Pich, Paixao, Kapustka, Iwan i atak Podbeskidzia – na kogo zwracamy uwagę w piątek?

redakcja

Autor:redakcja

04 kwietnia 2014, 09:56 • 3 min czytania

Reklama
Pich, Paixao, Kapustka, Iwan i atak Podbeskidzia – na kogo zwracamy uwagę w piątek?

Z każdą kolejną serią gier mamy coraz mniej pytań o tę nasza przaśną ekstraklasę, podczas gdy coraz więcej potencjalnych gwiazd okazuje się wtopami. Po dzisiejszych meczach dostaniemy zaś odpowiedzi na kilka naprawdę ważnych kwestii – po pierwsze, czy Cracovia jeszcze włączy się do walki o grupę mistrzowską i czy drużyna Ojrzyńskiego wreszcie odklei się na dłużej od ostatniego Widzewa. Podbeskidzie – Śląsk, Cracovia – Górnik – takie mecze czekają nas dzisiaj, a tak brzmią nasze tradycyjne przedligowe pytania…
1. Ile faktycznie potrafią Robert Pich i Flavio Paixao?

Reklama

Po ich debiucie zastanawialiśmy się, czy Śląsk w końcu podjął jakieś poważne decyzje na rynku transferowym, czy przypadek Marco był jedynie wyjątkiem od reguły. Minęło jednak kilka kolejek i do portugalsko-słowackiego duetu skrzydłowych podchodzimy ze zdecydowanie większą ostrożnością. Rzućmy zresztą okiem na statystyki:

– Pich – 5 ocenionych meczów, średnia 4,20, 0 goli, 0 asyst, 0 kluczowych podań.
– Paixao – 4 ocenione mecze, średnia 4,50, 0 goli, 0 asyst, 0 kluczowych podań.

O ile sama średnia – nie od dziś słyniemy z ostrych ocen – aż tak katastrofalna nie jest, o tyle przełożenie gry tych piłkarzy na wyniki Śląska to po prostu śmiech na sali. Jeśli więc Tadeusz Pawłowski, jak zapowiadał na konferencji, dalej chce zaskakiwać przeciwników ofensywnym stylem, to na jego miejscu albo pomyślelibyśmy o innych wykonawcach, albo jakoś nastroili tych, których ma do dyspozycji.

2. Czy Leszek Ojrzyński w końcu zgodzi się z Weszło?

Reklama

Ojrzyński to chyba idealny trener do takich drużyn, jak Podbeskidzie. To znaczy – jakiekolwiek niuanse można sobie odpuścić, wielkiej taktyki też tam nie wprowadzisz, bo potencjalni wykonawcy raczej jej nie zrozumieją. Dziwi nas tylko niezmiennie, dlaczego były trener Korony tak często rotuje swoim atakiem, a przy tym tak bardzo nie chce skorzystać z naszej podpowiedzi. Bartlewski, Blażek, Stąporski, Chrapek, Lebedyński, Nwaogu, Pawela… Kłopot bogactwa, jak w Legii, tylko jakoś nikomu się nie pali do dziurawienia siatki rywali. Gdzieś między środkiem a lewą obroną błąka się z kolei Błażej Telichowski, który, jako defensor (!!!), ma więcej ligowych bramek niż cała ta gromadka razem wzięta. Może czas w końcu wyciągnąć wnioski?

3. Czy Wojciech Stawowy przekona się do pupilków wesołego prezesa?

Tymi wszystkimi apelami, by częściej stawiać na Kitę i Kapustkę prezes Filipiak bardziej tym chłopakom zaszkodził niż pomógł. Takie nasze zdanie. Praktycznie każdy trener w jego pozycji odpaliłby bez mrugnięcia takich zawodników, by nie wyjść przed szatnią na frajera. Tyle tylko, że ten cały Kapustka (rocznik 1996) ostatnio w końcu zadebiutował i na ostatniego kalafiora nie wyglądał. Wręcz przeciwnie, momentami – choć może sami sobie to wmawiamy – przypominał nam młodego, wchodzącego do ekstraklasy Mateusza Klicha. Dzisiaj natomiast Stawowy będzie musiał znaleźć alternatywę dla pauzującego za kartki Danielewicza i jak tak przeglądamy kadrę Cracovii, to do głowy przychodzą nam dwa nazwiska. Zejdler (średnia not 2,67!) i właśnie Kapustka. Ten pierwszy raczej już pokazał, że szkoda na niego czasu.

4. Na kogo w ataku postawi trener Józef Dankowski Robert Warzycha?

Reklama

Na miejscu byłego coacha Columbus Crew mielibyśmy niemały dylemat – czy ryzykować zdrowiem wracającego do formy Zachary, czy pozostać przy grze fałszywą dziewiątką, na której bardzo przyzwoicie przed tygodniem spisał się Bartosz Iwan. „Ajwen“ to w ogóle dla nas spora zagadka, bo ilekroć oglądamy w akcji tego gościa, tyle razy zadajemy sobie pytanie, gdzie on się podziewał przez te wszystkie lata. Tak, wiemy o jego problemach z hazardem – w końcu sam o tym opowiedział w książce ojca – ale, jak to się zwykło mawiać w przypadku takich zawodników: ten gość po prostu potrafi grać w piłkę. A w zalewie Stąporskich, niestąporskich, Majtanów, niemajtanów, wolimy jednak oglądać starego dobrego „Ajwena“.

Fot. FotoPyK

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Duży transfer w Ekstraklasie! Piłkarz Rakowa trafi do ligowego rywala [NEWS]

Szymon Janczyk
1
Duży transfer w Ekstraklasie! Piłkarz Rakowa trafi do ligowego rywala [NEWS]

Weszło

Reklama