Nowy atak, gafa Smudy, wywiad z Tomaszewskim – przegląd włoskiej prasy…

redakcja

Autor:redakcja

11 listopada 2011, 12:21 • 4 min czytania

Reklama
Nowy atak, gafa Smudy, wywiad z Tomaszewskim – przegląd włoskiej prasy…

Zainteresowanie włoskich mediów przed spotkaniem z Polską jest naprawdę duże. W głównej mierze skupiają się jednak na swojej reprezentacji i jej nowym ataku. O nas jednak też szepnęli dwa słowa. Bardziej niż ustawieniem czy poszczególnymi piłkarzami włoscy dziennikarze interesują się sytuacją polskiej piłki i… Franciszkiem Smudą, który, żeby tradycji stało się zadość, musiał powiedzieć o dwa słowa za dużo.
„La Gazzetta dello Sport” poświęca dzisiejszej konfrontacji trzy strony. Tu, jak i chyba we wszystkich tytułach, największe emocje wzbudza nowo utworzony duet napastników Balotelli-Pazzini, który pod nieobecność dotychczasowych pewniaków Antonio Cassano i Giuseppe Rossiego, ma zapewnić Włochom zwycięstwa. Będzie to ich pierwszy wspólny mecz od pierwszej minuty.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Wysłannik największego włoskiego dziennika sportowego pisze o wielkim zainteresowaniu Polaków piłkarzami Juventusu, szczególnie Gianluigim Buffonem, Giorgio Chiellinim i Andreą Pirlo. Zauważa, że nie obyło się bez głośnych przyśpiewek, które najbardziej uszczęśliwiły popularnego Chielliniego. – Mamy tutaj sporą reprezentację Juventusu i trzeba się z tego cieszyć – powiedział obrońca Starej Damy.

Poniżej ciekawy artykuł na temat domniemanej walki o stołek prezesa PZPN. Włosi piszą o fali krytyki, jaka spada na Grzegorza Latę. A jeśli mowa o Lacie, to we wszystko wkręcił się, a jakże, wszędobylski Jan Tomaszewski, którego słowa zacytowali z przyjemnością. – Zrobię wszystko, aby obalić aktualny zarząd PZPN. Zwrócę się do odpowiednich ludzi w parlamencie oraz nowego ministra sportu. Napiszę też do Michela Platiniego. Na czele federacji widziałbym Zbigniewa Bońka – powiedział.

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

No i zadzwonili do bardzo poważanego we Włoszech Zibiego, który oczywiście wszystkiemu zaprzeczył. – Na chwilę obecną nie biorę takiej opcji pod uwagę. Mieszkam w Rzymie, mam tutaj rodzinę. Podjęcie takiej decyzji wywróciłoby moje życie do góry nogami – odparł. Dzisiejszy mecz Boniek, w roli eksperta, skomentuje dla włoskiej stacji Rai.

W bocznej szpalcie znajdujemy krótkie napomknięcie o sprawie polskich koszulek, ogołoconych z wizerunku Orła Białego. Gafę strzelił piszący ten tekst polski korespondent gazety, Stefan Bielański. „W podstawowej jedenastce Polaków zobaczymy tylko dwóch piłkarzy z rodzimej ligi – Murawskiego i Wawrzyniaka. Pozostali na co dzień występują w Niemczech i Turcji”. Polacy i owszem, ale z grzeczności nie zapominajmy o farbowanych lisach z Francji. Obraniak i Perquis grają przecież w swojej Ligue 1.

Ekipa „Corriere della Sera” skupiła się wyłącznie na swojej reprezentacji i o Polsce czytelnicy nie dowiedzą się niczego. No, może za wyjątkiem wyjściowej jedenastki.

Podobnie do tematu dzisiejszej potyczki podeszła „La Repubblica”. Na pierwszym planie Mario Balotelli, w którym dziennikarze dostrzegają teraz pierwszego goleadora reprezentacji. Jest też krótka notatka na temat kibiców. Włosi przypominają incydent sprzed prawie roku, kiedy to tifosi Azzurrich uwzięli się na Balotellego i Ledesmę, uważanych za Włochów nieczystej krwi. Mamy też ostrzeżenie przed kibicami… Śląska Wrocław, których określono jako skrajnie prawicowych.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Na koniec jeszcze „La Stampa”, którego wysłannik przeprowadził obszerny wywiad z Janem Tomaszewskim. Wszystko co powiedział, my już doskonale znamy, ale we Włoszech taki tekst z pewnością świetnie się sprzeda. W skrócie – opowiada o gównianej reprezentacji, pełnej zagranicznych śmieci (vide Perquis), krytykuje Przemysława Tytonia, Kamila Glika i oczywiście Franciszka Smudę. Zapytany o Osvaldo i innych stranierich w reprezentacji Włoch, odpowiada: – Wasz przypadek jest odmienny. Ci zawodnicy mieszkają we Włoszech od wielu lat. Tam dojrzali i tam grają w piłkę. Potem jeszcze tłumaczy się z tego, że nigdy nie był agentem Służb Bezpieczeństwa: – Wtedy interesowała mnie tylko piłka. W tych historiach nie ma nawet odrobiny prawdy.

Image and video hosting by TinyPic

I wisienka na torcie, czyli Franciszek Smuda, który przed konferencją prasową odwiedził chyba gospodarstwo rolne. Wszystkich koniecznie chciał przyrównać do zwierząt. Reprezentację Włoch nazwał czarnym koniem, na co selekcjoner Prandelli odpowiedział, że wolałby jednak być tym białym. Ale to jeszcze nic. – Balotelli? To świetny piłkarz. W przyszłości może stać się prawdziwym mistrzem, albo być czarną owcą – palnął Smuda.

Reklama

Dziś jego słowa cytują wszystkie włoskie dzienniki, najczęściej używając określenia wpadka lub gafa. Niektóre dopatrywały się jednak podtekstu rasistowskiego. – Zobaczymy jak Mario odpowie im na boisku – ostrzega „Corriere della Sera”.

PIOTR BORKOWSKI

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Oskar Wójcik trafi do klubu z Bundesligi. Dołączy do dwóch Polaków

Maciej Piętak
4
Oskar Wójcik trafi do klubu z Bundesligi. Dołączy do dwóch Polaków

Weszło

Reklama