Reklama

Nikt nie lubi poniedziałków? Fani ekstraklasy ostatnio mogą

redakcja

Autor:redakcja

20 listopada 2017, 13:57 • 2 min czytania 11 komentarzy

Poniedziałkowe mecze ekstraklasy do szczęścia są nam potrzebne mniej więcej tak jak wysypka na plecach. Nigdy nie należeliśmy do fanklubu pokazywania każdego meczu o innej porze, a kończące kolejkę spotkania potrafiły poważnie zmęczyć – zazwyczaj wizją, czasami fonią za sprawą Macieja Terleckiego, a nierzadko również połączeniem tych rzeczy. Po 90 minutach człowiek czuł się jak po pięciogodzinnym borowaniu. No ale jak mus to mus, więc oglądaliśmy te mecze. No i nie da się nie zauważyć, że ostatnio jest dużo lepiej.

Nikt nie lubi poniedziałków? Fani ekstraklasy ostatnio mogą

Czyli znośnie? Nie, ostatnio jest tak dobrze, że zdarza się, iż nawet po opowiastkach Maćka w kącikach ust potrafi pojawić się rzadki o tej porze gość. Uśmiech. Zobaczcie sami:

– Lechia Gdańsk vs Korona Kielce 0-5,

– Wisła Płock vs Śląsk Wrocław 4-1,

– Cracovia vs Pogoń Szczecin 3-0,

Reklama

– Cracovia vs Wisła Płock 1-3,

– Lechia Gdańsk vs Jagiellonia Białystok 3-3,

– Piast Gliwice vs Lechia Gdańsk 1-2.

Dalecy jesteśmy od dorabiania do tego wielkiej teorii. Ale to całkiem przyjemny zbieg okoliczności, gdy średnio dostajemy 4,3 gola na mecz, zwrotów akcji jest tyle, że uczyć mogliby się polscy filmowcy, no i padają wyniki od czapy, o których pamięta się tygodniami.

I teraz najważniejsza sprawa – dzisiejszy mecz pomiędzy Zagłębiem Lubin a Koroną Kielce ma wszystko, by podtrzymać tę bardzo dobrą serię. Już szybki rzut oka na tabelę mówi wiele. Inne wyniki ułożyły się tak, że Korona Kielce może wskoczyć po tym meczu na pudło – ekipa Lettieriego będzie tylko punkt za plecami Górnika i trzy za Legią (za tydzień podejmie ją na swoim stadionie). Z kolei Zagłębie po słabszym okresie ma szansę przeskoczyć Koronę i znów usadowić się na miejscu z widokiem na ścisłą czołówkę.

Jeśli popatrzymy na formę w ostatnich tygodniach, faworytem zdecydowanie są goście. Miedziowi nie wygrali od czasu pogonienia Górnika, a to już cztery spotkania – remis z Piastem Gliwice, porażka z Koroną w Pucharze Polski, porażka z Jagiellonią, porażka z Cracovią. Za to Korona nie przegrała już od dwóch miesięcy, notując w tym czasie sześć zwycięstw i dwa remisy. Od 315 minut nikt nie jest w stanie strzelić jej bramki. Ona wbiła w tym czasie jedenaście.

Reklama

Z drugiej strony dopiero ostatnio Zagłębie po raz pierwszy przerżnęło w lidze na swoim terenie, a Korona dopiero w Gdańsku po raz pierwszy wygrała poza swoim stadionem. I pewnie aż do obiadu mogliśmy się przerzucać podobnymi ciekawostkami, ale najlepiej będzie, jeśli po prostu włączycie telewizory o godzinie 18. Obie drużyny powinny zagrać w systemie z trójką obrońców, co w naszych warunkach też jest gratką.

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Komentarze

11 komentarzy

Loading...