Weszło TV: Dziesięć największych perełek minionego tygodnia

redakcja

Autor:redakcja

09 września 2012, 23:09 • 3 min czytania

Reklama
Weszło TV: Dziesięć największych perełek minionego tygodnia

W każdym tygodniu w naszych dziale TELEWIZJA pojawia się około 100 do 150 materiałów wideo. Mając przeczucie, że wiele z nich ginie gdzieś na dnie strony, postanowiliśmy się trochę przypomnieć i co siedem dni, na zakończenie tygodnia, wybierać dziesięć filmików, których obejrzenie z pewnością nie będzie stratą czasu. Dziesięć takich, które wyszperaliśmy gdzieś w otchłaniach sieci. Tych, które nie obiegają czołówek światowych serwisów, a z pewnością by mogły…
No to jedziemy….

Reklama

1. Na początek bramkarz Atalanty Bergamo – Andrea Consigli, który w ciągu ośmiu minut obronił dwa rzuty karne, a co w tym najfajniejsze – zrobił to w wielkim stylu. Nie to, żeby jakiś napastnik – pierdoła strzelał mu w środek bramki i prosto w ręce. Nie, on dwa razy wyciągnął się aż do słupka, raz w jeden, raz w drugi róg bramki i nie dał się pokonać.

2. Młodzieżowe reprezentantki Niemiec w piłce nożnej dostarczyły swoim niedawnym występem przeciwko Japonii więcej emocji niż niejedna zgraja panów piłkarzy. Wygrały 3:0, strzeliły trzy ładne gole. Wszystko w tym meczu trzymało się kupy. Czyli coś tam jednak potrafią…

Reklama

3. Internauta „PanZdzichu”, który powoli robi się znany z tego, że czasem skręci o polskiej piłce coś tak głupiego, że aż śmiesznego, tym razem przyjrzał się pogodowym przeszkodom naszych ulubionych ligowców. Jest niedziela, godzina siedemnasta… Sami rozumiecie, to będzie coś w tym klimacie.

4. Clarence Seedorf to piłkarz, do którego zawsze mieliśmy pewną słabość. Dlatego z tym większym zainteresowaniem przyjęliśmy informację, że postanowił jeszcze poszaleć na starość i zagrał świetne spotkanie w barwach Botafogo. Strzelił dwa gole – tak, jak to kiedyś umiał najlepiej. Bez zbędnego cackania, przywalił, kiedy tylko znalazł piłkę przy nodze.

Reklama

5. Obowiązkowo musi pojawić się coś z polskiej egzotyki. Podczas meczu Klonówki Masłow na boisku wtargnęła krowa, a kiedy jeden z tubylców próbował ją grzecznie wyprosić, zaczęła szaleńczo biegać po całym boisku. To zresztą sprawiło, że bramkarz, znajdujący się najbliżej celu, musiał wykonać kilka nerwowych kroków do tyłu.

6. Chcielibyśmy docenić też Gruzina Tornike Okriaszwiliego, który w piątek zdobył zwycięską bramkę w spotkaniu z Białorusią. A zrobił to w sposób, jaki musiał się spodobać. Jak nie Gruzin… Nie szukał bomby z ostrego kąta, na zasadzie „a nuż może się uda”, tylko posadził na dupie dwójkę obrońców. Bidni omal się nie zderzyli, a on sam miał już otwartą drogę do bramki.

Reklama

7. Numer siedem to natomiast życiowy wyczyn gracza z Luksemburga, który pokonał bramkarza Portugalczyków w sposób, jakiego z pewnością nigdy by się po sobie nie spodziewał. O ile kiedyś w ogóle przeszło mu przez myśl, że może trafić do siatki w takim meczu….

8. Jeden malutki basenik, w nim kilkunastu facetów, taniec i dobre rytmy z głośników. Klimaty częściej spotykane w okolicach Pucharu Narodów Afryki, ale nie – tym razem to kontynent amerykański. Tak przed ostatnim meczem z Boliwią team spirit budowali reprezentanci Ekwadoru. Cholernie pozytywne dwie minuty.

Reklama

9. Znowu coś z ligi brazylijskiej. A nawet raz jeszcze Botafogo. W taki sposób gola na 1:0 w meczu z Nautico strzelił 23-letni skrzydłowy Elkaeson. Nie próbował przyjmować. Nie pokazywał jak świetnie gra tyłem do bramki, co tak ceni się w polskiej lidze. Po prostu – dziabnął leciutko z krzyżaka i nie było czego zbierać.

10. A na koniec absolutny majstersztyk z niższej ligi belgijskiej – tym razem duńskiej. W 92. minucie bramkarz drużyny gości (przy stanie 0:1) powędrował pod pole karne rywali, a chwilę potem wpakował piłkę do bramki niezłymi nożycami…

Reklama

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy

Kacper Korpak
1
Najpiękniejsza historia mundialu? Były reprezentant zastąpił kibica w pracy
Piłka nożna

Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Kacper Korpak
0
Był wart 45 mln euro i grał z największymi gwiazdami. Teraz powiedział „dość”

Weszło

Reklama