Czerwony Lewandowski, błysnęli bramkarze na Wyspach…

redakcja

Autor:redakcja

10 lutego 2013, 01:25 • 2 min czytania

Czerwony Lewandowski, błysnęli bramkarze na Wyspach…

Dopóki Wojciech Pawłowski nie wywalczy pierwszego placu w Udinese, a Przemysław Tytoń nie uwolni od PSV, na poważnie trzeba brać tylko bramkarzy występujących na Wyspach. Niestety, położenie Grzegorza Sandomierskiego, wbrew jego zapowiedziom, wcale nie uległo zmianie – wciąż nie ma dla niego miejsca w kadrze. Oddelegowany na ławkę znów został فukasz Załuska, bo wystarczyło, aby Fraser Forster powrócił do zdrowia, to i od razu powrócił też między słupki. Polakowi pozostaje więc obejrzeć wtorkowy mecz Ligi Mistrzów z Juventusem w pozycji siedzącej, podobnie zresztą jak pozostałą część sezonu (chyba, że Forsterowi znów coś się przytrafi).
Jest jednak też kilka pozytywnych wiadomości. O tym, jak Artur Boruc zatrzymał mistrzów Anglii Manchester City, napisaliśmy TUTAJ. Natomiast do obejrzenia świetnych interwencji Wojciecha Szczęsnego, który uratował zwycięstwo Arsenalu nad Sunderlandem, odsyłamy TUTAJ. Świetne recenzje zebrał też Tomasz Kuszczak. Jak kilka dni temu zawalił mecz, bo co najmniej dwa gole obciążały jego konto, tak w dynamicznym tempie się podniósł. Nie widzieliśmy skrótów dzisiejszego spotkania, ale kibice i komentatorzy nie mają wątpliwości – były bramkarz MU wybronił dziś Brighton mecz i należy mu się nagroda MVP.

Reklama

Jeśli ktoś liczył, że zobaczy debiutującego w Fiorentinie Rafała Wolskiego albo drugi występ w Bayerze Arka Milika, to musiał się rozczarować. O tym pierwszym dyrektor sportowy mówi „wielka jakość, ale fizycznie słabo”, co na razie nie wystarcza, by podnieść się z ławki. Drugiego zabrakło w ogóle w kadrze drużyny z Leverkusen, ale podobno (bo nie wszyscy mają do tego przekonanie) nabawił się urazu. Znów 90 minut w Bayerze rozegrał Sebastian Boenisch, zaliczył też asystę, ale trzecia bramka obciąża jego konto – zdaniem niemieckich mediów, był to jego najsłabszy występ w tej rundzie.

Reklama

Bardzo nisko w prasie ocenieni zostali też Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski (kolejny gol i pierwsza w Bundeslidze czerwona kartka), a także فukasz Piszczek, który był zamieszany w utratę dwóch z czterech bramek. O meczu Borussii obszernie piszemy TUTAJ. Grzegorz Wojtkowiak zmieniony został już w przerwie, a na piątkowe spotkanie Kaiserslautern zabrakło miejsca dla Ariela Borysiuka nawet na ławce (podobno przez wyjazd na kadrę). Do tego permanentni rezerwowi, że wspomnimy choćby o Sobiechu, Brożku czy Cywce, nadal miewają się nie najlepiej.

90 minut w Bordeaux rozegrał Ludovic Obraniak, ale – zdaniem „L’Equipe” – był jednym z najsłabszych na boisku. Znacznie lepiej poszło zaś Grzegorzowi Krychowiakowi, bo zanotował niezły mecz, kluczowe podanie przy decydującym golu, a do tego zwycięstwo od niepamiętnych czasów. Jego Reims w końcu przełamało passę PIĘTNASTU meczów bez wygranej. Lepiej późno, niż wcale.

Najnowsze

Anglia

„Wenger ma małe pojęcie o piłce”. Intrygująca opinia z Wysp Brytyjskich

Marcin Ziółkowski
1
„Wenger ma małe pojęcie o piłce”. Intrygująca opinia z Wysp Brytyjskich
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama