Messi skazany za oszustwa podatkowe. Do paki jednak nie trafi

Piotr Tomasik

06 lipca 2016, 15:51 • 2 min czytania

Messi skazany za oszustwa podatkowe. Do paki jednak nie trafi

Tak to czasami w życiu jest, że jak coś się zaczyna sypać, to wszystko naraz. Lawina nieszczęść. Nie zdążysz się otrząsnąć z jednej traumy, a już za chwile dostajesz kolejnego gonga. Nieco ponad tydzień temu łzy i szeroko komentowane na całym świecie szokujące wyznanie o rezygnacji z gry w kadrze, dziś zaś wyrok skazujący w sprawie oszustw podatkowych. Leo Messi zdecydowanie nie ma ostatnio łatwego życia.

Reklama

Sąd w Barcelonie uznał dziś Argentyńczyka i jego ojca winnymi oszustw podatkowych opiewających na kwotę 4,1 miliona euro. Dla przypomnienia – chodzi konkretnie o nierozliczenie się z hiszpańską skarbówką z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży praw do wykorzystywania wizerunku w latach 2007, 2008 i 2009. Wyrok – 21 miesięcy pozbawienia wolności zarówno dla Messiego, jak i jego ojca (po siedem miesięcy za każdy nieuregulowany rok) oraz grzywna w wysokości przeszło dwóch milionów euro dla zawodnika i półtora miliona dla jego ojca.

Tłumaczenia Messiego, który po raz setny ograniczył się do stwierdzenia, że nie miał zielonego pojęcia o tym, iż popełnia przestępstwo, a samemu koncentrował się jedynie na grze w piłkę, resztę spraw pozostawiając swojemu ojcu i prawnikom – jak łatwo się domyślić – nie przekonały sędziego. „Niewiedza wynikająca z zaniechania obowiązków jest błędem, który nie zwalnia z ponoszenia odpowiedzialności karnej. Nie może pomylić się bowiem ten, kto nawet nie podejmie próby doinformowania się, czy postępuje zgodnie z prawem. W tym przypadku mamy do czynienia z aktem zamierzonej ignorancji”, można było usłyszeć podczas odczytywania wyroku. Mniej oficjalnym językiem – nie chciało ci się czytać papierów, które podpisujesz, to nie dziw się, że ktoś cię w końcu za to ścignął.

Reklama

Czy więc już wkrótce więzienni strażnicy zdołają dokonać tego, co zazwyczaj nie udawało się obrońcom drużyny przeciwnej i znajdą sposób na trwałe zneutralizowanie Messiego? Gdzie tam, to jeszcze nie koniec telenoweli. Jak na razie pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki może sobie przybić piątkę z Karimem Benzemą. Wciąż bowiem pozostała mu jeszcze opcja odwołania się do Sądu Najwyższego. A gdyby nawet tam niczego nie wskórał, do pierdla i tak raczej nie pójdzie. Na mocy hiszpańskiego prawa wykonywanie wyroków poniżej dwóch lat przy wcześniejszej niekaralności jest bowiem zawieszane. Messiemu możemy więc z czystym sumieniem zaliczyć kolejny udany drybling.

Najnowsze

Reklama

La Liga

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
54
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
La Liga

Zdążył się już pożegnać. Real zablokował jego transfer

Braian Wilma
0
Zdążył się już pożegnać. Real zablokował jego transfer
La Liga

Kolejne miasto powalczy o organizację finału Ligi Mistrzów

Maciej Piętak
2
Kolejne miasto powalczy o organizację finału Ligi Mistrzów
Reklama
Reklama