Rogerio Ceni? Nie, to Piotr Smołuch!

redakcja

Autor:redakcja

12 lutego 2018, 08:24 • 1 min czytania

Rogerio Ceni? Nie, to Piotr Smołuch!

Po tym, jak zawiesili buty na kołku tacy barwni golkiperzy jak Rogerio Ceni czy Jorge Campos, gole po strzałach bramkarzy padają bardzo rzadko. Najczęściej są to przypadkowe i jednorazowe wybryki – tak, jak w przypadku Sebastiana Nowaka z Bruk-Betu. Nie ma cudownych uderzeń z rzutów wolnych i tego nam chyba brakuje najbardziej. Bramkarz Miedzi Legnica, Piotr Smołuch kilka dni temu przypomniał nam o tamtych czasach, gdy to właśnie ci w teorii najmniej zainteresowani ofensywą brali sprawę w swoje nogi. 

Reklama

Ciężko nam cokolwiek opowiedzieć o tamtym meczu pomiędzy rezerwami Miedzi a Polonią Leszno. Ot, zwykły sparing silniejszego ze słabszym zespołem, zakończony wysokim triumfem tych pierwszych. Tak moglibyśmy mówić, gdyby nie strzał Smołucha. Rzut wolny z około szesnastego metra, Piotr podchodzi, ładuje bombę pod ladę i gol-marzenie.

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama