Peszko i jego zgubiony telefon

redakcja

Autor:redakcja

14 czerwca 2010, 18:28 • 1 min czytania

Reklama
Peszko i jego zgubiony telefon

Sławomir Peszko ma ogólne problemy z tzw. lojalnością, o czym przekonało się już wiele osób. Piłkarz to jak na nasze warunki bardzo dobry, ale człowiek – taki sobie. W ostatnich dniach zasłynął tym, że w kluczowym momencie negocjacji z Panathinaikosem zgubił telefon, przy czym zgubił go połowicznie – dodzwonić nie mogli się głównie ludzie z Poznania.
Teraz pomocnik Lecha mówi tak: – A moja historia z zagubionym telefonem komórkowym podczas zgrupowania w Hiszpanii, jest jak najbardziej prawdziwa. I nie ma związku z tym, że jak już gdzieś przeczytałem stałem się zawodnikiem popularnych „Koniczynek”.

A chwilę później dodaje: – Słyszałem już o tym, ale greccy dziennikarze mówili mi też, że w Polsce też poinformowano, że zagram już w Grecji (uśmiech). Były liczne telefony z kraju, dzwonili też miejscowi dziennikarze, widziałem tam nawet już swoje zdjęcie w gazetach, czy na portalach internetowych, ale jak widzicie jestem tutaj, a więc konkretów jeszcze nie ma.

Sławku, skąd wiesz, że dzwonili, skoro zgubiłeś telefon? Czy też zgubiłeś ten telefon, gdy dzwonił ktoś z Lecha, potem go znajdowałeś, gdy akurat telefonował Grek, by po chwili znowu stracić go z oczu, gdy wyświetlało się +48? Zadzwonilibyśmy do ciebie spytać o tę frapującą nas sprawę, ale gdzieś zgubiliśmy telefon… O, czekaj, ktoś dzwoni!

Najnowsze

Piłka nożna

Tylko Polakami doszli do półfinału Pucharu Polski. Pierwsi od dekady

AbsurDB
0
Tylko Polakami doszli do półfinału Pucharu Polski. Pierwsi od dekady
Ekstraklasa

Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”

Jan Broda
13
Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”

Weszło