszy

Jeśli Arka tonie, a tak należy na to spoglądać, gdy miasto wstrzymuje finansowanie, a prezes z planem odchodzi, to właściciele gdyńskiego klubu wzięli wiadra i starają się pozbyć wody z pokładu. Pisaliśmy wczoraj, że kontrakt przedłużył Steinbors (KLIK), że w drużynie jest nowy piłkarz (KLIK), do tego klub ma nowego prezesa. A dzisiaj kontrakt przedłużył Michał Nalepa. Pytanie tylko, czy te dynamiczne ruchy wiadrami wystarczą, by Arka nabrała wiatru w żagle?

Zanim o tym, najpierw o samym Michale, bo to z pewnością kluczowa postać dla gdynian, jeśli chodzi o boisko (a może i coś więcej, skoro Nalepa od dziecka jest arkowcem). Według naszych not, to drugi – po Schirtladze – najlepszy piłkarz z pola w zespole, wykręcił bardzo przyzwoitą średnią 5,30. Strzelił cztery bramki, w tym dwie naprawdę ważne, bo jedna dała kontakt z Lechią w derbach, druga dała remis z Pogonią.

Nalepa zagrał we wszystkich meczach Arki, tylko w pierwszej kolejce z Jagiellonią wszedł z ławki, a tak zawsze był graczem wyjściowego składu, którego ściąga się rzadko, a jeśli już, to w końcówkach. Niewątpliwie się rozwinął, kiedyś trener Zieliński przyznawał, że przypięto pomocnikowi łatkę przecinaka, który przejmie i odda do najbliższego, a Michał umiejętności ma większe. Okej, może nie na Premier League (musieliśmy), ale umie napędzić akcję, zagrać inteligentnie i skutecznie.

Płuca i serce drużyny.

Reklama

I to przedłużenie kontraktu jest też ważne, bo nie było wcale oczywiste. Można myśleć, że skoro Michał jest związany z Arką, to przymknie oko na to i tamto, ale chłopak też ma swoje ambicje. Skoro nie gra gorzej od Vejinovicia, nie chce zarabiać od niego kilka razy mniej. Myślał również o zagranicy. Rozmawialiśmy z nim jakiś czas temu:

Całe życie jesteś związany z Arką Gdynia. I jako kibic, i jako piłkarz. Wydaje się, że więcej sukcesów niż Puchar Polski i Superpuchar Polski już z tym klubem nie zdobędziesz. Wyobrażasz sobie siebie w innych barwach?

Zawsze myśli się o jakimś wyjeździe zagranicznym. Każdy chce spróbować czegoś nowego, czegoś może lepszego. Zaliczam przyzwoitą rundę, na pewno lepszą niż większość poprzednich i jeśli pojawiałby się jakaś opcja, to chętnie bym spróbował. Nie zamykam się tylko na Gdynię, trochę inaczej patrzę na świat niż kilka lat temu i życzę sobie pozytywnego bólu głowy spowodowanego możliwością szerokiego wyboru.

Wyobrażasz sobie grę w innym polskim klubie niż Arka?

Reklama

Oczywiście, nie zamykam się na żadne opcje. Jestem związany z Arką, uwielbiam ten klub, ale przecież nie będę mówił, że ograniczam się tylko do jednego klubu. Gramy w piłkę, oczywiście, ale nie będę ukrywał, że pieniądze też odgrywają swoją rolę i również aspekt finansowy będę brał pod uwagę przy wybieraniu kolejnych kroków mojej karierze.

Jeśli spytalibyśmy ciebie o to samo jeszcze kilka lat temu, to pewnie powiedziałbyś, że liczy się dla ciebie tylko Arka.

Tak, nie mam żadnych wątpliwości, ale wszystko się zmienia i dziś jestem otwarty na wszystkie propozycje.

Cóż, ostatecznie jednak został i zbierając to wszystko do kupy widać, że Arka przynajmniej stara się zrobić porządek w pionie sportowym. Przedłuża kontrakty kluczowych piłkarzy, pozbywa się balastu, ściąga – przynajmniej na papierze – ciekawe posiłki.

Reklama

Natomiast chyba nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero pierwszy, mały kroczek w kierunku normalności. Nie można zapomnieć, że…

– dyrektor wykonawczy klubu otwarcie przyznaje, że Arka nie jest gotowa strukturalnie na transfery,

– miasto wstrzymało finansowanie,

– właściciele nie pojawia się na walnym zgromadzeniu,

Reklama

– prezes Stańczuk przedstawił wieloletni plan, ale nie spotkał się on z akceptacją, bo właścicielom nie podobało się sędziowanie jesienią.

Takich podpunktów moglibyśmy znaleźć jeszcze trochę, jednak wiadomo, o co chodzi: klub wciąż jest w trudnej sytuacji. Doceniamy ostatnie ruchy, ale czekamy na więcej. Zdecydowanie więcej.

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Polecane

Schmitt znów pokonał Małysza. Duże emocje na Wielkiej Krokwi

Jakub Radomski
10
Schmitt znów pokonał Małysza. Duże emocje na Wielkiej Krokwi

Weszło