Wiese nie przestaje zaskakiwać. Tym razem postanowił znów poskakać między słupkami

redakcja

Autor:redakcja

05 marca 2017, 12:40 • 2 min czytania

Wiese nie przestaje zaskakiwać. Tym razem postanowił znów poskakać między słupkami

Na milion sposobów może potoczyć się życie zawodowego piłkarza, gdy ten postanowi już zawiesić buty na kołku. Niektórzy idą w trenerkę, inni swojego szczęścia szukają w roli agentów piłkarskich, a bywają też tacy co kompletnie zmieniają branżę. Rzadko zdarza się jednak, by piłkę zamienić na sztangę, a boisko na ring. Tim Wiese postanowił jednak, że na emeryturze napakuje się do granic możliwości i zacznie uprawiać wrestling. Teraz jednak Niemiec zmienia priorytety – mimo że przypomina gabarytami trzydrzwiową szafę z lustrem, postanawia że znów poskacze w bramce.

Reklama

To był naprawdę dziwny okres, gdy najpierw widzieliśmy Wiese szalejącego w Bundeslidze, a chwilę później tego samego gościa, ale tak jakby podniesionego do potęgi trzeciej. Ekscentryczny bramkarz nigdy mikrusem nie był i nawet lubił od czasu do czasu zapodać komuś kopniaka rodem z filmów akcji, no ale za nic w świecie nie przewidzielibyśmy, że pójdzie w taką stronę. No sami spójrzcie – dzik jak żywcem wyjęty z osiedlowej siłowni na północnej Pradze.

tim-wiese-collage

Reklama

Wiese dzielnie walczył o to, by zrealizować swoje marzenie i w końcu mu się udało. Naprzemiennie bujał się między pakernią, a salą treningową i w końcu, gdy osiągnął już odpowiednią masę i umiejętności, sprawdził się w ringu. Nie był to może zbyt brawurowy debiut, ale swego dopiął i nastukał kolesia przed tysiącami widzów.

Komiczne wydawało nam się porównanie Wiese-piłkarza i Wiese-fightera i nawet ciężko byłoby nam sobie wyobrazić jak chłop ważący prawie 130 kg mógłby teraz biegać po polu karnym i rzucać się za piłką. Niemiec konsekwentnie realizuje jednak plan zakładający wprawianie w osłupienie swoich fanów. Oto bowiem klub SSV Dillingen poinformował, że wiosną w jego barwach zadebiutuje właśnie 35-latek.

Wiese odważnie zapowiada, że pomoże zespołowi w utrzymaniu się w amatorskiej Kreisliga Nord, a na tę chwilę sytuacja nie jest za wesoła. Zespół zamyka bowiem stawkę i traci do bezpiecznego miejsca aż dziewięć oczek.

Na pewno muszę trochę popracować nad formą, ale przecież nie zapomniałem, jak się broni. Jestem pewny, że mogę pomóc Dillingen w utrzymaniu i zrobię wszystko, co w mojej mocy, by tego dokonać – zapowiada Wiese.

Na kiedy szykowany jest debiut zawodnika? Dokładnie na 1 kwietnia, a sam mecz ma być transmitowany w internecie. No co jak co, ale chcemy zobaczyć jak ten kolos turla się od słupka do słupka.

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Reklama