Royowi Hodgsonowi – jak mawia Tarasiewicz – zaczęło się w dupce palić. Facet nie dość, że w 27 ostatnich meczach na wyjeździe wygrał jeden, to jeszcze momentami wygląda na lekko upośledzonego. Wczoraj przerżnął z Newcastle 1:3. Spójrzcie na jego reakcję.
Reklama